Kształcą przyszłych bezrobotnych? – Gazeta Kłobucka
Powiat

Kształcą przyszłych bezrobotnych?

Kształcą przyszłych bezrobotnych?

Na rynku pracy rolnicy po zawodówce w zasadzie nie są nikomu potrzebni.

EDUKACJA. Najnowsze statystyki dotyczące rynku pracy w sąsiednim powiecie kłobuckimsą zaskakujące – najwięcej bezrobotnych jest nie wśród osób z wykształceniem ogólnym, a po szkołach zasadniczych zawodowych, mających przecież w założeniu zapewnić uczniom fach. Dlaczego tak jest i co można w tej sprawie zrobić?

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kłobucku, Małgorzata Szymanek, referowała radnym powiatowym zagadnienia dotyczące rynku pracy w powiecie w chwili obecnej. Wśród wielu sposobów statystycznego klasyfikowania bezrobotnych znajduje się ten, który dotyczy wykształcenia osób pozostających bez pracy.

Najwięcej bez pracy po zawodówce
Choć bezrobotnych jest coraz mniej, wciąż są osoby, które pracy podjąć nie mogą lub nie chcą. Co oczywiste, podjęcie pracy ułatwiają posiadane kwalifikacje. Te – zdobywa się m.in. podczas kształcenia. Jak więc wykształcenie przekłada się na szanse uzyskania?
Według najświeższych danych wśród nadal bezrobotnych w sąsiednim powiecie statystycznie najmniej jest osób z wyższym wykształceniem – aktualnie nieco ponad 400 osób, to jest 15% wszystkich bezrobotnych. Nieco więcej jest bezrobotnych z wykształceniem średnim ogólnym, dalej z wykształceniem gimnazjalnym i niższym – w obu przypadkach są to osoby bez konkretnego zawodu. Nieco większa grupa bezrobotnych to osoby z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym. Natomiast okazuje się, że największy odsetek osób ciągle jeszcze pozostających bez pracy, bo prawie 30% wszystkich bezrobotnych w powiecie, to osoby mające wykształcenie zasadnicze zawodowe.

Czy właściwie kształcimy?
Dziś mówi się młodzieży, że najlepiej jest skończyć szkołę zawodową (branżową). Wybór wykształcenia ogólnokształcącego jest odradzany. Tymczasem dane dotyczące bezrobotnych na pierwszy rzut oka pokazują, że osób bez pracy nawet zupełnie niemających zawodu (po ogólniaku, nawet po samym gimnazjum) jest mniej niż bezrobotnych po zawodówkach, szkołach policealnych itd. Czy zatem potrzebnie namawia się młodzież na wybór nauki w szkołach, po których jest statystyczne najwięcej bezrobotnych?

O co chodzi?
Sprawa jest nieco bardziej złożona, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Mówiono o tym także na wspomnianej sesji rady powiatu.
– Najwięcej bezrobotnych ma wykształcenie zasadnicze zawodowe. Wydawałoby się, że osoby z wykształceniem ogólnokształcącym nie mają zawodu, nie są przygotowane i wśród bezrobotnych powinno ich być dużo więcej niż tych z zasadniczym zawodowym. Czy szkoły przygotowują do zawodów, na które nie ma zapotrzebowania? Czy są może jakieś inne przyczyny? – prosił o interpretację danych wiceprzewodniczący Mieczysław Szewczyk.
Okazuje się, że w pewnym sensie mamy tu do czynienia ze skutkami zmian cywilizacyjnych – i nikomu dziś niepotrzebnym edukacyjnym dziedzictwem poprzednich dekad.
– Szereg osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym ma to wykształcenie nieadekwatne do dzisiejszych potrzeb. Są to zawody, które dziś nie znajdują już zainteresowania na rynku pracy – wyjaśnia dyrektor Szymanek.
Jakie to zawody? Chodzi na przykład o absolwentów różnego rodzaju szkół rolniczych. Obraz rolnictwa w ciągu ostatnich 2-3 dekad bardzo się zmienił. Rolników w ogóle jest mniej. Nie ma dawnych PGR-ów. Na rynku pracy rolnicy po zawodówce w zasadzie nie są nikomu potrzebni. I choć dla statystyk formalnie mają wykształcenie zawodowe, w praktyce – są tak jakby osobami bez zawodu, bo z zawodem absolutnie zbędnym.

Dziś kształcą inaczej
To dawne kształcenie w zawodach w oderwaniu od analizy zapotrzebowania rynku pracy to już w dużej mierze sprawa przeszłości. Dziś, aby nie kształcić przyszłych bezrobotnych, zawody w dużym stopniu dobiera się pod kątem lokalnego rynku pracy.
– Zdarza się, że już w drugiej klasie uczniowie już są po rozmowach z przyszłymi pracodawcami – zapewnia wicestarosta Maciej Biernacki. – Problemem jest raczej to, że mało młodzieży chce się kształcić w zawodach, na które jest zapotrzebowanie – dodaje.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiat

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Powiat

56

Zjadamy ścieki z kanalizacji?

Jarosław Jędrysiak14 listopada 2018
435

6 rannych, 3 wypadki, 13 kolizji

Jarosław Jędrysiak9 listopada 2018
fdf

Coraz chętniej chodzimy na wybory

Jarosław Jędrysiak4 listopada 2018
taranowal

Taranował auta na drodze. Trafił za kraty

Jarosław Jędrysiak3 listopada 2018
435

Kaskadowy pomiar prędkości także u nas

Jarosław Jędrysiak3 listopada 2018
re

Czarne chmury nad PSL

Jarosław Jędrysiak30 października 2018