<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>choć nie było potrzeby &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/choc-nie-bylo-potrzeby/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Wed, 06 Sep 2017 18:04:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.7</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>choć nie było potrzeby &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Weszli w prywatny teren, choć nie było potrzeby</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2017/09/07/weszli-w-prywatny-teren-choc-nie-bylo-potrzeby/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2017/09/07/weszli-w-prywatny-teren-choc-nie-bylo-potrzeby/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Wiewióra]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Sep 2017 04:00:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bór Zajaciński, Przystajń]]></category>
		<category><![CDATA[choć nie było potrzeby]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<category><![CDATA[Weszli w prywatny teren]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=19274</guid>

					<description><![CDATA[KONTROWERSJE. Jeszcze w poprzedniej kadencji gmina zbudowała utwardzony kostka parking naprzeciwko Szkoły Podstawowej w Borze Zajacińskim. Niestety podczas inwentaryzacji powykonawczej wyszło na jaw, ze częsciowo został on wykonany na prywatnej działce. Dopiero teraz sprawa została uregulowana i właścicielom zrekompensowano utratę fragmentu ich nieruchomości Budowa parkingu o powierzchni 617 m2 była główną częścią inwestycji obejmującej też [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>KONTROWERSJE.</b></span> Jeszcze w poprzedniej kadencji gmina zbudowała utwardzony kostka parking naprzeciwko Szkoły Podstawowej w Borze Zajacińskim. Niestety podczas inwentaryzacji powykonawczej wyszło na jaw, ze częsciowo został on wykonany na prywatnej działce. Dopiero teraz sprawa została uregulowana i właścicielom zrekompensowano utratę fragmentu ich nieruchomości</p></blockquote>
<p>Budowa parkingu o powierzchni 617 m2 była główną częścią inwestycji obejmującej też wykonanie chodnika wraz z terenem zieleni i miejscem wypoczynku. Kosztowała gminę ok. 120 tys. zł. Ukończono ją latem 2014 roku. Szybko wyszło na jaw, że parking znajduje się nie tylko na gruntach gminnych, ale i prywatnych. Właściciele nie chcieli być stratni i oczekiwali, że gmina jakoś im to zrekompensuje. Temat pojawił się na jednej z ostatnich sesji rady gminy. Okazało się, że sprawa wciąż nie jest uregulowana. Niektórzy radni byli tym faktem zdziwieni i zbulwersowani. Już wtedy wójt poinformował, że negocjacje z właścicielami są na fi niszu i w zamian za wejście w ich teren gmina przekaże im jedną ze swoich nieruchomości – działkę w kształcie trójkąta za słupem energetycznym sąsiadującym z parkingiem. Ponieważ to jednak teren większy niż część, którą zajęto pod budowę miejsc postojowych, pozostało wyliczenie, ile nowi właściciele – zgodnie z przepisami – będą musieli Przystajni dopłacić, żeby pokryć różnicę. Dwa tygodnie temu sekretarz Bogusław Leszczyński poinformował GK, że chodzi o ok. 2 tys. zł. Tydzień temu natomiast obie strony podpisały w końcu akt notarialny. Sprawa jest już więc zamknięta, ale nasuwa się pytanie, jak doszło do tego, że gmina budowała na obcym gruncie.</p>
<p>– Przez błąd projektanta. Nie było potrzeby wchodzenia w inne działki, mieliśmy wystarczającą ilość swojego terenu – stwierdził Bogusław Leszczyński. – Pomyłka wyszła na jaw podczas inwentaryzacji powykonawczej – dodaje.</p>
<p>W urzędzie stoją jednak na stanowisku, że ostatecznie gmina wyszła na tym całkiem nieźle.</p>
<p>– Grunt, który oddaliśmy, był dla nas nieużytkiem. Był z nim tylko kłopot, którego teraz już mieć nie będziemy – skwitował. (PW)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2017/09/07/weszli-w-prywatny-teren-choc-nie-bylo-potrzeby/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
