W gminie mają coś do ukrycia? – Gazeta Kłobucka
Popów

W gminie mają coś do ukrycia?

Znów nie ogłosili sesji w BIP-ie. Czy rada ma sprawy, o których woli rozmawiać bez świadków, czy to tylko niezborność tutejszego urzędu?
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
W gminie mają coś do ukrycia?

NASZE INTERWENCJE. Nigdzie w internecie gmina nie informuje, że będzie sesja. Może poruszano tam jakąś ważną sprawę, na przykład tej tuczarni, dlatego ktoś chciał obrady ukryć przed mieszkańcami? – mówił nam oburzony mieszkaniec gminy, który z powodu braku jakiejkolwiek informacji o sesji w urzędowym Biuletynie Informacji Publicznej czy na oficjalnej stronie gminy Popów nie wiedział, że radni obradują, i nie mógł na te obrady przyjść

Nasz czytelnik miał na myśli sesję z sierpnia, ale nie pierwszy raz wtedy i nie ostatni informacji o terminie obrad zabrakło w BIP-ie gminy Popów. W roku ubiegłym o sesjach informowano tam tylko 3 razy. A faktycznie było ich… 13. Trochę lepiej było na oficjalnej stronie gminy – ale i tam nie o każdej sesji poinformowano. Czy wobec tego mogą dziwić podejrzenia mieszkańca, że gmina coś próbuje ukryć?

Przejściowe kłopoty kadrowe
Wtedy wójt wyjaśnił nam, że problem polega na pewnych przejściowych kłopotach kadrowych.
– Nasz pracownik, który zajmuje się prowadzeniem tych stron, był przez dłuższy czas nieobecny – przyznał wtedy Bolesław Świtała.
Wójt przyznał też, że „źle się stało”. Wzięliśmy to za dobrą monetę – i silne postanowienie poprawy. Chyba zbyt pochopnie.
O sesjach w Popowie nadal informuje się byle jak, choć inne gminy w powiecie nie mają z tym najmniejszego problemu. Było dość czasu, by – znając istotę problemu – wyznaczyć dodatkowe osoby odpowiedzialne za prowadzenie serwisów internetowych w sytuacjach awaryjnych.
W lutym też nie zapowiedziano sesji w BIP-ie, a na stronie ogłoszenie pojawiło się niespełna dobę przed obradami. Kto chciał przyjść, miał spore szanse albo je przegapić, albo nie zdążyć wygospodarować wolnego czasu. Właśnie po to w innych gminach sesje zapowiada się na tydzień przed, by zainteresowanie zdążyli zauważyć ogłoszenie i mieli szansę zapewnić sobie wtedy wolny termin.

Co z nagraniem?
Nic dziwnego, że mieliśmy zaraz telefon od osoby zaangażowanej w lokalną, gminną politykę.
– Zastanawiam się, czemu brakło ogłoszenia. Czy oni chcą coś ukryć, że nie ogłaszają terminu sesji? – komentował nasz rozmówca, prosząc o anonimowość.
Wystąpiliśmy do urzędu gminy o udostępnienie zapisu audio z sesji. Podobne zapisy uzyskiwaliśmy bez większego problemu w innych gminach. A co w Popowie?
– Sesja Rady Gminy Popów z dnia 15 lutego 2018 roku nie była nagrywana, w związku z czym nie można udostępnić nagrania audio – odpowiedział nam na oficjalne pismo wójt Bolesław Świtała.
Zatem w gminie Popów wszystko, co zostało powiedziane na sesji, zostało między radnymi, sołtysami i urzędnikami. Owszem, będzie protokół z obrad – ale za miesiąc. I siłą rzeczy w formie jakiegoś rodzaju skrótu. Popowski samorząd poruszał w czasie tej kadencji sprawy dotyczące konfliktów interesów. Czy naprawdę nikt w urzędzie nie obawia się – zwłaszcza w roku wyborczym – że teraz mieszkańcy pomyślą, że władza ma coś do ukrycia?

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Popów

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Popów

dfgr

Prezes Kowalik zamiast Świtały

Jarosław Jędrysiak15 listopada 2018
tr-1

Kowalik czy Zatoń?

Jarosław Jędrysiak31 października 2018
dom

Palił się dom jednorodzinny

Jarosław Jędrysiak17 września 2018
siec

Sieć nadal bez operatora. Co z internetem?

Jarosław Jędrysiak16 sierpnia 2018
popow

Popowscy radni i ich majątki

Jarosław Jędrysiak15 sierpnia 2018
ggh

Dlaczego z fotowoltaiką jest inaczej niż u sąsiadów?

Jarosław Jędrysiak15 sierpnia 2018