Gminna oświata niczym upadający PKS? – Gazeta Kłobucka
Krzepice

Gminna oświata niczym upadający PKS?

Grzegorz Mońka uważa, że nic się nie dyskutuje o problemach z finansowaniem oświaty, a te z czasem tylko narastają.
Gminna oświata niczym upadający PKS?

PROBLEM. Wydatki na oświatę wzrosły od nowego roku o kolejne 5 procent. Radny Grzegorz Mońka pyta, czy gminę stać na taki dodatkowy wydatek, zwłaszcza że klasy pustoszeją ze względu na malejącą liczbę dzieci. Porównał ten stan rzeczy do kosztownych autobusów PKS wożących wiatr

– Jaki jest wzrost dofinansowania miasta do oświaty? Jaka w ogóle jest wielkość tego dofinansowania i o ile wzrośnie? – pytał na ostatniej krzepickiej sesji radny Grzegorz Mońka.

Skarbnik Anna Mońka podała w odpowiedzi, że zgodnie z założeniami budżetu do zadań z zakresu oświaty Krzepice dołożą w 2019 roku około 6,15 miliona złotych. Dokładne porównanie z rokiem poprzednim w dniu sesji jeszcze nie było możliwe, ale wzrost kwoty dokładanej do oświaty w porównaniu z rokiem ubiegłym jest znaczący – około 900 tys. złotych.

– Bierze się to głównie stąd, że Ministerstwo Edukacji Narodowej założyło plan podwyżek dla sfery oświatowej. W 2018 r. wynosiły one 5 procent. W tym roku kolejne 5 procent liczone jest już od pensji podniesionych w roku poprzednim. Głównie to generuje wzrost kosztów na rzecz oświaty – podała skarbniczka gminy. – Ponad 90 procent kosztów w tym dziale to są wynagrodzenia i naliczane od nich składki. Wydatki rzeczowe są niewielkim procentem wydatków – dodała.

W zdecydowanej części obciążenie budżetowe związane z podwyżką dotyczy finansów gminy. Subwencja, którą gmina dostaje, liczona jest na dziecko w szkole, bez prostej zależności od wysokości wynagrodzeń nauczycieli.

– Oprócz podwyżek mamy malejącą liczbę uczniów w gminie, mamy rozdrobnienie klas. Mamy zaległości od lat, z którymi nic nie robimy, nie radzimy. Nie jestem przeciwnikiem małych szkół, ale… czy nas jest na to wszystko stać? – rzucił pytanie na forum rady Grzegorz Mońka. Wzrost wydatków o prawie milion radny uważa za zagrożenie. Zwłaszcza jeśli tym zmianom nie towarzyszą świeże analizy sytuacji.

– Nic się u nas z tym nie robi. Czeka się, aż się coś stanie w rządzie. Ale ten rząd też nic nie robi. Zmierzam do tego, że nasza struktura oświaty trochę przypomina PKS z jadącymi pięcioma autobusami, gdy wszystkich moglibyśmy zabrać w półtora autobusu. Z pięcioma dyrektorami na każdy autobus. To już takie moje brutalne porównanie – stwierdził Mońka.

Radny zasugerował, że skoro na rozwiązanie tej patowej sytuacji nie ma pomysłu burmistrz, to może trzeba zwołać komisję oświaty i w tym gronie próbować szukać rozwiązań. Zwłaszcza że problem jest trudny. Jak stwierdził przewodniczący Mateusz Kluba, temat oświaty był już wywołany na komisji budżetu.

– Nie da się od tego tematu uciec. W związku z tym ustaliliśmy, że i tak będzie musiał być gruntownie omówiony. Ale należy go odpowiednio przygotować także pod względem prawnym. Żeby było jasne, jakie ruchy mamy do dyspozycji – dodał Kluba. – To temat bardzo trudny, bardzo drażliwy i delikatny – ocenił.

– Zgadzam się, że temat jest trudny. Ale my od jakiegoś czasu nic nie robimy w tym zakresie. Stwarzamy wrażenie, że się nic złego nie dzieje. Żebyśmy nie skończyli podobnie, jak wspomniany przeze mnie PKS – przestrzegł Mońka.

Radny poruszył problem w ramach dyskusji nad budżetem na rok 2019, więc dalszą dyskusję odłożono ostatecznie na późniejszy termin. Nieco później odniósł się do powyższych wypowiedzi jeszcze burmistrz Krzepic. Krystian Kotynia stwierdził, że wypowiedzi radnego Mońki inspirują do zastanowienia się nad tym, gdzie rosną wydatki i do przeprowadzenia analizy kosztów.

– Warto nad tym popracować w rozszerzonym składzie osobowym. Na pewno będziemy to robić – powiedział Kotynia.

Dodajmy na koniec, że podjęcie debaty na temat oświaty nie przesądza jeszcze jakichkolwiek konkretnych rozwiązań. A na dobrą sprawę nie jest jeszcze pewne, jaki charakter i jakie skutki taka samorządowa dyskusja przyniesie. Równie możliwe, że spore – i że zgoła żadne. Z kosztami oświaty borykają się wszystkie gminy. A rzadko się słyszy, by tu czy tam rozwiązywano je poprzez zdecydowane cięcia czy reorganizacje.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Krzepice

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Krzepice

werr

„Wrażliwość na słowa” w gminie

Jarosław Jędrysiak25 marca 2019
bartel

Panie we własnym gronie

Jarosław Jędrysiak18 marca 2019
yyy

Nowe życie kolorowych skrawków

Jarosław Jędrysiak10 marca 2019
fg

Kompletują radę seniorów

Jarosław Jędrysiak9 marca 2019
rteg

Stacja działa, ale filtry są zapchane

Jarosław Jędrysiak2 marca 2019
alkomat

Zamknął skalę alkomatu

Jarosław Jędrysiak25 lutego 2019