Szkolna jednak z chodnikiem? – Gazeta Kłobucka
Opatów

Szkolna jednak z chodnikiem?

Radny mówił o postępach, ale i o trudnościach w sprawie chodnika, którym dzieci mogłyby bezpiecznie chodzić od ul. Kościuszki do szkoły.
Szkolna jednak z chodnikiem?

PROBLEM. Coś jakby drgnęło w sprawie chodnika, którym mogły pozwolić dzieciom bezpieczniej chodzić do szkoły w Opatowie. Czy po latach bierności radni w końcu znajdą rozwiązanie? Jest na to nadzieja

Ostatnio kilka razu pisaliśmy o tym, że w Opatowie uczniowie muszą iść od ulicy Kościuszki do szkoły praktycznie po asfalcie, bo w rejonie skrzyżowania nie ma chodnika. Do tej pory na Szkolnej było gimnazjum, więc chodziły tędy dzieci nieco starsze. Na pewno większej troski wymaga jednak bezpieczeństwo młodszych dzieci, dla których dawne gimnazjum po reformie oświaty stało się szkołą podstawową.

W Opatowie na temat braku chodnika przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki wypowiadał się wcześniej radny powiatowy Tomasz Jeziorski. On też podzielił się teraz z radnymi gminnymi najświeższymi nowinami w tej sprawie.

– Odbyło się spotkanie z udziałem m.in. pana starosty, dyrektora Makowskiego z zarządu dróg, pana Jacka Popędy. Ustalono i zlecono już opracowanie organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic Szkolnej i Kościuszki. Będzie przejście na Kościuszki. Chodnik będzie po prawej stronie, patrząc w kierunku Wilkowiecka – referował na sesji w Opatowie radny powiatowy.

Przy okazji do publicznej wiadomości przedostała się jeszcze jedna informacja. Otóż kwestie własności gruntów w rejonie skrzyżowania są dość skomplikowane. Zresztą jak w wielu miejscach – bo przez lata w Polsce traktowano te sprawy dość lekceważąco. Tutaj okazuje się, że w miejscu newralgicznym dla rozwiązania problemu braku chodnika jest około półtorametrowy pas ziemi, który należy do skarbu państwa (czyli ani do powiatu, ani do gminy). Kiedyś tak wytyczono z myślą o drodze, ale czasy się bardzo zmieniły, nim ją poszerzono. Sprawy skomplikowały się zresztą jeszcze bardziej. Jak referował Jeziorski, właściciel przyległej działki prywatnej pobudował tu ganek, który nijak się ma do tych właśnie granic. Po prostu kiedyś tak wydawano decyzje co do budowy, że uwzględniano stan faktyczny w terenie, a nie rzeczywiste granice geodezyjne działek. I takich zagwozdek jest teraz wszędzie zatrzęsienie. Co więc można zrobić?

– Ustaliliśmy z panem starostą, że złoży dokumenty, żeby ten pas ziemi skarbu państwa przeszedł we władanie powiatu. Ale samo przekazanie ziemi… nie wiem, czy rok starczy na to – podsumował Jeziorski.

Obecnie wiadomo więc, że jest opracowana organizacja ruchu na skrzyżowaniu, planowany jest też chodnik aż do wysokości wejścia do gimnazjum. Pozostaje tylko liczyć, że w interesie bezpieczeństwa dzieci sprawy proceduralne nie będą wlec się tu dłużej niż to naprawdę niezbędne. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Opatów

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Opatów

solary (1)

W urzędzie zatrudniają „samych swoich”?

Jarosław Jędrysiak12 grudnia 2018
hgd

Przewodniczący musi poćwiczyć

Jarosław Jędrysiak10 grudnia 2018
fed

Co z budynkiem po szkole?

Jarosław Jędrysiak15 października 2018
rgt

Złoty małżeński jubileusz

Jarosław Jędrysiak15 października 2018
15-660x400

Wybory nowego sołtysa

Jarosław Jędrysiak8 października 2018
rde

Pod wielką biało-czerwoną

Jarosław Jędrysiak18 września 2018