Zamach na niezależne sądownictwo – Gazeta Kłobucka
Kilka minut o prawach

Zamach na niezależne sądownictwo

KILKA MINUT O PRAWACH,
A. KASPERKIEWICZ
Zamach na niezależne sądownictwo

Ostatnią redutą, która stoi na przeszkodzie pochodowi Prawa i Sprawiedliwości na drodze do demontażu demokratycznego państwa prawa, jest Sąd Najwyższy. Dopóki w jej murach panuje niezłomna wola obrony wartości demokratycznych, które są trwałym dorobkiem cywilizacji zachodniej, dopóty władza ustawodawcza i wykonawcza powściągana jest w dążeniu do przejęcia całkowitej kontroli nad społeczeństwem. Usuwając gwarancje sędziowskiej niezależności, opuszczamy Europę Zachodnią z jej wrażliwością na prawa i wolności obywatelskie i kierujemy się znowu, tym razem dobrowolnie, w stronę wschodnich satrapii.

Wzorców niszczenia sędziowskiej niezawisłości wcale nie musimy poszukiwać u naszych wschodnich sąsiadów. Wielu z nich dostarcza nam najnowsza historia Polski. Po objęciu władzy przez obóz sanacyjny po przewrocie majowym w II Rzeczpospolitej pod znanymi dobrze hasłami odnowy moralnej postępowała szybka erozja systemu demokratycznego. Kiedy Sąd Najwyższy odmówił wskazania kandydata na komisarza wyborczego powolnego oczekiwaniom rządu, w odwecie czterej prezesi Sądu Najwyższego zostali zmuszeni do ustąpienia. Ustąpić musiał również przewodniczący Izby Karnej, wybitny prawnik Aleksander Mogilnicki, który zamach na niezależne sądownictwo opisywał w swych niedawno wznowionych wspomnieniach. Minister sprawiedliwości na podstawie nowego prawa o ustroju sądów powszechnych – jak pisał Mogilnicki – „przeniósł w stan spoczynku około 600 najlepszych sędziów, a na ich miejsce zamianował nowych”. Systematyczne usuwanie niezależnych sędziów spowodowało „znaczne obniżenie poziomu sądownictwa, zarówno pod względem umiejętności, jak i moralnym, i zwiększyło znakomicie liczbę niesłusznych wyroków (…). Zostali lub przybyli przeważnie ludzie słabi, którzy wyrokowali «według rozkazu» lub ludzie o niższym poziomie umysłowym i braku doświadczenia sędziowskiego”.
Pod pozorem usprawnienia działalności sądów rządząca partia podporządkowuje sobie sędziów i tym samym znosi zasadę trójpodziału władz. Władza jednolita to zazwyczaj władza skupiona w ręku jednej partii. Jeśli ta partia ubezwłasnowolniona jest w dodatku przez jednego człowieka, to cokolwiek sobie ten człowiek umyśli, to bez trudu spełni. Jeśli ten człowiek umyśli sobie, żeby z naszej biednej ojczyzny, targanej dzisiaj jakimś niepojętym szaleństwem, uczynić na przykład Katolickie Państwo Narodu Polskiego, to swe religijne wizje i majaki urzeczywistni. I żaden sędzia nie odważy się powołać na konstytucyjne wolności, bo czekać go będzie Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, obsadzona nie według kryterium kompetencji, a kryterium przydatności.
Brzmi to wszystko jak najczarniejszy sen, który spełnia się pokracznie na naszych oczach. Już za chwilę minister sprawiedliwości wyznaczy do rozpoznania sprawy ważnej dla niego lub jakiegoś prezesa sędziego, który zamiast wyrokować zgodnie z prawem i własnym sumieniem, wykona dany mu z góry rozkaz. Rozważania Aleksandra Mogilnickiego o sędziowskiej niezawisłości, opublikowane w 1931 roku, wydawałoby się, do niedawna tak oczywiste, znowu musimy przypominać. „Tylko ustawa, sumienie i okoliczności sprawy mogą stanowić podstawę do wydania wyroku. Żaden zwierzchnik, czy to minister, czy prezes, czy sędzia wyższego sądu nie ma prawa nakazywać, ani nawet zlecać sędziemu, żeby tak czy inaczej w sprawie orzekał”.
Nawet jeśli gwarancje sędziowskiej niezależności zostaną z sytemu prawnego trwale usunięte, to pozostaje jeszcze poczucie przyzwoitości, którego żadna władza nie będzie zdolna przenieść w stan spoczynku.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kilka minut o prawach

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Kilka minut o prawach

prawnik

O prawie do prawdziwej informacji

Redakcja1 stycznia 2017
prawnik

O sędziowskiej bezstronności

Redakcja11 grudnia 2016
prawnik

O ładzie konstytucyjnym

Redakcja2 grudnia 2016