Fotoradar potrzebny czy nie? – Gazeta Kłobucka
Krzepice

Fotoradar potrzebny czy nie?

Radny uważa, że przyszedł czas na ustawienie fotoradaru na skrzyżowaniu obwodnicy z drogą do Lipia. Bo ruch tranzytowy odbywa się tu ze zbyt wysokimi prędkościami – i to mimo ustawionych znaków z siedemdziesiatką. JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Fotoradar potrzebny czy nie?

PROBLEM. Na skrzyżowaniach obwodnicy Krzepic zdarzały się wypadki. Także tam, gdzie przecina ją droga do Lipia. Czy w tym miejscu względy bezpieczeństwa uzasadniają postaranie się o fotoradar?

Obwodnica to droga krajowa i wszelkie zmiany dotyczące ruchu należą tu do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rafał Balcerzak – jak stwierdził podczas sesji – chciał zainteresować sprawą goszczącego niedawno w mieście ministra infrastruktury, ale ograniczona liczba pytań do gościa na to nie pozwoliła. Inicjatorem i wnioskodawcą może tu jednak przecież być także samo miasto.

– Nie tylko ja widzę problem na środkowym wjeździe na obwodnice, czyli od strony Lipia. To skrzyżowanie jest szczególnie niebezpieczne. Ludzie jadący ul. Dąbrowskiego z Krzepic i włączają- cy się do ruchu w kierunku Częstochowy nie mają do dyspozycji pasa ułatwiającego włączanie się do ruchu. Od razu wjeżdżają na główny pas obwodnicy. Ekrany dźwiękochłonne przy obwodnicy nieco dalej w kierunku Wielunia dosyć mocno ograniczają widoczność. A właśnie od strony Wielunia jadące tranzytem samochody osiągają dosyć duże prędkości – zauważył Balcerzak.

Jest faktem, że przed skrzyżowaniem od strony Wielunia obwodnica biegnie przez teren zupełnie niezabudowany i często się zdarza, ze kierowcy znacznie przekraczają tu dozwolone prędkości. Przed skrzyżowaniem jest ograniczenie do 70 km/h. Ale nie każdy go przestrzega.

– Były tu zdarzenia drogowe, śmiertelny wypadek również był. A przytoczę przykład Libidzy. Tam, gdy stanął fotoradar, kultura jazdy kierowców nagle się odmieniła. Wszyscy jeżdżą maksymalnie 50 km/h. I jest dużo bezpieczniej – dodaje radny.

Kilka lat temu z naszych dróg zniknęło wiele fotoradarów. Większość z nich była po prostu atrapami. Teraz żółte fotoradary faktycznie robią zdjęcia łamiącym przepisy kierowcom. Jest ich znacznie mniej. Ale są też plany, by to zmienić.

– Kilka milionów ma być przeznaczone w tym i przyszłym roku na rozbudowę sieci fotoradarów na drogach krajowych. Dlatego że odnotowano, iż mniejsza liczba fotoradarów przyczyniła się do zwiększenia liczby wypadków. Gdyby fotoradar stanął też po lewej stronie przy tym naszym skrzyżowaniu na obwodnicy, to zaręczam państwu, że wreszcie zapanowałaby tam inna kultura jazdy – uważa Balcerzak.

Radny apeluje więc do burmistrza, by z gminy skierowano do GDDKiA umotywowany wniosek o postawienie fotoradaru w rejonie skrzyżowania obwodnicy z droga do Lipia. A co na to burmistrz.

– To jest tak zwane skrzyżowanie skanalizowane, które przy takim natężeniu ruchu, jakie tu jest, nie potrzebuje tego dodatkowego pasa, aby można się było włączyć do ruchu – uważa Krystian Kotynia. – Taki pas powoduje, że po głównym pasie ruchu pojazdy jadą bardzo szybko i trudniej się włączać do ruchu nawet ze służącego do tego pasa. I do chodzi wtedy do jeszcze większej liczby wypadków – dodaje.

Ten szczególny rodzaj skrzyżowania, który tu zastosowano, miał budzić wątpliwości miejskich urzędników już w fazie projektowania obwodnicy, ale Kotynia mówi dziś, że wówczas projektanci i fachowcy od inżynierii ruchu przekonali wszystkich, że jest to wariant po prostu najlepszy – i burmistrz po prostu nadal jest przekonany, że tak właśnie jest.

Zasiejmy tu jednak pewną wątpliwość. Obwodnicę oddano do użytku dziewięć lat temu. Wtedy w kraju zarejestrowanych było 16,5 mln pojazdów. W końcu ubiegłego roku już 21,7 mln. Statystycznie ruch musi być dziś większy, a za nim muszą nadążać rozwiązania inżynierii drogowej. Skrzyżowanie z drogą do Lipia nie dla każdego kierowcy jest równie wygodne, jak dwa pozostałe na obwodnicy. Czy sytuacja dojrzała do tego, by wprowadzić tu fotoradar, który ograniczyłby prędkości i ułatwił włączanie się do ruchu i przekraczanie obwodnicy na drodze z Lipia do Krzepic i z powrotem.

Burmistrz nie jest jednak tak całkiem przeciw fotoradarowi.

– Fotoradar na pewno by nie zaszkodził. Ale jednocześnie to rozwiązanie skrzyżowania, które tu istnieje, jest jednym z najbardziej bezpiecznych – ocenia.

Nie zapowiedziano jednoznacznie, czy miasto będzie więc o fotoradar na skrzyżowaniu wnioskować. Możliwe więc, że skończy się na sesyjnej rozmowie. Możliwe też, że warto byłoby wysondować mieszkańców, czy widzą potrzebę ustawienia takiego urządzenia w tym właśnie miejscu. Tymczasem okazuje się, że choć fotoradaru nie ma, to skrzyżowanie ma inny „podgląd”.

– Na tym skrzyżowaniu są kamery, Myślę, że jest tylko kwestia rozmowy czy sugestii z naszej strony dla GDDKiA, by coś takiego tam powstało – dodaje Mateusz Kluba.

Przewodniczący widzi problem bezpieczeństwa na drodze w tym rejonie nieco szerzej. Poza prędkościami na obwodnicy obserwował też zbyt szybko jeżdżących ulicą Dąbrowskiego. I, jak dodał, trudno było zauważyć, by odpowiednie służby często czuwały nad tym, aby do takich wykroczeń tu nie dochodziło. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Krzepice

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Krzepice

sasiedzi

Sąsiedzi zatrują gminę?

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2018
spotkanie

Ćwierć wieku po maturze

Jarosław Jędrysiak10 czerwca 2018
vb

Miasto powinno mieć park?

Jarosław Jędrysiak3 czerwca 2018
vxcvcx

W strefie szczere pole, a już chcą dzielić zyski

Jarosław Jędrysiak30 maja 2018
krze

Krzepice – gawrony 0:3

Jarosław Jędrysiak29 maja 2018
moni

Będzie monitoring na rynku?

Jarosław Jędrysiak28 maja 2018