<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>„Nie” &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/nie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Nov 2017 00:07:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.8</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>„Nie” &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>„Nie”, bo Droś prosi?</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2017/11/02/nie-bo-dros-prosi/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2017/11/02/nie-bo-dros-prosi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Jędrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Nov 2017 00:07:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powiat, Krzepice, Zajączki]]></category>
		<category><![CDATA[bo Droś prosi?]]></category>
		<category><![CDATA[ważne-podpięte]]></category>
		<category><![CDATA[„Nie”]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=20786</guid>

					<description><![CDATA[PROBLEM. Mijają kolejne kadencje, a remontu drogi w Zajączkach ciągle nie ma. W kadencji obecnej już-już miało to nastąpić – i skończyło się tylko na zapowiedziach. Radny z Zajączek doszedł wręcz do wniosku, że może… chodzi o niego Sesja rady powiatu odbywała się poprzednio w Krzepicach, a wśród osób, które pojawiły się na obradach, był [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>PROBLEM.</b></span> Mijają kolejne kadencje, a remontu drogi w Zajączkach ciągle nie ma. W kadencji obecnej już-już miało to nastąpić – i skończyło się tylko na zapowiedziach. Radny z Zajączek doszedł wręcz do wniosku, że może… chodzi o niego</p></blockquote>
<p>Sesja rady powiatu odbywała się poprzednio w Krzepicach, a wśród osób, które pojawiły się na obradach, był też radny gminy Krzepice z Zajączek Pierwszych.</p>
<p>– Przyszedłem na tę sesję z jedną podstawową sprawą w imieniu własnym i mieszkańców Zajączek. Chodzi o brak remontu drogi powiatowej w Zajączkach Pierwszych. Ona jest bardzo zniszczona i nie była remontowana od lat – podkreślił Wojciech Droś.</p>
<p>Radny uważa, że w swym obecnym stanie droga jest już niebezpieczna zarówno dla tych, którzy po niej jeżdżą, jak i dla tych, którzy idą pieszo po chodniku. Bo i chodnik nie był od lat remontowany.</p>
<p>O stanie drogi powiatowej w Zajączkach – i o tym, że ciągle nie jest remontowana lub też przewidywalny termin remontu odsuwa się w czasie – pisaliśmy na naszych łamach przynajmniej kilka razy. Wystarczy przypomnieć, że przebąkiwano o naprawie drogi na jubileusz miejscowej straży pożarnej – i jubileusz ten minął dwa lata temu, a dziur w jezdni wcale nie ubyło. Jest ich coraz więcej. Aktywni w zabieganiu o remont drogi są też mieszkańcy i ich przedstawiciele. I nadal nic z tego.</p>
<p>– Mimo licznych apeli i petycji składanych tutaj do powiatu do remontu drogi nie dochodzi. Kolejni radni obiecują to od kilku lat. Ostatnio pan Borecki na sesji powiedział, że to zadanie znajdzie się w budżecie na 2018-2019. To będzie już kolejna rada powiatu – zauważył Droś.</p>
<p>Skoro w międzyczasie odbędą się wybory, nie da się wykluczyć, że nowi radni znów odsuną remont powiatówki w Zajączkach na dalszy plan. Droś podkreślił, że w taki sposób upłynęło już kilka kadencji samorządu, a sprawa drogi w Zajączkach w zasadzie nie jest nawet tknięta. Radny składał też wniosek, by w związku ze stanem jezdni ograniczyć tam dopuszczalny tonaż aut do 12 ton. Teraz przyszedł zapytać o rozpatrzenie tego wniosku. Ale dotychczasowe kontakty z powiatem podsunęły mu tu dalej idące przypuszczenia.</p>
<p>– Czy państwo poprzecie to ograniczenie do 12 ton, czy dalej będziecie odmawiać zarówno tego ograniczenia, jak i remontu tej drogi? Odnoszę takie wrażenie, że w stosunku do mojej osoby to jest tak jakby kara czy zemsta za to, że potrafiłem się jakoś wyłączyć z tej poprawności politycznej. I odbieram to jako zemstę zarówno ze strony starostwa, jak i urzędu gminy wobec mojej osoby. A działam i chcę rozwiązywać trudne problemy w interesie społecznym, dla dobra wspólnego – stwierdził Wojciech Droś.</p>
<p>Zareagował na to przewodniczący rady powiatu.</p>
<p>– Chcę to powiedzieć wyraźnie: nie ma żadnych uwag co do pana Drosia i nie ma żadnej złośliwości ze strony ani rady powiatu, ani starostwa i zarządu. Stwierdzam to z całą stanowczością – odpowiedział Zbigniew Pilśniak. </p>
<p>Przewodniczący poprosił starostę o wypowiedź na temat drogi w Zajączkach i tego, co starostwo robi w tej sprawie.</p>
<p>– Muszę zdementować co do nietknięcia przez nas tematu tej drogi, bo już na początku kadencji ustaliliśmy, że chcemy tę drogę zrobić i została opracowana zlecona przez starostwo dokumentacja projektowa na tę drogę. W ubiegłym roku zgłosiliśmy ją do dofinansowania do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, ale nie została ona zakwalifikowana do tego dofinansowania – przedstawił Henryk Kiepura.</p>
<p>Starosta miał się też wielokrotnie spotykać w tej sprawie z burmistrzem Krzepic i sołtyską Zajączek. Wynika więc z tego, że w starostwie sprawa jest dobrze znana – tyle tylko, że efekt jest na razie taki, jak to narysował na sesji Droś. Co dużego ruchu aut o znacznym tonażu, to wzrost jego natężenia wynikać ma ostatnio z remontu drogi krajowej w Julianpolu i tego, że wielu kierowców właśnie tędy, przez Zajączki wytycza sobie samowolnie objazd. Czy patrole policji pozwolą wyegzekwować ograniczenia nakładane przez znaki – to już inna sprawa. Jak ostatnio pisaliśmy, na innej powiatówce w gminie Lipie znaki stoją, a wielkie tiry i cysterny nadal jeżdżą dziesiątkami.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2017/11/02/nie-bo-dros-prosi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
