Wielka kurza ferma w naszym powiecie? – Gazeta Kłobucka
Wilkowiecko, Opatów

Wielka kurza ferma w naszym powiecie?

Państwowy Inspektor Sanitarny w Kłobucku ma według mnie słuszne zastrzeżenia co do proponowanych tu rozwiązań i technologii kurzej fermy – mówi wójt Sośniak.
ARCH.
Wielka kurza ferma w naszym powiecie?

PROBLEM. Inwestor pochodzący spoza naszego regionu chce wybudować kurniki do hodowli kur brojlerów w Wilkowiecku. Duża część mieszkańców nie chce tutaj takiej inwestycji. Cała sprawa, choć bardzo kontrowersyjna, jest jeszcze w fazie kompletowania niezbędnej dokumentacji

Jarosław Jędrysiak

Jeszcze w końcu ubiegłego roku na stronie BIP-u gminy Opatów ukazało się obwieszczenie, którym wójt gminy zawiadamiał zainteresowanych, że z wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na budowę obiektu do chowu brojlerów kurzych w Wilkowiecku wystąpił zamieszkujący w powiecie kępińskim Lech Jóźwiakowski. Jak wskazano w obwieszczeniu, obiekt wraz z towarzyszącą mu niezbędną infrastrukturą techniczną ma być zlokalizowany na dwóch działkach stosunkowo niedaleko od centralnej części Wilkowiecka. W kolejnych miesiącach w następnych obwieszczeniach na BIP-ie wójt informował o kolejnych terminach składania uwag i wniosków do uzupełnianego przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. 9 czerwca wydana została z upoważnienia wójta Sośniaka zgoda na dopuszczenie organizacji ekologicznej Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Semper Veritas” z Krzepic do udziału w tym postępowaniu na prawach strony. O całej sprawie zrobiło się też wkrótce głośniej. W czerwcu o planach budowli kurników w Wilkowiecku mówił na sesji w sąsiedniej gminie Lipie Marek Kajkowski z Semper Veritas, niejako nagłaśniając temat poza granicami gminy Opatów. Podstawą zainteresowania organizacji były tu przede wszystkim obawy o wpływ takiego rodzaju inwestycji na zasoby wody pitnej w obrębie podziemnego zbiornika wód jurajskich, jaki swym zasięgiem obejmuje także powiat kłobucki.

Równocześnie sprawą zainteresowani są czynnie mieszkańcy Wilkowiecka. Jak informowano podczas międzygminnego spotkania proekologicznego samorządowców, do którego doszło w gminie Lipie, liczba podpisów zgromadzonych pod protestem przeciw budowie tych instalacji do chowu drobiu wynosi już około sześciuset. Jaka jest w tej sytuacji postawa władz gminy Opatów? Wójt Bogdan Sośniak wypowiadał się na wspomnianym forum w Lipiu, iż postępowanie jest ciągle w fazie dokumentacyjnej, a rzecz dotyczy planów wybudowania na wykupionym przez inwestora terenie dwóch kurników do hodowli drobiu. Do tej pory wójtowi znana jest już pozytywna opinia o inwestycji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Natomiast sprawa skomplikowała się dla inwestora na poziomie kłobuckiego Sanepidu.

– Państwowy Inspektor Sanitarny w Kłobucku ma według mnie słuszne zastrzeżenia co do proponowanych tu rozwiązań i technologii – stwierdził wójt Sośniak podczas spotkania międzygminnego w Lipiu.

Inwestorowi przedstawiono dalsze pytania dotyczące inwestycji. Tak czy inaczej decyzja sanepidu, a następnie ostateczne decyzje w sprawie tej inwestycji mają zapadać prawdopodobnie nie później niż do przełomu lipca i sierpnia. Jakie stanowisko zajmie w tej sprawie sam wójt Sośniak?

– Nie chcę przesądzać swojego stanowiska, bo wójt wydając decyzję środowiskową, musi brać pod uwagę argumenty zgromadzone w postępowaniu. Bo obu stronom przysługuje możliwość skorzystania z drogi sądowej. Trudno byłoby potem obronić argument, że odmawiamy na zasadzie „nie – bo nie” – mówił dalej wójt Opatowa.

Podczas spotkania w Lipiu mówiono też o tym, skąd się biorą obawy mieszkańców. Ich źródłem – poza samym faktem powstania inwestycji nie kojarzącej się potocznie z przyjemnymi zapachami – mają być też wątpliwości co do ostatecznej skali chowu brojlerów. Mowa tu o szacunkach, jakie mają czynić mieszkańcy na podstawie informacji wyszukiwanych w internecie, wedle których kur musiałoby być w wilkowieckich kurnikach dwa razy więcej niż deklaruje inwestor, aby inwestycja się opłacała. W przestrzeni publicznej pojawiają się też wypowiedzi jeszcze dalej idące – iż powierzchnia hodowli teoretycznie może pomieścić obsadę kur nawet 10-krotnie większą od deklarowanej. Ocena tego rodzaju hipotetycznego choćby ryzyka powinna być przedmiotem analizy powołanych do tego fachowych instytucji. Na dziś nieco dziwi natomiast stosunkowo skromna obecność tego ważnego społecznie tematu – ważnego, skoro w sprawie zebrano tak wiele podpisów mieszkańców – na oficjalnym forum rady gminy Opatów.

Więcej na ten temat w najbliższym numerze „Gazety Kłobuckiej”.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wilkowiecko, Opatów

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Wilkowiecko, Opatów

vbb

Inwestor walczy o sprawę kurników

Jarosław Jędrysiak10 lutego 2018
ds

Bliżej decyzji w sprawie kurnika

Jarosław Jędrysiak6 sierpnia 2017