W sprawie odpadów – cisza – Gazeta Kłobucka
Lgota

W sprawie odpadów – cisza

Sołtys dopytywał o przetwarzanie odpadów pod Lgotą. Wraz z wiosennym ociepleniem odżywają tu obawy wielokrotnie zgłaszane przez mieszkańców.
©JAROSŁAW JĘDRYSIAK
W sprawie odpadów – cisza

PROBLEM. Wraz z coraz cieplejszą pogodą mieszkańców znów interesuje rozwój wypadków wokół sprawy przetwarzania odpadów na poletku bioremediacyjnym pod Lgotą

O sprawie pisaliśmy dużo i kilka razy. Ze względu na używane metody przetwarzania odpadów działalność ta ustała w okresie zimowym. Jednocześnie w toku są urzędnicze kwestie związane z tą działalnością. Mieszkańców ciekawi, czy są tu jakieś postępy. A wyrazicielem ich zainteresowania był na ostatniej sesji sołtys Lgoty.

– Panie starosto, mieszkańcy z niepokojem oczekują cofnięcia decyzji przywiezienia materiałów niebezpiecznych. Są już dodatnie temperatury. Nie mamy żadnych informacji ani z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Delegatura w Częstochowie, ani od firmy Hydrogeotechnika Kielce – powiedział Lech Chłąd podczas obrad.

Okazuje się jednak, że w okresie zimowym sprawa jakby też czasowo zastygła w bezruchu.

– Od kilku tygodni w tej sprawie nic się nie zmienia. Skierowany został wniosek Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o określenie właściwości, czyli określenie podmiotu, który jest właściwy do wydania decyzji, ponieważ WIOŚ ma wątpliwości, czy powinien tę decyzję wydawać marszałek czy starosta kłobucki – informował w odpowiedzi Henryk Kiepura.

Jak dodał starosta, dopóki SKO sprawy nie rozstrzygnie, nic nowego formalnie się w tej sprawie nie wydarzy.

Przypomnijmy jedynie krótko, że zgodę na przetwarzanie odpadów wydał starosta. Natomiast podczas burzliwego spotkania z mieszkańcami w grudniu podano przykład z innego miejsca w kraju, gdzie decyzję tego rodzaju podejmował marszałek województwa. A nie starosta. Gdyby miało się teraz okazać, że SKO ustali, iż to nie starosta, a marszałek miał tu prawo rozstrzygania, to decyzja, którą wydał dla firmy przetwarzającej odpady nasz starosta, zostanie podważona. Mieszkańcy nie ukrywali w grudniu, że liczą właśnie na unieważnienie pozwolenia wydanego przez starostę. Można powiedzieć wręcz, że proponowali i poszukiwali sposobu, jak tę decyzję skutecznie podważyć. I stanęło na kwestii określenia, czy starosta miał w ogóle prawo do podjęcia tego rodzaju decyzji.

Oczywiście jeśli SKO zawyrokuje w sposób niekorzystny dla firmy, tej pozostanie jeszcze procedura odwoławcza przed sądami administracyjnymi. Na razie jednak, jak widzimy, w sprawie jest cisza. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Lgota

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Lgota

za

Znak za mało ostrzega?

Jarosław Jędrysiak20 lutego 2019
yu

Coś słychać w sprawie odpadów?

Jarosław Jędrysiak17 lutego 2019
rgb

Lgota Co WIOŚ ustalił w sprawie odpadów?

Jarosław Jędrysiak28 stycznia 2019
dlugosza

Ropopochodne odpady pod Kłobuckiem?

Jarosław Jędrysiak20 grudnia 2018
woda

Woda zabierze nową drogę?

Jarosław Jędrysiak13 lutego 2018
mik

Mikołaj odwiedzi dzieci

Jarosław Jędrysiak4 grudnia 2017