<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Czyją scenę miał wybrać GOK? &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/czyja-scene-mial-wybrac-gok/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 May 2017 21:11:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.7</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>Czyją scenę miał wybrać GOK? &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czyją scenę miał wybrać GOK?</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2017/05/24/czyja-scene-mial-wybrac-gok/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2017/05/24/czyja-scene-mial-wybrac-gok/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Jędrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2017 04:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Krzepice]]></category>
		<category><![CDATA[Czyją scenę miał wybrać GOK?]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=16445</guid>

					<description><![CDATA[PROBLEM. Krzepice szykują się do kolejnych Dni Jakubowych. Z naszą redakcją skontaktował się przedsiębiorca, który chciał na imprezę dostarczyć scenę z wyposażeniem, ale jego oferty nie wybrano. Uważa, że to nie w porządku. GOK, organizator letniej imprezy, uważa inaczej Jarosław Jędrysiak Właściciel firmy z Białej, zajmującej się obsługą imprez i wydarzeń kulturalnych, skontaktował się z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>PROBLEM.</b></span> Krzepice szykują się do kolejnych Dni Jakubowych. Z naszą redakcją skontaktował się przedsiębiorca, który chciał na imprezę dostarczyć scenę z wyposażeniem, ale jego oferty nie wybrano. Uważa, że to nie w porządku. GOK, organizator letniej imprezy, uważa inaczej</p></blockquote>
<p><em><strong><br />
Jarosław Jędrysiak</strong></em></p>
<p>Właściciel firmy z Białej, zajmującej się obsługą imprez i wydarzeń kulturalnych, skontaktował się z nami niedługo po majowych świętach.<br />
– To było zapytanie ofertowe dotyczące estrady i techniki estradowej na Dni Jakubowe. Mam to wyposażenie kompletne, dlatego złożyłem ofertę wraz z propozycją ceny. Moja firma ma też doświadczenie w obsłudze takich imprez – także koncertów znanych zespołów. A tu, w Krzepicach, w postępowaniu z zapytaniem ofertowym przegraliśmy z jakąś firmą, która według mnie nawet nie specjalizuje się w tego rodzaju działalności. A przede wszystkim zaoferowała cenę z kosmosu. Całkowicie zaniżoną – mówi nasz rozmówca.<br />
Jak przekonuje właściciel firmy z Białej, spełnienie wymagań stawianych przez zespoły co do estrady, nagłośnienia, oświetlenia wymaga posiadania odpowiedniego sprzętu. I dlatego musi mieścić się w pewnym przedziale cenowym. Uważa więc, że skoro ktoś proponuje znacznie mniej, to jest spora szansa, że po prostu całą sprawę zawali. – Ja rozumiem, że dla organizatora liczy się cena. Ale chyba powinno się też brać pod uwagę jakość usługi. I nie wybierać takich ofert, co do których z góry wiadomo, że nie ma szans, żeby spełniły wymagania artystów. Albo że opierają się na korzystaniu z „chińszczyzny”, a nie z pewnego, mającego dobrą jakość sprzętu – mówi nasz rozmówca.<br />
Do kompletu dodaje jeszcze, że w Krzepicach nie pierwszy raz wygrywa postępowanie w sprawie estrady na Dni Jakubowe jedna i ta sama firma. Zastanawia się więc, czy jest to przypadek, czy może stoi za tym coś jeszcze. Coś, co może nie powinno mieć miejsca.</p>
<p><strong>Unieważnione postępowanie</strong><br />
Nasz rozmówca przedstawił nam całą sprawę jako już w zasadzie przesądzoną. Z GOK-iem skontaktowaliśmy się więc kilka dni później. I okazało się, że są nowe fakty. – To pierwsze postępowanie unieważniliśmy z powodu wycofania się oferenta, który zaproponował najniższą cenę. Zapytanie ofertowe rozsyłaliśmy już po raz drugi i teraz prowadzimy ocenę ofert, które do nas napłynęły – mówi Magdalena Zalewska, zastępca dyrektora jednostki.<br />
Do wglądu dostajemy dokumenty. GOK oczekiwał ofert na wynajem sceny plenerowej oraz na nagłośnienie i oświetlenie potrzebne podczas koncertów. W obu wypadkach odnotowano po trzy propozycje. Co do sprzętu – za 2,9 tys. zł zaproponowała go firma pana K. Oferta naszego rozmówcy opiewała na kwotę 6 tys. zł, firmy z Częstochowy – na 5 tys. zł. Czy w GOK-u nie zapaliła im się czerwona lampka na widok oferty cenowej znacznie odbiegającej od reszty?<br />
– Każdy z oferentów otrzymał od nas szczegółowy spis wymagań wszystkich wykonawców, którzy mają wystąpić na Dniach Jakubowych. Zakładamy, że każdy z nich zapoznał się z tymi wymaganiami, bo na tej podstawie powinien ustalić cenę usługi. Jeśli ktoś po zapoznaniu się z dokumentacją proponuje 2,9 tys. zł, to zakładamy, że wie, co robi – mówi Zalewska.<br />
Gdyby GOK następnie podpisał umowę z takim oferentem, mógłby egzekwować wykonanie usługi za podaną kwotę i takiej, jaką określono w wymaganiach technicznych. Tu jednak stało się inaczej. Już po wyborze ofert firma pana K. się wycofała. W tej sytuacji GOK całe postępowanie unieważnił i rozpoczął je na nowo.</p>
<p><strong>Dlaczego estrada z Częstochowy?</strong><br />
To dotyczy oświetlenia i nagłośnienia. Dodajmy, że co do wynajmu samej estrady, z oferty firmy naszego rozmówcy (z Białej) wyliczono cenę 3 tys. zł. Wybrano jednak propozycję firmy z Częstochowy – z kwotą 4,5 tys. zł. Dlaczego?<br />
– Pytaliśmy pana rozmówcę o możliwość wynajmu samej sceny za 3 tys. zł, ale w odpowiedzi usłyszeliśmy, że firma jest zainteresowana tylko usługą kompleksową, to jest wynajęciem nam i sceny, i nagłośnienia z oświetleniem. Skoro nie mogliśmy liczyć na tańszą ofertę, wybraliśmy kolejną według ceny – mówi zastępczyni dyrektor GOK-u. To wszystko i tak stało się nieaktualne, bo całe postępowanie, jak wiemy, unieważniono.<br />
– W drugim postępowaniu zwróciliśmy się do ośmiu firm, dokładniej precyzując, że oczekujemy ofert osobno na scenę i osobno na sprzęt. Zapytanie ponownie otrzymał również pana rozmówca – mówi Zalewska.<br />
Odpowiedzi przyszły cztery. Co do techniki scenicznej najtańszą ofertę złożyła firma z Częstochowy. Co do samej estrady – takie same, po 4,5 tys. zł, taż firma z Częstochowy i firma naszego rozmówcy z Białej. Gdy oglądaliśmy dokumenty, rozstrzygnięcia jeszcze nie było.</p>
<p><strong>Znali ceny konkurencji?</strong><br />
Przy postępowaniach w trybie zapytania ofertowego można się czasem spotkać z obawami o to, czy jeden z oferentów przypadkiem nie poznał nielegalnie ofert konkurencji. Bo wtedy, znając cudze oferty, mógłby po prostu zaproponować mniej i wygrać. Sprawdziliśmy i ten wątek – na ile było to możliwe. To znaczy po prostu zweryfikowaliśmy termin napłynięcia ofert od konkurencyjnych firm, aby sprawdzić, czy taka sytuacja choćby teoretycznie była możliwa. Co ustaliliśmy? W przypadku drugiego postępowania oferta firmy z Białej wpłynęła do GOK-u dzień wcześniej. W pierwszym, wcześniejszym postępowaniu – było odwrotnie. Oferent z Częstochowy przesłał swą propozycję przed 11. rano, a firma z Białej – tego samego dnia przed 16. wczesnym popołudniem.<br />
Odnotujmy jeszcze jeden fakt. GOK oczekiwał osobnej oferty na scenę i osobnej na wyposażenie estradowe. Zsumujmy je jednak i porównajmy oba postępowania: to pierwsze, unieważnione, i to drugie. W pierwszym za wszystko – scenę oraz światło i nagłośnienie – firma z Białej oczekiwała łącznie 9 tys. zł, firma z Częstochowy – 9,5 tys. zł. W drugim firma z Białej nadal oferowała usługi za łącznie 9 tys. zł, a firma z Częstochowy – za 8,7 tys. zł. Można tu wysnuć kilka wniosków, a jeden z nich jest taki, że przy kompleksowym potraktowaniu usługi całe postępowanie rozstrzygnęłoby się tu już za pierwszym razem i inaczej niż się to ostatecznie stało. Choć zarazem o 300 zł drożej.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2017/05/24/czyja-scene-mial-wybrac-gok/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
