Satyra nie tylko polityczna – Gazeta Kłobucka
Humor

Satyra nie tylko polityczna

Satyra nie tylko polityczna


Zaczynamy w tym tygodniu od naszego starosty ulubionego, bo jedynego. Na wstępie zaznaczyć trzeba, że dużo będzie dzisiaj o staroście, z czego on sam pewnie się ucieszy. No to jedziemy. Starostą nadal interesuje się ABW, ale to nic, bo ostatnio dotarliśmy do nieoficjalnych informacji z oficjalnych źródeł, że oprócz wspomnianego ABW interesuje się nim również CBA i CIA. Pomyślicie, że coś jest na rzeczy, prawda? Zapytaliśmy starostę, o co chodzi i skąd nagle takie zainteresowanie jego osobą. Odpowiedział nam bardzo szybko SMS-em (ponieważ, akurat przebywał na zawodach strażackich we Wręczycy): „Czołem druhowie. Napisaliście, że interesuje się mną ABW, a przecież oprócz nich interesuje się mną również KGW. Z Łobodna. Czołem”. O tym nie wiedzieliśmy.


Tak jak wspomnieliśmy, będzie ponownie o naszym staroście. Jak wiadomo, kampania wyborcza trwa całą kadencję, a w przypadku Henryka Kiepury rozpoczęła się tuż po tym, jak się urodził. Nawet na imię miał mieć Kampania, ale się ksiądz nie zgodził. Ale do rzeczy. Otóż starosta wpadł na pomysł wydania specjalnego wydania wcale nie wyborczego biuletynu i wykorzystał na to okoliczność jubileuszu istnienia KGW w naszym powiecie. Wspólnie i w porozumieniu z lokalną drukarnią, wcale nie działającą lokalnie, postanowił do grupowych zdjęć poszczególnych kół gospodyń wiejskich dokleić głowy wójtów. I tak np. na zdjęciu KGW z Popowa panie stoją, ale wójt siedzi na stojąco. W przypadku KGW z Panek wójt na zdjęciu ma głowę wielkości głowy konia. Ale musicie to sami zobaczyć, bo inaczej nie uwierzycie.


Ze starostwa pędzimy szybko do Krzepic. A tam bez zmian i nadal trwa walka o to, co burmistrz chciał obiecać, ale nie obiecał, chociaż bardzo chciał. Oczywiście chodzi o żłobek. Władze Krzepic na czele z panem Kotynią postanowiły w tym celu skonsultować sprawę z władzami Kłobucka. Na konsultacje umówiono się na neutralnym gruncie – w Pankach. Władze Krzepic przyjechały wynajętym busem z firmy Relax, a władze Kłobucka busem z zarządu dróg. Spotkanie trwało ponad 4 godziny, a z relacji obserwatorów wynikało, że uczestnicy weszli na nie zadowoleni i wyszli z niego równie zadowoleni, jak weszli. Zapytaliśmy na miejscu burmistrza Kotynię o powody jego zadowolonej miny. Odpowiedział, że odpowie na maila. No i odpowiedział: „Dzień dobry, w nawiązaniu do waszego pytania po spotkaniu na temat żłobka i tego, jakobym był zadowolony po wyjściu ze spotkania. Potwierdzam, że na tamten czas byłem zadowolony, jednak na ten moment już jakby mniej. Obecnie jestem w fazie ustalania, dlaczego moje dobre samopoczucie nie jest już takie, jak było wtedy. Na temat żłobka odpowiem w niedalekiej przyszłości. Złotego pociągu też długo szukają i nikt ich nie popędza przecież”.


Z Krzepic lecimy do Miedźna, a tam dobra zmiana trwa w najlepsze. Obecnemu wójtowi, kojarzone mu z jedynie słuszną opcją, znudziło się już rozmawianie z mediami, a już najbardziej to się mu znudziło przesyłanie do nas swoich oświadczeń. Dlatego postanowiono, że w urzędzie zatrudnią sobie… i tutaj uwaga…. rzecznika prasowego! Tego w Miedźnie jeszcze nie było, ale jak już jest, to znaczy, że musi to być dobra zmiana. Zanim urzędnik zwany rzecznikiem na stałe zagościł w swoim gabinecie, zadaliśmy pytania osobie, w której imieniu rzecznik będzie odpowiadał mediom – czyli wójtowi Miedźna – o to, co było powodem takiej decyzji. Odpowiedź przyszła praktycznie od razu: „W odpowiedzi na wasze pytanie wyjaśniam, co następuje. Ogłosiliśmy konkurs w BIP i na Facebooku, ale wkradł się błąd w treści, bo chodziło nam o zatrudnienie orzecznika, a nie rzecznika. Ale skoro już napłynęły do nas CV, to nie mieliśmy wyjścia i zatrudniliśmy rzecznika”. No i się sprawa wyjaśniła.


Dotarła do nas ostatnio informacja na temat tego, że wójt z Lipia chce, aby wszyscy mogli korzystać z parku, a nie tylko część mieszkańców. Niestety, jest jakaś dziwna blokada władz centralnych, aby do parku nie wpuścić władz Lipa. Udało nam się ustalić, że chodzi o to, że władze zawsze składają wniosek, aby gmina park przejęła tuż przed Halloween, a wtedy od października do końca roku w parku straszy i właściciele nie chcą mieć na sumieniu urzędników. W innych terminach wniosków o przejecie parku nie odnotowano.


Mamy jeszcze jeden temat z Parzymiech. Tym razem z drogi, którą przejeżdżają codziennie tiry. Mieszkańcy twierdzą, że tiry jeżdżą zbyt szybko i dlatego im się w szafach trzęsą szklanki i talerze. Najbardziej jednak drżą szyby w oknach, bo ciężarówki oprócz prędkości to jeszcze są przeładowane. Policja niestety nic nie może zrobić, ponieważ kierowcy, kiedy wiedzą, że policja stoi i „łapie”, to się ostrzegają na CB. I tu jest plan, bo pojawia się wątek Antoniny, tej z Panek. Policja chce wykorzystać ją do tego, aby na kanale, na którym kierowcy się ostrzegają, zachęcała kierowców swoim głosem do radiowych igraszek. To ma rozproszyć kierowców, którzy będą wpadali na policyjny patrol. No i już się szyby nie będą trzęsły.


Jest duża zmiana w planie przebudowy kłobuckiego OSiR-u. Wstępnie planowano budowę mniejszego aqaparku tuż obok orlika oraz remont trybun stadionu i ich zadaszenie. Z planu zostaje jednak tylko zadaszenie, ale basen ma powstać – nie przy orliku, a na miejscu obecnego głównego boiska. Podobno z ankiety przeprowadzonej przez urzędujących urzędników wniknęło, że w gminie jest więcej chętnych na pływanie niż granie, a oprócz tego lobbyści z klubu Delfin też naciskali na takie rozwiązanie. Basen ma być ogromny, a elementy aquaparku – czyli rury do zjeżdżania – będą się zaczynały już od firmy Rotex i biegły nad kortami wprost do basenu.

Oprac. Konrad Ziębicki

Z naszej cotygodniowej kroniki jeszcze nie kryminalnej. Szefowa ZNP odebrała ostatnio nagrodę i gratulacje od burmistrza Kłobucka. Z nieukrywaną łezką w oku po dwóch latach uznała, że to, że kiedyś była przeciw, nie oznacza, że już zawsze będzie, bo teraz jest już za, a nawet przeciw. Czy jakoś tak.
Z życia Koalicji to wydaje się nam, że część Koalicji jest już jakiś czas jest w opozycji. Może jeszcze nie totalnej, ale totalnie zagubionej. Nawet pan Janusz już jakby mniej zadowolony z tego, że jest Januszem z opozycji, a nie Januszem z Koalicji. Cokolwiek to oznacza.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Humor

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Humor

c

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka19 czerwca 2018
SATYRA-WPIS

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka5 czerwca 2018
SATYRA-WPIS

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka22 maja 2018
SATYRA-WPIS

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka15 maja 2018
SATYRA-WPIS

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka1 maja 2018
SATYRA-WPIS

Satyra nie tylko polityczna

Ewa Chojnacka24 kwietnia 2018