Walnął autem w płot – Gazeta Kłobucka
Lgota

Walnął autem w płot

Prędkość, promile i jeszcze jazda wbrew zakazom. Czasem strach, kogo można spotkać na drodze.
Walnął autem w płot

POLICJA. Statystyki „wjeżdżania w płot” znów rosną w naszym powiecie. Tym razem taki przypadek miał miejsce w gminie Kłobuck. Okoliczności?

Scenariusz zdarzenia – cóż, podobny do wielu. Przypadkowi świadkowie przekazali policji, że ktoś wjechał autem w ogrodzenie, a potem uciekł z miejsca zdarzenia. Tym razem stało się to w Lgocie na ulicy Południowej. Sprawa okazała się też dość prosta.
– Na miejsce skierowani zostali kłobuccy policjanci, którzy potwierdzili zgłoszenie. Mundurowi po rozmowie ze świadkiem zdarzenia wytypowali i dotarli do mieszkańca gminy Wręczyca Wielka, który mógł być sprawcą – podaje rzecznik kłobuckiej policji, mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz. Niestety, okoliczności „wjechania w płot” też są dość „typowe”. Chodzi o stan kierowcy, do którego dotarli policjanci.
– W chwili wykonywania policyjnych czynności 33-latek miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie – dodaje policjantka.
Mundurowi podają, że mężczyzna przyznał się do tego, co nabroił, i wyjaśnił stróżom prawa, że to on kierował bmw. To nawet nie wszystko. Bo okazało się, że w policyjnych bazach ten sam człowiek miał już wpisany ciągle aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, obowiązujący do 2023 roku. Czyli to nie pierwszy jego drogowy „wyczyn”. Co mu teraz grozi?
– 33-latek usłyszał już zarzuty kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem wbrew orzeczonemu przez sąd zakazowi. Ponadto nietrzeźwy mężczyzna spowodował zdarzenie drogowe. Teraz o jego losie zadecyduje prokurator i sąd. Grożą mu bardzo surowe konsekwencje: wysoka grzywna, dożywotnia utrata prawa jazdy, a nawet pobyt w więzieniu – podsumowuje policjantka.
Szczegółowe okoliczności zdarzenia, które ustala policja, przydadzą się przed wymiarem sprawiedliwości. Policyjni specjaliści dokładnie analizowali miejsce kolizji, zabezpieczyli ślady, dokonali oględzin pojazdu. Funkcjonariusze kłobuckiej drogówki dorzucili jeszcze do listy wstępnie ustalonych okoliczności to, że nim auto wypadło z drogi i walnęło w płot, jego kierowca jechał z prędkością niegwarantującą bezpieczeństwa. Zresztą… biorąc pod uwagę jego stan, wydaje się, że jakakolwiek prędkość ponad zero na godzinę byłaby już niebezpieczna. W końcu tyle tych promili… Cóż, teraz czekamy, aż winy zważy i sprawiedliwość wymierzy tutaj oficjalnie sąd. (jar)

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

  1. Anonim

    1 sierpnia 2020 at 19:29

    Nic dziwnego , w końcu pijak też zwierzę , a pijak za kierownicą , to smierć w oczach !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Lgota

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 34 317-33-23

Więcej w Lgota

cross

Urządzają motocross na dziko

Jarosław Jędrysiak3 lipca 2019
policja

Dopadli „niecierpliwych”

Jarosław Jędrysiak8 czerwca 2019
yujh

W sprawie odpadów – cisza

Jarosław Jędrysiak7 kwietnia 2019
za

Znak za mało ostrzega?

Jarosław Jędrysiak20 lutego 2019
yu

Coś słychać w sprawie odpadów?

Jarosław Jędrysiak17 lutego 2019
rgb

Lgota Co WIOŚ ustalił w sprawie odpadów?

Jarosław Jędrysiak28 stycznia 2019