Rudery ciążą miastu – Gazeta Kłobucka
Krzepice

Rudery ciążą miastu

Radny sugeruje, żeby miasto bardziej skutecznie ubiegało się o pokrycie kosztów, które ponosi w związku z porządkowaniem porzuconych działek.
Rudery ciążą miastu

PROBLEM. Co miasto powinno robić z domami, które zostały opuszczone i popadły w ruinę? Bo niektóre z nich z racji swej lokalizacji zagrażają ludziom

Jeden z takich domów jest w Krzepicach przy ul. Częstochowskiej. Temat podobnych ruder podjął na ostatniej sesji Grzegorz Mońka.
– Taki dom, jak ten na Częstochowskiej, musimy zabezpieczyć, jeśli nie ma właściciela. Kilka lat temu, jeszcze w poprzedniej kadencji, rozmawialiśmy na komisji rolnictwa na ten temat i wnioskowałem o spisanie wszystkich takich nieruchomości i gruntów. Porzuconych, bez właścicieli, od których nie są płacone podatki. Aby gmina mogła podjąć proces ich przejmowania. Bo jeżeli i tak odpowiadamy za nie i ponosimy koszty z tego wynikające, to dlaczego nie mamy być właścicielami? I zarządzać bezpośrednio, a nie tylko sprzątać takie działki – argumentował radny.
Takie zdroworozsądkowe podejście do sprawy w przypadku wspomnianej rudery przy ul. Częstochowskiej może być jednak trudne do zastosowania w praktyce. Jak się okazuje, magistrat ma dane, z których wynika, że od tej działki nadal są jednak płacone podatki. Nie można też powiedzieć, że działka jest niczyja.
– Osoba, która płaci podatek od tej działki, jest spoza naszego terenu. Prowadzi się w sprawie tej nieruchomości postępowanie spadkowe. Bierze w nim udział 31 osób. Osoba, która płaci podatek, utrzymuje się tylko z emerytury, która wystarcza ledwie na utrzymanie. Wiem, bo rozmawiałem w sprawie uporządkowania tego placu przez tę osobę – opisywał okoliczności Krystian Kotynia.
Burmistrz Krzepic nie odstąpił jednak od prób odzyskania poniesionych kosztów. Próbuje kontaktów z mecenasem prowadzącym sprawę spadkową. Akcentuje oczekiwania miasta. Natomiast wspomniane okoliczności uniemożliwiają załatwienie sprawy po prostu poprzez przejęcie działki przez samorząd. Bo tu jednak nie jest to działka, do której nikt już nie ma praw.
Kotynia zapewnił też, że w przypadku innych podobnych działek, które są pozostawione same sobie i sprawiają miastu kłopot, bo stojące na nich budynki zaczynają stanowić zagrożenie, magistrat też szuka kontaktów z właścicielami czy spadkobiercami i próbuje wywierać naciski, by tereny te zostały uporządkowane. Wygląda jednak na to, że te sprawy nie są łatwe do rozwiązania.
Grzegorz Mońka uważa, że miasto powinno domagać się od właścicieli takich działek zwrotu ponoszonych kosztów – ktokolwiek jest właścicielem.
– Jeden nasz problem to właśnie te sprawy finansowe, a drugi to bezpieczeństwo. Wydaje mi się, że w sytuacjach, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo, są jakieś priorytety, które można by wykorzystać. Należałoby to prawnie sprawdzić i spróbować egzekwować – dodaje radny Mońka. – Jeśli właściciela na coś nie stać, to sama nieruchomość ma wartość, którą można obciążyć, a idąc dalej – przejąć – proponuje radny.
– Takie wnioski sformułowały też komisje budżetu i bezpieczeństwa – dodał na sesji przewodniczący Mateusz Kluba.
No to pozostaje czekać na efekty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Krzepice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 34 317-33-23

Więcej w Krzepice

g

Wyróżniono zawodników

Jarosław Jędrysiak27 października 2020
gok-krzepice

GOK działa hybrydowo

Jarosław Jędrysiak26 października 2020
wypadek

Znów wypadek na obwodnicy

Jarosław Jędrysiak18 października 2020
skuter-wypadek

Śmierć na obwodnicy

Jarosław Jędrysiak10 października 2020
urzad-krzepice

Urząd tylko do drugiej

Jarosław Jędrysiak20 września 2020
synagoga

Robią przy synagodze

Jarosław Jędrysiak16 sierpnia 2020