Odruch serca – i „w nagrodę” kłopoty – Gazeta Kłobucka
Krzepice, Kłobuck, Kamyk

Odruch serca – i „w nagrodę” kłopoty

Nasza czytelniczka postąpiła szlachetnie – a nasz „system” tego nie nagradza, a karze kłopotami.
Odruch serca – i „w nagrodę” kłopoty

Mieszkanka naszego powiatu znalazła na drodze rannego jastrzębia. Nie chcąc zostawić zwierzęcia na pastwę losu, zabrała je do domu. A teraz ma kłopot. Nikt nie chce go od niej zabrać

Sytuacja, która przydarzyła się mieszkance Krzepic, w zasadzie może się przytrafić każdemu z nas. Dlatego dobrze wiedzieć, co w takiej sytuacji robić, bo – jak się okazuje – za odruch serca łatwo zapłacić bólem głowy. Szkoda jej ptaka, którego uratowała na drodze, ale też nie ma tak naprawdę pojęcia, jak się nim zajmować. I nie ma go komu oddać. Czy mimo tego, że jastrząb to gatunek objęty ścisłą ochroną, biedne ranne zwierzę tak naprawdę nikogo nie obchodzi? Czy pani Agnieszka za to, że zachowała się humanitarnie, będzie musiała teraz sama zapłacić za zabranie ptaka do schroniska? (jar)

Czytaj więcej w najbliższym wydaniu Gazety Kłobuckiej i e-wydaniu.

5 komentarzy

5 Komentarze

  1. Nieznajomy

    18 września 2015 at 13:10

    Dobrze zrobiła 😉

  2. Wiki

    18 września 2015 at 11:07

    Dobrze zrobiła!
    Szkoda zwierzaka. Miał klatkę, spokuj, opiekę to czego chcieć więcej?! Popieram! Lepsze to niż śmierć w męczarniach na drodze;)

  3. Kasia

    18 września 2015 at 10:15

    Widziałam tego ptaka miał złamane skrzydło i zdarte. Weterynarz mówił że go wyleczy i będzie jak nowy. Skoro zwierzak jest pod jakąś tam ochroną to dobrze że mu się pomogło. Żadna istota nie zasługuje na śmierć w męczarniach na środku ruchliwej drogi!!! Ośrodek który go zabrał był zadowolony że może pomóc!! Naprawdę jak czytam pierwszy komentarz to śmiać mi się chce ile ludzie mają zazdrosci i jadu w sobie!!! Ktoś chce pomóc, a zawsze znajdzie się ktoś głupi i wredny! Zazdrość bije z 1 komentarza:D zajebi*** w internecie, a cip* w świecie. Nie obrazaj innych człowieku bo swoim czynem nikogo nie skrzywdziła ta dziewczyna!

  4. Ja

    17 września 2015 at 21:41

    Tragedia! Ludzka niewiedza mnie przeraża! „Uratowała”???? Dzikiego zwierzęcia nie można ot tak sobie brać do domu, czy wybawicielka słyszała kiedyś o podlotach? A można zna na tyle bionomię, że wie kiedy potrzebuje pomocy??? I co teraz??? Schronisko??? TRAGEDIA!!!!! to nie jest żaden jastrząb tylko pustułka!!!! Niech panienka uważa, bo w nocy wydłubie jej te wymalowane oczy….

    • Roberto

      18 września 2015 at 10:07

      Zwierzę po 2 dniach znalazło sie w ośrodku dla tego rodzaju zwierząt. Było pod opieką weterynarza. Było połamane, gdyby go ktos nie zabrał z ruchliwej drogi to już by zdechlo. Czyli lepiej gdyby je zostawiła i by zdechlo? Niż zabrała je do weterynarza i po 2dniach znalazła mu ośrodek i dom? Masz racje, lepiej mogło zdychac w męczarniach!!! Podlosc ludzka nie zna granic. A czy to sokół, czy jastrząb, a nawet gołąb to najmniej ważne ,jeśli coś biega połamane po drodze, stwarza zagrożenie dla siebie i pojazdów, a ktoś ma warunki i chce uratować to bardzo dobrze!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Krzepice, Kłobuck, Kamyk

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Krzepice, Kłobuck, Kamyk