Sprzęt do ćwiczeń niszczeje w krzakch – Gazeta Kłobucka
Panki

Sprzęt do ćwiczeń niszczeje w krzakch

Budowę trasy zdrowia gmina mogła przedstawiać jako sukces, bo mała grupa samorządów mogła skorzystać ze wsparcia sponsorskiego w jej utworzeniu. Tak wygląda ona w czerwcu, cztery lata po powstaniu.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Sprzęt do ćwiczeń niszczeje w krzakch

PROBLEM. Miała służyć rekreacji, a zarosła krzakami. Trasa z urządzeniami do ćwiczeń, zbudowana w lesie, została zostawiona na pastwę lasu?

PZU Trasa Zdrowia powstała w lesie między Pankami, Zwierzyńcem i Konieczkami, w terenie z piękną przyrodą i dodatkowymi atrakcjami – czyli w miejscu jak najbardziej wymarzonym do rekreacji. To było w roku poprzednich wyborów, więc jej powstanie oczywiście w gminie nagłośniono, zwłaszcza że lwią część kosztów wykonania brał tu na siebie sponsor, którego nazwa pojawiła się w nawie samej trasy. Kilka prostych urządzeń miało ułatwić ćwiczenia rekreacyjne podczas spacerów czy biegów właśnie tutaj, w lesie tuż obok Panek. Obrazek piękny.

Minęło kilka lat – jedna kadencja samorządu – i jesteśmy tuż przez kolejnymi wyborami. I jak wygląda dziś PZU Trasa Zdrowia? Cóż, wygląda na to, że została pozostawiona sama sobie. Choć w Biuletynie Informacji Publicznej gminy w internecie trasie dedykowana jest osobna zakładka, ostatnie informacje wprowadzono tam jeszcze w 2014 roku. I wygląda na to, że w identyczny sposób zapomniano o samej trasie w lesie. Czy mieszkańcy z ustawionych tam urządzeń korzystali i w jakim stopniu, tego nie wiemy. Ale wystarczy się tam wybrać, by zauważyć, że zaniedbano tu działań konserwatorskich. Urządzenia stoją dosłownie w krzakach, bo tuż przy nich czy pod nimi niejednokrotnie wyrosły bez przeszkód samosiejki, dziś mające już nawet i po metrze wysokości. Można się domyślać, że spacerowicz czy biegacz zastanowi się, czy skorzystać z ustawionego przy trasie urządzenia. Skoro zarosło krzakami, to może nie jest już sprawne technicznie i można się nabawić kontuzji? Kto chce, może sprawdzić na własne ryzyko.

Wydaje się, że rozwiązanie jest arcybanalne. Wystarczy przypomnieć sobie o sukcesie sprzed 4 lat i choć trochę dbać o trasę zdrowia co roku. Skoro jest umieszczona w lesie, to oczywiste, że wymaga okresowej konserwacji. O ile powstała po to, by służyć mieszkańcom – a nie tylko po to, by tuż przed poprzednimi wyborami spełnić rolę swego rodzaju kiełbasy wyborczej. (jar)

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Ela

    2 lipca 2018 at 06:53

    Jaki gospodarz taka i Trasa PZU ,dużo się robi, ale wcale o to się nie dba.Huśtawka przy OSP po paru latach już wymieniona (niekonserwowana) , altana przy kawiarni ” U Braci” rozebrana ( zawaliła się), ławki nad stawem do wymiany ( deski przegniły ), Jedynie co jeszcze pozostało to „boksy” nad stawem przy baraku gdzie miejscowa „elyta” może załatwiać swoje potrzeby na powietrzu , i jeszcze przystanek PKS-u na Ślusarzach !!! od roku ktoś zrobił sobie wysypisko śmieci, ale gospodarz tego nie zauważa .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Panki

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Panki

,m

Tragikomedia w Pankach

Jarosław Jędrysiak18 lipca 2018
praski-1

Wodociąg w końcu będzie, ale później

Jarosław Jędrysiak18 lipca 2018
54

Sekretarz upokarza dyrektorkę szkoły?

Jarosław Jędrysiak18 lipca 2018
ds

Będzie drożej za śmieci

Jarosław Jędrysiak19 czerwca 2018
fotr

Panki znowu w telewizji. Przez oczyszczalnię

Jarosław Jędrysiak12 czerwca 2018
cvvc

Droga droższa o pół miliona. Warto się zadłużać?

Jarosław Jędrysiak26 kwietnia 2018