Po co jeszcze jeden nabór na fotowoltaikę? – Gazeta Kłobucka
Lipie

Po co jeszcze jeden nabór na fotowoltaikę?

Ze względu na zmianę istotnych założeń wniosku uznałam, że nie mogę zwrócić się tylko do 300 osób, które złożyły wnioski w poprzednim naborze, ale że trzeba się zwrócić ponownie do wszystkich mieszkańców – mówi Bożena Wieloch. ARCH.
Po co jeszcze jeden nabór na fotowoltaikę?

PROBLEM. W gminie Lipie po raz drugi przeprowadzono nabór wniosków dotyczący instalacji pozwalających korzystać z odnawialnych źródeł energii. Dotarł do nas głos niezadowolenia z faktu, że nabór powtórzono. Dlaczego tak się stało?

Pierwszy nabór wniosków mieszkańców zainteresowanych fotowoltaiką prowadzono latem tego roku. Liczyła się kolejność zgłoszeń i, jak wtedy pisaliśmy, od samego rana pod urzędem ustawiała się kolejka mieszkańców, a zainteresowanie zgłosiło kilkaset osób. Teraz nabór prowadzono po raz drugi, od 4 do 8 grudnia – przy czym zupełnie od nowa, czyli ponownie trzeba było złożyć wniosek odpowiednio wcześnie, bo i tym razem decydowała kolejność zgłoszeń. Głos niezadowolenia dotarł do naszej redakcji już 5 grudnia.

– Wczoraj ludzie dobijali się do Urzędu Gminy Lipie, bo słyszeli, że są nowe nabory wniosków o dofinansowania do fotowoltaiki. Pani wójt podobno powiedziała, że rozpatrywanie wcześniejszych wniosków jest nieaktualne i będzie nowy nabór – mówi nasz telefoniczny rozmówca. – To zakrawa na defraudację pieniędzy, które wcześniej były przeznaczone na komisję, która to rozpatrywała – ocenia mieszkaniec gminy.

W przypadku obu terminów naboru – i latem, i teraz – urząd informował o nich w zwyczajowy sposób. W gminie Lipie przyjęte jest, że w takich istotnych sprawach gmina dostarcza korespondencję do skrzynek pocztowych – czyli z założenia indywidualnie do wszystkich mieszkańców. Kto by do skrzynki nie zajrzał, mógł jeszcze zauważyć informację na stronie urzędu gminy. Zainteresowanie udziałem w projekcie nie przypadkiem jest spore. Dofinansowanie wynosi tu 85%. Kolejki pod urzędem w dniach naboru więc nie dziwią.

– Zbieramy ankiety, które są podstawą do inwentaryzacji w terenie i opracowania programów funkcjonalno- użytkowych, które z kolei stanowią podstawę do napisania stosownych wniosków o dofinansowanie – mówi nam wójt gminy. – Nie było żadnej komisji, którą powołałaby gmina i której trzeba byłoby zapłacić – oddala podejrzenia naszego rozmówcy.

Bożena Wieloch uściśla, że gmina nie ocenia złożonych ankiet, a jedynie sprawdza zawarte w nich informacje wraz z danymi dodatkowymi. Dalej jest opracowanie wniosku w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. I to dopiero w urzędzie marszałkowskim ma być komisja, która się nad tym wszystkim pochyli, która dokona wyboru i przyzna dofinansowanie.

Czemu zatem nabór wniosków prowadzono w gminie Lipie po raz drugi? Tu decydować ma spora konkurencja między gminami o środki na realizację tych fotowoltaicznych instalacji. W urzędzie zdobyli wiadomości, że większe szanse na pieniądze będą wtedy, gdy zakres projektu się poszerzy. Latem przyjmowano wnioski na instalacje fotowoltaiczne, które wytwarzany prąd miały używać do grzania wody. Teraz poszerzony projekt zakłada zarówno grzanie wody, jak i wytwarzanie prądu, który będzie można spożytkować na inne potrzeby gospodarstwa. Albo odprowadzić do sieci. Efekt ekologiczny będzie dzięki temu lepszy – a szanse na dofinansowanie znacznie większe.

Pozostaje jednak pytanie, dlaczego po zmianie projektu nie ograniczono się po prostu do zaktualizowania danych już zebranych latem. Gdyby każdego, kto już wniosek złożył, spytać o to, czy po zmianie zakresu projektu nadal jest zainteresowany udziałem w nim, to nie byłoby kolejki pod urzędem i ponownego wpisywania wszystkich na nową listę. Czemu nie zdecydowano się na takie rozwiązanie?

– Ze względu na zmianę istotnych założeń wniosku uznałam, że nie mogę zwrócić się tylko do 300 osób, które złożyły wnioski w poprzednim naborze, ale że trzeba się zwrócić ponownie do wszystkich mieszkańców – mówi Bożena Wieloch.

Jak uzasadnia wójt w rozmowie z nami, gdy latem zbierano wnioski tylko na instalacje grzejące wodę, mogły być osoby, które nie były zainteresowane projektem. Teraz, gdy jest szansa także na instalacje produkujące prąd, zainteresowanie projektem może być szersze. I gdyby tylko zaktualizować już złożone wnioski, mogłyby się pojawić osoby wykluczone z udziału w projekcie, a zainteresowane właśnie jego szerszą formułą. Dla uniknięcia takich sytuacji zdecydowano powtórzyć cały nabór od nowa – i ponownie indywidualnie poinformować o jego szczegółach wszystkich mieszkańców.

Mamy informację, że po dwóch dniach przyjmowania wniosków na instalację urządzeń fotowoltaicznych i solarnych zainteresowanie tym projektem zgłosiło ponad 26 osób.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Lipie

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Lipie

fdg

Małżeński jubileusz

Jarosław Jędrysiak8 grudnia 2018
gh

Kosmetyczne zmiany w radzie

Jarosław Jędrysiak25 listopada 2018
z

Nie wybrali odbiorcy odpadów

Jarosław Jędrysiak19 listopada 2018
g

Wyszła i nie wróciła

Jarosław Jędrysiak1 października 2018
czx

Żłobek spodobał się dzieciom

Jarosław Jędrysiak13 września 2018
piłkarskie

Piłkarskie „Lato 2018” w Lipiu

Stanisław Wrzesiński24 sierpnia 2018