Śląsk epicentrum zakażeń. Co z naszym powiatem? – Gazeta Kłobucka
Powiat

Śląsk epicentrum zakażeń. Co z naszym powiatem?

ARCH.
Śląsk epicentrum zakażeń. Co z naszym powiatem?

EPIDEMIA. Na Śląsku gigantyczny wzrost liczby zakażeń. W Polsce – czasem nawet hejt na górników, mieszkańców Śląska, naszego województwa. Więc także na nas. A jak epidemia wygląda obecnie w powiecie kłobuckim? Mamy niestety pierwszą ofiarę śmiertelną. A jak sytuacja zmienia się u nas od samego początku? Czas spojrzeć na to wszystko łącznie

To kilka dat. 29 marca – pierwsza osoba zarażona w powiecie kłobuckim. 16 kwietnia – pierwszy ozdrowieniec. 10 maja – pierwsza śmiertelna ofiara koronawirusa. Chciałoby się, by wkrótce nadeszła data, pod którą liczba chorych w powiecie spadnie do zera. Niepokoi, że w regionie sytuacja wygląda po prostu źle.

Śląskie: najwięcej nowych zakażeń
O ile w pozostałej części Polski liczba nowych zakażeń nie rośnie już tak szybko, jak jeszcze kilka tygodni temu, o tyle w województwie śląskim, wskutek głównie masowych zakażeń wśród pracowników kopalni i ich rodzin, przyrost ten jest tak ogromny, jakiego od początku pandemii w kraju jeszcze nie notowano. Liczba nowych zakażeń wzrosła we wtorek w Polsce o 595 i to najwięcej od początku pandemii. Dlatego, że w samym województwie śląskim odnotowano 492 nowe przypadki. W reszcie kraju tylko 103.

To my możemy mieć przykrości
Czym to grozi? Wymęczyła nas wszystkich ta epidemia i konieczność życia wśród ograniczeń, a tu słyszy się, że ten gigantyczny wzrost zakażeń w naszym województwie to może nawet początek drugiej fali choroby. Miejmy nadzieję, że to opinie nietrafione. Kłopot za to w tym, że choć koronawirus szaleje teraz na Górnym Śląsku – czyli tak naprawdę nie u nas, a tylko w naszym województwie – możemy odczuć tego skutki w postaci dłużej trwających ograniczeń w całym województwie, gdy gdzie indziej w Polsce będą one znoszone.
Może się też zdarzyć coś jeszcze gorszego (obyśmy się mylili). Bo pamiętamy zapewne, jak przez kraj przetoczyła się fala karygodnych ataków na lekarzy, pielęgniarki, ratowników i niszczenia ich samochodów. Żeby zastraszyć, kazać się wnieść, wyprowadzić. W ostatnich dniach podobny hejt jest na górników – i mieszkańców Śląska w ogóle. Może się zdarzyć, że wyjeżdżając za granice województwa z naszą śląską rejestracją SKL, natrafimy na wrogość tego typu ludzi – zupełnie jak wcześniej lekarze. Nieważne, że my to nie Górny Śląsk. W końcu przypadki z lekarzami pokazały, że głupota i wrogość atakują na ślepo.

Rozwój epidemii w powiecie
W powiecie kłobuckim liczba i tempo wzrostu zakażeń nie osiągnęły nigdy wielkich rozmiarów. Choć mamy takie sytuacje u sąsiadów. W powiecie lublinieckim zmarło w związku z koronawirusem już 27 osób.
Czas zestawić dane i zobaczyć, jak epidemia rozwija się w powiecie od początku i w jakiej sytuacji się obecnie znajdujemy. Porównanie liczby przypadków osób z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 w powiecie kłobuckim z każdego dnia od 24 marca do 13 maja oraz liczby osób w tym okresie przebywających na kwarantannie zarządzonej przez służby sanitarne pokazuje, że na przełomie kwietnia i maja mieliśmy w powiecie wyraźny spadek liczby osób objętych kwarantanną i nieduże, ale zauważalne zmniejszenie liczby osób z potwierdzonym zakażeniem. Wszystko szło więc w dobrym kierunku.
Niestety liczby te wystrzeliły w górę znowu w pierwszych dniach maja. Osób z potwierdzonym zakażeniem mamy w powiecie teraz więcej niż kiedykolwiek wcześniej, a i liczba objętych przymusową kwarantanną przez służby sanitarne też wyraźnie wzrosła do poziomu z połowy kwietnia. Jakie są tego przyczyny – nie podejmujemy się stwierdzać. Ale sądzimy, że dane te powinny dać do myślenia.
Długo mieliśmy szczęście, bo nie było u nas ani jednego przypadku śmierci w związku z COVID-19. Kilka dni temu niestety zmarła pierwsza osoba – mieszkająca w gminie Przystajń. W tej gminie jest też teraz największa w powiecie liczba osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. I spora liczba osób zagrożonych – objętych kwarantanną. Ale są też lepsze wieści. Powoli rośnie liczba ozdrowieńców – do 9 osób, które zdołały pokonać wirusa.

Wirus ignorancji
Chyba najmocniej ujął to w środę na swoim facebookowym profilu były poseł Kukiz’15 z Częstochowy, Tomasz Jaskóła, pisząc ironicznie: „Nie ma wirusa, nie ma pandemii, nikt nie umiera na COVID-19… jestem debilem, kocham innych debili, umrzemy na debilizm (jako «chorobę współistniejącą»)”. I podkreślając komentarzem: „Debilizm jako choroba współistniejąca (sic!)”. Zdaniem eksposła ten stosunek do problemu – polegający, dookreślmy to, na ignorowaniu faktów, opinii i zaleceń formułowanych przez epidemiologów, przez fachowców od zwalczania pandemii i osoby z wykształceniem odpowiednim, by móc się sensownie wypowiadać na temat zagrożenia koronawirusem – tak samo jak popularność znachorstwa wynika ze słabości edukacji na każdym poziomie. Jak pisze eksposeł o polskiej edukacji: „Zadupie od przedszkola do Opola, czyli studiów włącznie”.
Nie sięgalibyśmy sami po aż tak dosadne słowa, jakich użył poseł. Ale… przed zagrożeniem wywołanym przez koronawirusa przestrzegają wykształceni lekarze, krajowe ministerstwo i Światowa Organizacja Zdrowia, a z drugiej strony przeczą mu prywatne osoby – jeśli zajrzeć w ich dossier, to nie są to lekarze, ale ludzie wykształceni często w innych, również prostych profesjach. My ufamy jednak tym, którzy mają wiedzę, a nie tym, którym się tylko coś wydaje. I w myśl zasady: „nie znam się, to się wypowiem” – korzystają z łatwości komunikowania swych opinii przez internet. Działa tu być może prosty psychologiczny mechanizm, który w sytuacji zagrożenia każe mu zaprzeczać, by się uspokoić i uzasadnić potrzebę funkcjonowania wbrew ryzyku. To może być niebezpieczne – i problem w tym, że niekoniecznie dla tych nieostrożnych. Oni mogą przejść chorobę nawet bez objawów. Ktoś, kogo przez swą ignorancję zakażą, może umrzeć. Minimum troski o innych wyznacza tu granicę przyzwoitości.

Musimy się doczekać
Powtórzymy więc raz jeszcze to, co przed tygodniem. Nie dlatego znoszą powoli ograniczenia, że problemu koronawirusa nie ma lub się skończył. Lekceważenie może doprowadzić do powrotu wysokiej liczby zakażeń i przywrócenia zakazów. Po to dziś je znoszą, byśmy mogli nieco normalniej funkcjonować i by gospodarka nie padła na amen. Ale to nie znaczy, że mamy przestać być ostrożni, uważać na siebie – a jeśli już siebie mamy w nosie, to choć na innych, których możemy nieświadomie pozarażać. Jeszcze trochę musimy z tym wytrzymać. I tyle.
ślaski epicentrum-1

ślaski epicentrum-2

ślaski epicentrum-3

ślaski epicentrum-4

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiat

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 34 317-33-23

Więcej w Powiat

itd

Uwaga na oszustów w transporcie

Adam Świerczyński2 lipca 2020
przychodnia

Przychodnie powinny umożliwiać osobistą wizytę

Adam Świerczyński1 lipca 2020
pasy

„Bezpieczny pieszy”

Jarosław Jędrysiak1 lipca 2020
kolo-gospodyn

Są środki dla kół gospodyń

Jarosław Jędrysiak29 czerwca 2020
wybory

Powiat poparł głównie Andrzeja Dudę

Jarosław Jędrysiak29 czerwca 2020
abx

PKS zamknięty? Nie trzeba się martwić. ABX2BUS zabezpieczy nasze potrzeby

Jarosław Jędrysiak28 czerwca 2020