<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gdzie ten Bogdan? Zimowa opowieść sołtysa &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/gdzie-ten-bogdan-zimowa-opowiesc-soltysa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Aug 2018 06:42:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.8</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>Gdzie ten Bogdan? Zimowa opowieść sołtysa &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Gdzie ten Bogdan? Zimowa opowieść sołtysa</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2018/08/12/gdzie-ten-bogdan-zimowa-opowiesc-soltysa/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2018/08/12/gdzie-ten-bogdan-zimowa-opowiesc-soltysa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Jędrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Aug 2018 06:42:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Panki]]></category>
		<category><![CDATA[Gdzie ten Bogdan? Zimowa opowieść sołtysa]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=26146</guid>

					<description><![CDATA[POLITYKA. Okazuje się, że polityka, nawet gminna, potrafi pogmatwać ludzkie relacje i nawet postawić pod znakiem zapytania dawną przyjaźń. Sposób, jaki dano temu wyraz w Pankach, jest dość niezwykły Dość długo, bo od ostatniej sesji zwyczajnej rady gminy w Pankach zastanawialiśmy się, czy ten materiał nadaje się do publikacji. Nie dlatego, że łamie jakieś standardy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>POLITYKA.</b></span> Okazuje się, że polityka, nawet gminna, potrafi pogmatwać ludzkie relacje i nawet postawić pod znakiem zapytania dawną przyjaźń. Sposób, jaki dano temu wyraz w Pankach, jest dość niezwykły</p></blockquote>
<p>Dość długo, bo od ostatniej sesji zwyczajnej rady gminy w Pankach zastanawialiśmy się, czy ten materiał nadaje się do publikacji. Nie dlatego, że łamie jakieś standardy – ale dlatego, że dotyczy sytuacji dość kuriozalnej. Ponieważ jednak wszystko wydarzyło się właśnie na sesji, a nie na nieformalnym spotkaniu – stało się publicznie. A ocenę niech każdy wyda sam.</p>
<p>W czasie obrad sołtys Krzysztof Sroka krytykował władze gminy za nierozwiązanie problemu braku wody w jego sołectwie oraz za niewybudowanie tam drogi. Wójt Bogdan Praski – jak mu się to zdarza w odpowiedzi na krytykę – bagatelizował te problemy, prowokując Srokę do stwierdzeń, że się z nich wyśmiewa. Nie pierwsze to było takie spięcie wójta i sołtysa – ba, zdarzają się one bodaj co drugą sesję. Później w czasie obrad sołtys powtórzył, że nadal nie dostał konkretnej odpowiedzi na swoje pytania o wodociąg w jego sołectwie, a co do drogi – podejrzewa, że dostał odpowiedź nieprawdziwą. Na tym jednak nie skończył. Pozwolił sobie na dość nieoczekiwaną opowieść, którą&#8230; najlepiej będzie, jeśli niemal w całości zacytujemy.</p>
<p>– Większość z nas zdawała na prawo jazdy. Kiedyś odbywało się to tak, że po zdaniu było świętowanie. Mnie się to też przydarzyło. Zdaliśmy za pierwszym razem, poświętowaliśmy. Bardzo słabi, „zmęczeni” szliśmy z kolegą z Panek do domu. Gdzieś tam zasnęliśmy po drodze, zmarzliśmy, bo to był grudzień. Na szczęście nic się złego nie stało. W połowie drogi do domu już nie miałem siły dalej iść. Poszedłem do kolegi. Otworzyła mi jego mama, znakomita kobieta. Zresztą w ogóle rodzice tego kolegi prześwietni. Kolega mnie przyjął w środku nocy. Włączył farelkę, przykrył pierzyną. Siedział i pilnował mnie. Gdy już doszedłem do siebie, spytał, czy wszystko w porządku, czy dam radę dojść do domu, pożyczył mi rower. Trzeba powiedzieć, że dzięki temu koledze jakoś to przeżyłem. Tym kolegą był obecny wójt. Pan Bogdan Praski. Chciałem się zapytać: panie wójcie, gdzie jest ten Bogdan, którego ja znam, którego zna masa ludzi? – zapytał sołtys Sroka.</p>
<p>– Dalej ludziom pomagam. I wielu ludzi może na mnie liczyć – odparł wójt Praski.</p>
<p>– To niech ta pomoc będzie zawsze widoczna, nie tylko przed wyborami, czy gdy się zbierają czarne chmury – dodał Sroka.</p>
<p>– Jestem zawsze – dokończył Praski.</p>
<p>My tę wymianę zdań dawnych przyjaciół, których najwyraźniej poróżniła lokalna polityka, pozostawiamy bez dodatkowego komentarza. (jar)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2018/08/12/gdzie-ten-bogdan-zimowa-opowiesc-soltysa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
