Proszę mi zaufać i pozwolić działać – Gazeta Kłobucka
Wywiad

Proszę mi zaufać i pozwolić działać

Wywiad z kandydatem na burmistrza - Jerzym Zakrzewskim.
Proszę mi zaufać i pozwolić działać

Rozmowa z Jerzym Zakrzewskim, kandydatem na burmistrza Kłobucka

Redakcja: Czego mogą oczekiwać mieszkańcy gminy Kłobuck, jeśli zostanie pan burmistrzem na kolejne 4 lata?
Jerzy Zakrzewski:
Przede wszystkim kontynuacji mojego programu rozpoczętego w 2014 roku. Wprawdzie udało się go zrealizować w dużej większości, jednak jest jeszcze kilka inwestycji – jak na przykład aquapark, ścieżki rowerowe czy budowa boisk sportowych – które wprawdzie zostały rozpoczęte w tej kadencji, ale wymagają nieco więcej czasu i nie da się ich tak szybko sfinalizować.

R.: No właśnie, aquapark. Dał pan świetny argument konkurentom politycznym.
J.Z.:
Konkurencja polityczna zawsze będzie miała argumenty, jak nie te – to inne. Mój program wyborczy był wyśmiewany już kilka dni po wygranych wyborach w 2014 roku. Myślę, że stało się tak dlatego, iż byłem pierwszą osobą, która zaproponowała mieszkańcom konkretny program i zobowiązała się z niego rozliczyć. Po długich próbach uznałem, że nieprzekonanych i tak nie przekonam, więc lepiej tę energię poświęcić na konkretne działania na rzecz gminy.

R.: Ale przecież od razu był pan świadom tego, że takich wielomilionowych obiektów jak aquaparki nie buduje się w ciągu 4 lat.
J.Z.:
Oczywiście, że tak! Ja o tym wiem, ale wygląda na to, że nie dla wszystkich jest to taka prosta sprawa – albo jest im to po prostu „na rękę”, bo mogą tym grać. Dla mnie program wyborczy to kierunek działania, który sukcesywnie, krok po kroku, punkt po punkcie się realizuje ciężką pracą. I tak właśnie robię. Jeśli po drodze pojawiają się problemy w postaci procedur lub przeciwności prawnych, to szukam razem z moimi pracownikami wyjścia z sytuacji. Tak właśnie jest z aquaparkiem, który w Kłobucku powstanie, jednak nie na krytej pływalni, która, jak się okazało, za kilka lat będzie nadawała się do rozbiórki, a na odkrytym basenie na OSiR, który planujemy kompletnie zmodernizować. Właśnie dobiegają końca prace przy I etapie jego remontu. Niestety, nie da się w ciągu jednej kadencji nadrobić wieloletnich zaniedbań. Poza tym, zawsze tak jest, że jeśli zaczynamy coś od zera, to trzeba się liczyć z tym, że najpierw musimy się uporać z dokumentacją, pozwoleniami i całą naszą polską biurokracją i dopiero zabrać się za realizację inwestycji. To tak jak z budową domu.

R.: Co oprócz remontu odkrytego basenu i kontynuacji już rozpoczętych inwestycji, takich jak boiska sportowe przy szkołach, proponuje pan mieszkańcom na lata 2018-2013?
J.Z.:
Moim priorytetem nadal będą nowoczesna oświata i dobra jakość edukacji naszych dzieci Na pewno budowa kolejnych boisk wielofunkcyjnych przy Szkole Podstawowej nr 3 w Kłobucku i szkołach w Łobodnie, Białej, Kamyku. Chciałbym wyremontować nasze przedszkola i place zabaw przy szkołach i przedszkolach. Przy pomocy środków zewnętrznych chcemy również doposażyć wszystkie pracownie w szkołach w nowoczesny multimedialny sprzęt i programy. Na uwagę zasługuje również poprawa transportu szkolnego. Z uwagi na to, iż gmina posiada wyłącznie duże autobusy szkolne, obecnie bywa tak, że dziecko zaczyna szkołę o godz. 10.00, a musi do niej jechać o godz. 7.00. Jest również problem z dotarciem do niektórych miejsc i dzieci muszą pokonywać pieszo do przystanku naprawdę dalekie odległości. Myślę, że planowany zakup mniejszego środka transportu rozwiąże sytuację i uspokoi rodziców. Z inicjatywy rodziców ze Szkoły Podstawowej nr 3 chciałbym również wprowadzić program „Lżejszy tornister”, dzięki któremu uczniowie nie musieliby nosić podręczników z domu do szkoły.

R .: Dużo mówił pan 4 lata temu o obniżeniu kosztów administracji.
J.Z.:
I uważam, że udało mi się zrealizować ten punkt. Podczas mojej kadencji udało się zmniejszyć wydatki bieżące o blisko milion złotych rocznie. Na samym początku urzędowania zmniejszeniu o 20 proc. uległo także moje wynagrodzenie i diety radnych. Brak wiceburmistrza to oszczędność, która dała kwotę 500 tys. zł. W ciągu 4 lat udało nam się również zmniejszyć do minimum liczbę pracowników zatrudnionych na stanowisku pomocy administracyjnej. Gdybym został ponownie burmistrzem, w kolejnej kadencji nie planuję już żadnej rewolucji w administracji (uśmiech).

R.: À propos wiceburmistrza. Nadal nie planuje pan jego powołania?
J.Z.:
Na razie nie mam takich planów. Jakoś nie mogę się przełamać po swoich ostatnich doświadczeniach z powołaną na to stanowisko osobą, jako że okazało się to pomyłką. Nie chciałbym popełniać tego samego błędu, bo zarządzanie gminą to bardzo duża odpowiedzialność i nie można jej oddawać w nieodpowiedzialne ręce.

R.: Dużo mówi się ostatnio o ekologii. Czy ma pan jakieś plany na poprawę jakości środowiska w naszej gminie?
J.Z.:
Tak. Planowana jest realizacja aż kilku projektów proekologicznych. Dzięki nim mieszkańcy będą mogli wymienić swoje piece, docieplić domy i wyposażyć je w odnawialne źródła energii. Każda rodzina, która skorzysta z któregokolwiek programu, otrzyma zwolnienie z podatku od nieruchomości od 2 do 5 lat, w zależności od wielkości inwestycji.

R.: A co z polityką prorodzinną?
J.Z.:
Nic się w tej kwestii nie zmienia. Kontynuujemy budowę rodzinnego parku atrakcji na kłobuckim OSiR, I etap właśnie dziś oddajemy do użytku. W II etapie planowany jest remont odkrytego basenu z elementami aquaparku, mokry plac zabaw dla dzieci, mała gastronomia. Jeśli mieszkańcy obdarzą mnie zaufaniem na kolejnych 5 lat, zdecyduję również o rewitalizacji zalewu na Zakrzewie, która obejmie czyszczenie zbiornika, budowę placu zabaw, siłowni napowietrznej oraz remont mola i terenów zielonych. Chciałbym również, aby w Kłobucku powstał park linowy dla dzieci i ich rodziców. Uważam również, że nadszedł czas na ożywienie kłobuckiego rynku latem, ponieważ zimą działa na nim sztuczne lodowisko i pomysł ten sprawdził się doskonale!

R.: Jak chce pan ożywić płytę rynku latem?
J.Z.:
Planuję jej przebudowę poprzez instalację podświetlanych fontann naziemnych, które stanowiłyby również frajdę dla dzieci w upalne dni. Zwiększona zostałaby również liczba miejsc do wypoczynku i relaksu. Wracając jednak do działań prorodzinnych, to chcę powiedzieć, że najważniejszym punktem, jaki chciałbym zrealizować, jeśli nadal kierowałbym naszą gminą, jest budowa mieszkań komunalnych i socjalnych.

R.: Jest już jakiś konkretny plan, czy to na razie hasło?
J.Z.:
Nadal podtrzymuję swoją deklarację sprzed 4 lat: „Nie obiecuję rzeczy, których nie jestem w stanie wykonać” (uśmiech). To konkretny plan na 25 mieszkań socjalnych i 25 mieszkań komunalnych. Proszę mi tylko zaufać i pozwolić działać.

Sfinansowano ze środków KWW Koalicja Samorządowa.

3 komentarze

3 Komentarze

  1. Teresa

    15 października 2018 at 11:31

    Panie Burmistrzu kiedy wyasfaltujecie ulicę Topolową w Kłobucku aby połączyć ją z ulicą Baczyńskiego i ładnie ją oświetlić. A ścieżkę rowerową to taką z 30-40 km.

  2. Jo, i~m

    12 października 2018 at 21:35

    A redaktorzyna nie wie ?? ze teraz kadencja samorządów będzie trwać 5 lat !!!! co za poziom „pseudodziennikarstwa” żenada i wstyd , ale jaka społecznośc taka prasa.

    • Miś

      16 października 2018 at 00:58

      Lipa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wywiad

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Wywiad

re

W powiecie szaleje żółtaczka!

Jarosław Jędrysiak18 października 2018
danuta

Ludzie są dla mnie bardzo ważni

Ewa Chojnacka15 października 2018
zakrzewska

Zawsze trzymamy się razem

Magdalena Kurzak19 marca 2018
pocz

Pocztówki z Syrii

Jarosław Jędrysiak28 grudnia 2017
zielone ładowarki

Dlaczego w powiecie nie ma Zielonych Ładowarek?

Piotr Wiewióra12 października 2017
Untitled-1

„Podpisałem dokument, który był podrobiony”

Jarosław Jędrysiak28 września 2017