Owoce za zużyty sprzęt elektroniczny – Gazeta Kłobucka
Ekologia

Owoce za zużyty sprzęt elektroniczny

Owoce za zużyty sprzęt elektroniczny

Trwa kolejna edycja akcji pod nazwą „Recykling Daje Owoce”, która polega na zebraniu jak największej ilości elektroodpadów i wymianie ich na owoce. Realizowana jest w szkołach i przedszkolach, domach kultury i bibliotekach, także na terenie województwa śląskiego. Pomysłodawcą i organizatorem jest wrocławski ekolog i podróżnik – Dominik Dobrowolski

W przedsięwzięciu chodzi o zebranie jak największej ilości zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) oraz rozdaniu jak największej ilości owoców. Wszystko odbywa się na zasadzie wymiany. Jak wyjaśnia organizator, mieszkańcy przynoszą elektrośmieci, a w zamian dostają owoce. Nie ma z góry narzuconego przelicznika ile za ile.

– Wymiana zużytego sprzętu na owoce ma być tylko pewnym symbolem. W każdym mieście, gminie czy wiosce, które zgłosiły swój akces do projektu, są lokalni koordynatorzy. Są nimi działacze społeczni, w dużej części nauczyciele, a akcje przebiegają w szkołach. Niektórzy organizują zbiórkę w konkretne dni, inni zbierają elektroodpady do końca grudnia, a dokładnie rzecz ujmując, do wyczerpania zakupionych owoców – wyjaśnia Dominik Dobrowolski.

Elektroodpady można oddać w sklepie przy zakupie nowych sprzętów AGD, IT, RTV. W gminach są punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych, czyli tzw. PSZOK-i, do których także – bezpłatnie – można je zawieźć. Ponadto na rynku działają profesjonalne firmy odbierające duże elektroodpady bezpośrednio z domów.

Elektrośmieci powinny być poddawane recyklingowi w profesjonalnych zakładach. Jeśli tak nie jest, stają się odpadem niebezpiecznym, zanieczyszczającym środowisko. Unia Europejska narzuca obowiązek prowadzenia selektywnej zbiórki elektroodpadów i oczekuje, że ilość zbieranych elektrośmieci będzie wzrastać z roku na rok. W 2015 roku Polska musiała osiągnąć poziom 35 proc. zbiórki i recyklingu. Udało się, bo uzyskała 38 proc. W kolejnych latach wskaźnik wzrósł do 40 proc. (to ok. 210 tys. to takich odpadów), a w 2018 sięgnie już 50 proc., by w kolejnych latach dobić do 65 proc. Największym problemem pozostaje nielegalna rozbiórka zużytego sprzętu przez złomiarzy, którzy wyciągają najbardziej wartościowe dla nich elementy jak aluminium czy miedź, natomiast resztę wyrzucają, tworząc dzikie wysypiska szkodliwych odpadów.

Zbiórka i recykling ZSEE od dawna najlepiej idzie krajom skandynawskim. Już kilka lat temu osiągały one poziom co najmniej 50 proc., gromadząc kilkanaście kg takich odpadów na mieszkańca rocznie. Na przeciwległym biegunie są od tym względem kraje, które niedawno zasiliły szeregi UE, także Portugalia i Grecja. (oprac. PW)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ekologia

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Ekologia

gf

Dieslem Krakowa nie zwiedzisz

Jarosław Jędrysiak6 września 2018
ulga

Ulgą w smog

Jarosław Jędrysiak5 września 2018
fg

Chcą czystej energii

Jarosław Jędrysiak4 września 2018
re

Wybiorą lepsze jaja

Jarosław Jędrysiak11 lipca 2018
tz

Byle jakiego pieca już się nie kupi

Jarosław Jędrysiak10 lipca 2018
zz

W góry po śmieci

Jarosław Jędrysiak8 lipca 2018