Krzepice – gawrony 0:3 – Gazeta Kłobucka
Krzepice

Krzepice – gawrony 0:3

W magistracie wciąż mają ledwie mgliste pomysły, jak rozwiązać problem gawronów zapaskudzających przedszkole, szkołę, domy i ulicę Ryły. Mimo tego, że problem wraca co roku – i nie jest niczym nowym. JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Krzepice – gawrony 0:3

PROBLEM. No niestety. W potyczce magistratu z gawronami paskudzącymi przy ul. Ryły jest 0:3 dla ptaków. Bo dla miasta to walkower

Kilka razy na forum krzepickiego samorządu mówiono o pladze gawronów, które upodobały sobie gniazdowanie w rejonie ulicy Ryły. Jest tu sporo wysokich drzew, które im odpowiadają. Ale jest też przedszkole i szkoła średnia – a tym, którzy z tych placówek korzystają, sąsiedztwo ptaków robiących sobie toaletę z całego otoczenia bardzo przeszkadza. Mówiła o tym swego czasu dyrektor przedszkola, która ma uzasadnione obawy o warunki higieniczne, w jakich przebywają dzieci – gdy akurat spędzają czas na świeżym powietrzu, pod gołym niebem. Wracano do tematu także tej wiosny. A przedstawiając go na naszych łamach zastanawialiśmy się, czy tym razem wreszcie miasto podejmie próbę rozwiązania problemu, czy też przeczeka najgorszy czas okresu lęgowego ptaków – i sprawa wróci za rok jakby nigdy nic. To samo chcą wiedzieć krzepiczanie.

– Czy od czasu, gdy poprzednio na sesji poruszałem temat gawronów były jakieś decyzje, jakieś rozmowy z dyrektorami liceum i przedszkola? Czy były rozważane jakieś kierunki działania? Teraz oczywiście trwa okres ochronny, ale chodzi o przyszłe działania – pytał podczas wtorkowej sesji radny Rafał Balcerzak. Odpowiedzi podjął się burmistrz.

– Byłem na rozdaniu świadectw maturzystom. I rzeczywiście z gawronami jest problem – zgodził się Krystian Kotynia.

Konstatacja oczywistego problemu to jednak raczej nie do końca to, czego można by od władz miasta oczekiwać. Tymczasem z wypowiedzi burmistrza wynika, że „problem jest trudny” i w kwestii rozwiązania on nie ma wiedzy, podobnie i wspomniani dyrektorzy. Dalej burmistrz powtórzył już to, co powiedział i ostatnio – że odstraszanie ptaków może być zlecone osobie, która się w tego rodzaju działalności specjalizuje. A w każdym razie nie jest rozwiązaniem wycięcie w pień drzew, na których gniazdują ptaki.

Wycinki drzew nikt nigdy nie proponował. Ale trudno się oprzeć wrażeniu, że pomiędzy sesjami w sprawie gawronów magistrat nie robił nic – albo prawie nic. Bo wciąż w odpowiedzi na pytanie o gawroni problem są tylko jakiejś mgliste plany. I odsyłanie z problemem do starostwa – bo to ono zajmuje się szkołą średnią. Mieszkańcy pewnie woleliby usłyszeć: tak, mamy plan, jesteśmy po rozmowach, zlecimy to specjalistom. Ale w Krzepicach to, okazuje się, ciągle „trudny problem”. I jak tu nie krytykować takiej postawy magistratu? (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Krzepice

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Krzepice

sasiedzi

Sąsiedzi zatrują gminę?

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2018
spotkanie

Ćwierć wieku po maturze

Jarosław Jędrysiak10 czerwca 2018
vb

Miasto powinno mieć park?

Jarosław Jędrysiak3 czerwca 2018
vxcvcx

W strefie szczere pole, a już chcą dzielić zyski

Jarosław Jędrysiak30 maja 2018
foto

Fotoradar potrzebny czy nie?

Jarosław Jędrysiak29 maja 2018
moni

Będzie monitoring na rynku?

Jarosław Jędrysiak28 maja 2018