Popędzą pociągi. Będą i pasażerskie? – Gazeta Kłobucka
Kłobuck, powiat

Popędzą pociągi. Będą i pasażerskie?

Briefing prasowy kierownictwa PKP Polskich Linii Kolejowych SA odbył się bezpośrednio przy przejeździe na ul. Długosza.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Popędzą pociągi. Będą i pasażerskie?

KOMUNIKACJA. Zbliżające się zakończenie inwestycji na linii kolejowej przez Kłobuck stało się okazją do briefingu prasowego z udziałem przedstawicieli kierownictwa PKP Polskich Linii Kolejowych SA. Poruszyliśmy zwłaszcza dwie istotne kwestie: czy przy zwiększonych prędkościach przewoźnik zadbał o bezpieczeństwo mieszkańców? i czy jest szansa na powrót pociągów pasażerskich do Kłobucka?

Briefing odbył się bezpośrednio przy remontowanym przejeździe kolejowym na ulicy Długosza w Kłobucku. Na początek przedstawiciele PKP PLK SA przedstawili ogólne założenia inwestycji prowadzonej na linii biegnącej przez Kłobuck. Na jej odcinku od Górnego Śląska do regionu łódzkiego przewidziane są zadania na w sumie 82 mln zł, z czego 23,4 mln na jego fragmencie przebiegającym przez nasz powiat. Jest to przy tym zadanie wyprzedzające przed kolejnym dużym zadaniem inwestycyjnym, zapisanym w Krajowym Programie Kolejowym dla odcinka Chorzów–Zduńska Wola do roku 2023. Wtedy na infrastrukturę kolejową ma tu zostać wydane ok. 2,1 miliarda złotych – o ile rzecz jasna zapadną w tej materii konkretne decyzje w odpowiednim czasie.

Z 30 do 120 km/h
Na kłobuckim odcinku poprawią się parametry linii kolejowej.
– Na tym odcinku mamy osiągnąć dla pociągów towarowych prędkość do 120 km/h – podaje Andrzej Kudła, zastępca dyrektora ds. projektów krajowych w Centrum Realizacji Inwestycji regionu śląskiego PKP PLK SA.
W tej chwili w różnych miejscach linii między Śląskiem a Zduńską Wolą są ograniczenia prędkości, czasem nawet do 30 km/h. To ogranicza przepustowość linii. Po rewitalizacji ograniczenia te mają zostać zniesione.
– Na odcinku Miedźno–Działoszyn prowadzimy wzmocnienie podtorza. Do tej pory mieliśmy tam ograniczenie prędkości do 30 km/h, a będziemy mieć dopuszczalne prędkości 100 km/h – dodaje Michał Aleksy, dyrektor zakładu PLK w Tarnowskich Górach.
Co ciekawe, duże prędkości były osiągane na tutejszej linii kolejowej już przed wojną, gdy jeździł tędy nawet pociąg ekspresowy. Dopiero dziś sytuacja ta jest odtwarzana. Wzrost prędkości ułatwia transport, ale może być też źródłem zagrożeń dla tych, którzy przejeżdżają drogami przez tory i mieszkają w pobliżu linii, na której wzrosną prędkości. Zapytaliśmy o to, jak zadbano o bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców.
– Urządzenia, które tu budujemy, zapewniają na dzisiaj pełne bezpieczeństwo. Na przejazdach czy na dziś nieczynnych stacjach na pewno nie ma występowania sytuacji niebezpiecznych – zapewnia Kudła. W pewnym sensie ofiarą dostosowywania linii do wyższych prędkości padają lokalne przejazdy kolejowe. Na przykład w gminie Miedźno są takie, które albo gmina przejmie na własną odpowiedzialność, albo będzie konieczne ich zlikwidowanie. Jak mówi Michał Aleksy, kolej zajmuje się przejazdami na drogach publicznych. Jeśli gdzieś jest przejazd na drodze, której sytuacja prawna nie jest uregulowana w taki sposób, aby miała ona charakter drogi publicznej, to trudno tam nadal utrzymywać przejazd kolejowy. To też dyktują względy bezpieczeństwa.

Przejazd po nowemu
Na naszym odcinku linii kolejowej od 10 sierpnia gotowy jest już tor nr 2 między Kłobuckiem i Miedźnem, a prace na torze nr 1 jeszcze trwają. Prowadzone są roboty punktowe: wymiana nawierzchni dróg i torów w obrębie 4 przejazdów w naszym powiecie, przystosowanie obiektów inżynieryjnych do przenoszenia odpowiednio wysokich nacisków (masy pociągów). Przejazd na ul. Długosza w Kłobucku, zaliczany do kategorii A, podlega gruntownej przebudowie. Już wymieniona jest nawierzchnia – na specjalistyczne płyty. Będą też wymienione rogatki, zostanie założony system telewizji przemysłowej oraz będzie wykonana nowa nawierzchnia drogowa w obrębie przejazdu. Wszystkie te roboty mają być zakończone do 30 września. Według informacji znakowej na miejscu drożność przejazdu zostanie przywrócona już w połowie września. Byłoby dobrze, bo objazd przez Wojska Polskiego powoduje powstawanie nieraz liczących kilkanaście samochodów korków przy wyjeździe na Górniczą.

Czas zabiegać o powrót pasażerskich
O nadziejach na przywrócenie ruchu pasażerskiego na remontowanej linii wspomniał obecny na briefingu przedstawiciel kolejowej „Solidarności”. Chętnie nawiązaliśmy w pytaniu do tego tematu, bo wiadomo, że brak pociągów pasażerskich w Kłobucku i przebudowa połączona z całkowitą likwidacją peronów zostały przez mieszkańców miasta przyjęte z pewnym zawodem. Zwłaszcza że powrót tutaj kolei pasażerskiej obiecywała nam sama obecna premier Beata Szydło – w ogniu ostatniej kampanii wyborczej. Okazuje się, że poprawa parametrów torów i umożliwienie osiągania większych prędkości jest też na przyszłość szansą na powrót pociągów pasażerskich – dziś też przecież poruszających się szybciej niż te wspomniane 30 km/h.
– To, co robimy na tej linii teraz, robimy po to, aby poodwoływać różne ograniczenia, które były na tej linii. One w bardzo istotnym stopniu ograniczyły możliwości jej przepustowości. Przy wyższych możliwych prędkościach, jeśli będzie zapotrzebowanie, by przywrócić przewozy pasażerskie, to na pewno się do tego też przychylimy w ramach wspomnianego tu programu na kwotę ponad 2 miliardy złotych – zapowiada dyrektor Kudła.
Dotychczasowe przystanki kolejowe – te, na których stare perony idą do likwidacji – według wiedzy kolejarzy nie spełniają na dziś swojej funkcji technicznej.
– Tutaj robienie czegoś nowego w charakterze swego rodzaju pomnika nie służącego niczemu nie ma żadnego sensu. Pieniądze musimy wydatkować uczciwie i gospodarnie – zaznacza dyrektor Aleksy.
– Gdy będzie już prowadzona inwestycja ta dwumiliardowa, ta infrastruktura pasażerska zostanie odtworzona do wymaganych warunków technicznych. Wtedy to będzie mieć sens – dodaje.
Czyli jest szansa, że do 2023 roku w ramach szerszego programu mogą w Kłobucku powstać nowe, odpowiednie jakościowo perony pasażerskie. Przy czym na pewno zależy to też od tego, jakie będzie zapotrzebowanie na to, aby w ogóle powstały. Dziś ruchu pasażerskiego nie ma, więc trudno to zapotrzebowanie mierzyć liczbą pasażerów. Ale pozostaje margines dla naszych lokalnych władz, by w odpowiednim czasie – najlepiej zaczynając niezwłocznie – przekonać decydentów, że warto znów puścić pasażerskie przez Kłobuck. Sami kolejarze wiedzą, że biegnie tu najbliższa trasa ze Śląska nad morze. Skoro nie będzie ograniczeń prędkości, teoretycznie będą tu mogły w przyszłości jechać nawet szybkie pociągi intercity. Czy pojadą – i przede wszystkim czy się zatrzymają w Kłobucku? Dziś nie wiadomo – ale pozostaje jeszcze pole do działania dla naszych samorządów. Tak przynajmniej rozumiemy zapowiedzi przedstawicieli PLK podczas briefingu na kłobuckim przejeździe na Długosza. Teraz jest czas na prace przedprojektowe, na konsultacje społeczne. Zatem to najlepszy czas, by intensywnie lobbować za sprawą, by do Kłobucka wróciły pociągi pasażerskie.
– Po to robimy tę linię, aby służyła ludziom – podkreśla dyrektor Aleksy.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kłobuck, powiat

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Kłobuck, powiat

nb

Wartościowi sparingpartnerzy Znicza i Panek

Stanisław Wrzesiński20 lipca 2018
pog (1)

Pogotowie bez lekarzy?

Jarosław Jędrysiak14 maja 2018
z

Pomóżmy Dawidowi

Ewa Chojnacka6 listopada 2017
har

Harcerstwo mamy już od stu lat

Jarosław Jędrysiak9 października 2017
5

Z szansami na gastroenterologię

Jarosław Jędrysiak14 czerwca 2017
444

Szorstka przyjaźń miasta i powiatu?

Jarosław Jędrysiak31 maja 2017