Doczekają się naprawy Nadrzecznej? – Gazeta Kłobucka
Grodzisko

Doczekają się naprawy Nadrzecznej?

Dziury na Nadrzecznej od lat dają popalić. Co z remontem drogi?
Doczekają się naprawy Nadrzecznej?

NASZE INTERWENCJE. Od lat – jeszcze od czasów poprzedniego wójta – mieszkańcy Nadrzecznej domagają się skutecznej naprawy tej ulicy. Są okoliczności, które to utrudniają. Ale… są też nadzieje, że coś się wreszcie zmieni

Nadrzeczna to dość spokojne miejsce. Dość odległe od szumów cywilizacji. Ta odległość ma jednak poważną konsekwencję. Zamieszkane domy na tej ulicy znajdują się daleko od centrum Grodziska. Nawet bardzo daleko. Do głównej drogi w Grodzisku jest prawie półtora kilometra. Przez pola, przez teren bez żadnej zabudowy. Jak zwykle w takich lokalizacjach – cała ta droga dojazdowa nie jest wyasfaltowana. I – co równie częste – są na niej dziury. A kilkoro mieszkańców ulicy od lat czeka, bo… no cóż, w gminie są inne potrzeby, inne drogi, większe skupiska wyborców.
– Mamy tę drogę utwardzoną destruktem asfaltowym. Ale są dziury. Od ośmiu lat walczę o to, by ją solidnie naprawiono. Żebym nie musiała do Grodziska i Wręczycy jeździć od drugiej strony, przez Kłobuck. Poprzedni wójt też ociągał się z zajęciem się Nadrzeczną. A mnie w tym czasie na tych dziurach siadło zawieszenie auta – opisuje nam pani Dagmara.
Mieszkanka dość intensywnie komunikuje się z gminą w sprawie remontów Nadrzecznej. Ciągle jednak czuje, że urzędnicy nie zajmują się sprawą tak ważną dla niej i sąsiadów z takim zaangażowaniem, jak by chciała. Pokazuje nam pismo od wicewójta z zeszłego roku. W nim odpowiedź na prośby o naprawę nawierzchni ulicy Nadrzecznej. Jaka? Cóż: że przeprowadzono remont cząstkowy, ale nie stwierdzono większych uszkodzeń drogi.
– Mieliśmy się potem umówić z panem wicewójtem w terenie, żeby te uszkodzenia obejrzeć. Ale widać nie byłam godna, by mnie o terminie takich oględzin powiadomić – wytyka urzędnikowi nasza czytelniczka.
Robić się nie opłaca?
W odpowiedzi wicewójta nie pominięto też „brutalnych” realiów. Nadrzeczna to w sumie 1,75 kilometra i tylko 8 domów. I że wydatkowano na poprawę jej przejezdności. To stąd ten destrukt asfaltowy. Czy to mieszkańców zadowala? Ano… najwyraźniej nie bardzo. A co na to sam wójt?
– Aktualnie radni wskazali inne wymagające remontu drogi, którymi gmina ma się zająć w pierwszej kolejności. Przygotowujemy się do tego remontu. Chciałbym też zaznaczyć, że w obecnych czasach, gdy dochody gmin znacznie spadły w związku między innymi z regulacjami podatkowymi w kraju i w związku z działaniami spowodowanymi epidemią COVID-19, wymuszone są cięcia wydatków – zastrzega Tomasz Osiński.
Krótko mówiąc: pieniędzy jest mało. Taką odpowiedź mieszkańcy słyszą najczęściej. Na szczęście dla mieszkańców Nadrzecznej to zarysowanie sytuacji w gminie to nie wszystko, co ma im do przekazania Tomasz Osiński. Bo są i wiadomości bardziej optymistyczne.
– Wykonaliśmy prace pomiarowe na tej ulicy. Zyskaliśmy też wiedzę na temat nowej metody remontowania takich dróg, która pozwala z jednej strony na w miarę tanie przeprowadzenie takiego remontu, z drugiej strony ma dać trwalsze efekty niż takie doraźne naprawy, jakie są wykonywane tradycyjnie. Chcemy też, aby taka naprawa objęła nie poszczególne uszkodzenia, ale od razu cały 400-500-metrowy odcinek, który mieszkańcy zgłaszali jako najgorszy i najbardziej wymagający naprawy – informuje wójt.
Radni poprą remont?
To pozytywne, że w urzędzie nie tylko „wiedzą”, że Nadrzeczna jest do remontu, ale także myślą nad tym, jak to konkretnie zrealizować. Takie wstępne działania to pierwszy krok w kierunku bardziej trwałego rozwiązania problemu dziurawej Nadrzecznej. Pytanie: kiedy nastąpi taki remont?
Tu na razie konkretów brak. Zresztą o wydatkach, jak wiadomo, muszą zdecydować radni, a nie wójt.
– Teraz będziemy mieli przetargi na drogi wskazane przez radnych. Dla Nadrzecznej potrzebne będzie najpierw wykonanie niezbędnej dokumentacji. Dużo by w tym pomogły oszczędności środków na innych przetargach. Wtedy może by udało się coś w tej sprawie ruszyć nawet i w tym roku. Tak czy inaczej: szykujemy się do tego, aby zająć się Nadrzeczną. Nie ma wątpliwości, że stan tej drogi jest zły – mówi Tomasz Osiński.
Wiadomości dla mieszkańców Nadrzecznej są więc całkiem optymistyczne, choć cierpliwość też im się jeszcze przyda. Kluczowe wydaje się wsparcie radnych dla remontu ich drogi. Tu sporo zależy i od samych mieszkańców i od ich reprezentacji w radzie gminy. Bo, jak rozumiemy, wójt Osiński już jest za.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Grodzisko

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 34 317-33-23

Więcej w Grodzisko

1

Dźgnął go podczas libacji

Jarosław Jędrysiak31 sierpnia 2020
9

Dawał tysiąc „za załatwienie sprawy”

Redakcja20 grudnia 2015