<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Podwyższają diety &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/podwyzszaja-diety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Thu, 07 Feb 2019 09:17:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.8</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>Podwyższają diety &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podwyższają diety, a mieszkańcy nie mają wody</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2019/02/07/podwyzszaja-diety-a-mieszkancy-nie-maja-wody/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2019/02/07/podwyzszaja-diety-a-mieszkancy-nie-maja-wody/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Jędrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2019 09:17:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Waleńczów]]></category>
		<category><![CDATA[a mieszkańcy nie mają wody]]></category>
		<category><![CDATA[Podwyższają diety]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=29122</guid>

					<description><![CDATA[PROBLEM. Na naszych łamach opisywaliśmy ze szczegółami problem braku wody u mieszkańców ulicy Zakrzewskiej w Waleńczowie. W studniach jej brak, a wodociągu gmina od lat nie daje rady zbudować. Choć na inne wydatki kasa jakoś się znajduje Skandaliczne zaniedbanie, jakim jest brak budowy wodociągu na Zakrzewskiej – choć papiery na tę inwestycje są już od [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>PROBLEM.</b></span> Na naszych łamach opisywaliśmy ze szczegółami problem braku wody u mieszkańców ulicy Zakrzewskiej w Waleńczowie. W studniach jej brak, a wodociągu gmina od lat nie daje rady zbudować. Choć na inne wydatki kasa jakoś się znajduje</p></blockquote>
<p>Skandaliczne zaniedbanie, jakim jest brak budowy wodociągu na Zakrzewskiej – choć papiery na tę inwestycje są już od dwóch lat gotowe – razi jeszcze bardziej właśnie teraz, gdy radni bez obaw o środki z budżetu mocno podnieśli swoje diety. Czy naprawdę samorząd Opatowa jest tak nieudolny, że nie jest w stanie znaleźć w tym samym budżecie środków na zapewnienie mieszkańcom dostępu do rzeczy tak podstawowej, jak woda pitna? Na razie – nie wpisano tego do budżetu. I co dalej?</p>
<p><strong>Woda zamarza w beczkowozach</strong><br />
Na Zakrzewskiej mają tylko indywidualne studnie. Ale wody jest w nich mało już od lat. Do tego są poważne obawy o to, jaki jest jej stan sanitarny. Na potrzeby mieszkańców woda musi być tu dowożona. To też kosztuje. I jest w oczywisty sposób niewygodne. Niegodne XXI wieku. Mieszkańcy złożyli po raz kolejny petycję w sprawie tego brakującego wodociągu. Przysłali też na sesję swojego przedstawiciela.<br />
– Na przestrzeni ostatnich pięciu lat borykamy się z problemem braku wody. Szczególnie w okresie letnim i jesiennym. Chyba nie muszę państwu opowiadać, czym jest brak wody. Te kłopoty można sobie wyobrazić. Za pomoc w jej dowożeniu chciałbym tu też podziękować różnym ludziom dobrej woli. Dowozimy ją także na koszt własny. Dostrzegamy, że poziom wód gruntowych każdego roku opada. Kłopoty z brakiem wody są coraz częstsze. Okresy jej dowożenia coraz dłuższe. W roku 2018 trwały w zasadzie od czerwca do połowy stycznia roku 2019. Możemy sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy zimą ta woda po prostu zamarza w beczkowozach. Stąd nasz apel i prośba o zrozumienie sytuacji – mówił na sesji Zdzisław Makles.<br />
Jak mówi mieszkaniec, zdaje sobie sprawę, że każdy samorząd ma ograniczenia finansowe. Ale jednocześnie są rzeczy, które trzeba załatwić choćby „z litości”. Brak wody, na który cierpią mieszkańcy, z pewnością do takich pilnych problemów należy.<br />
– Przychodzę tutaj prosić, bo wiem, że wszystko zależy od finansów. Są pewne zadania, których odkładać po prostu nie można – dodał skromnie przedstawiciel mieszkańców Zakrzewskiej.</p>
<p><strong>Do budżetu nie wpisali</strong><br />
Gdy opisywaliśmy problem w zeszłym roku, wójt zapowiedział, że gmina poszuka możliwości pozyskania dofinansowania na budowę wodociągu na Zakrzewskiej. Choć spodziewał się, że nie będzie to łatwe, gdyż ulica jest specyficzna: długa, z małą liczbą domów. Zapowiedział nam jednak, że jeśli środków zewnętrznych nie uda się znaleźć, będzie wnioskował o wykonanie tej niezbędnej przecież i niecierpiącej zwłoki inwestycji ze środków własnych gminy. To logiczne – skoro szans na dotację nie ma i takowe się nie pojawią, to na co czekać? Skazywać mieszkańców na kolejne lata bez wody?<br />
Niestety na ostatniej sesji odnieśliśmy wrażenie, że wójt nie miał do dodania za wiele nowego. A faktem jest, że budowa wodociągu na Zakrzewskiej wcale nie jest jeszcze przesądzona. Mieszkańcy podsumowali to w treści swej petycji. Napisali, że mnogość ich wcześniejszych interwencji oraz zapewnienia ze strony wójta sprawiły, że ich czujność została uśpiona. I nie dopilnowali, by ich wodociąg był wpisany do budżetu. Po prostu zaufali swoim samorządowcom – i sądzili, że ta inwestycja zostanie w budżecie uwzględniona.<br />
O sprawę pytał też w interpelacji radny Dariusz Zając. Z odpowiedzi, która dostał, nie wynika w zasadzie nic nowego. Wójt przedstawia w niej koszty – ponad 400 tys. zł za nitkę wodociągu, blisko 300 tys. zł na przyłącza i dodatkowo ponad 400 tys. zł na zbiornik, który ma być przy okazji wykonany. Decyzja należy do rady gminy. Zakrzewską odwiedzał też ostatnio przewodniczący Mirosław Szewczuk.<br />
– Jest to dosyć ważna sprawa. Wydaje mi się, że teraz najważniejsza. Jako rada musimy podjąć jakieś kroki – podsumował wyniki swojej wizyty w terenie.<br />
Zaznaczmy przy tym, że mieszkańcy nie mogą sobie po prostu wykonać studni głębinowych. Badania geologiczne wskazują, że woda z nich byłaby na pewno mocno zażelaziona. Żeby pozyskać dobrą wodę, musieliby wykonać studnie tak głębokie, że ich koszt znacznie przewyższyłby możliwości finansowe każdego gospodarstwa domowego. Zresztą co to za rozwiązanie – skoro wodociąg na Zakrzewskiej i tak jest już zaplanowany. Tylko pieniądze na niego trzeba w gminie w końcu znaleźć równie skutecznie, jak te na podwyżkę diet.</p>
<p><strong>Będą szukać środków</strong><br />
Dyskusję podsumował wójt. Poza Zakrzewską podobny problem mają jeszcze na bocznej ulicy w Zwierzyńcu. Czego więc oczekiwać?<br />
– Po właściwym ustaleniu kształtu naszego budżetu, czyli po określeniu nadwyżki budżetowej – a jeszcze nic o tym nie wiemy, bo nie wpłynęły jeszcze sprawozdania z urzędu skarbowego o naszych dochodach – wprowadzimy wszystkie takie zadania i spróbujemy je oszacować – powiedział Sośniak.<br />
Wtedy radni zdecydują, które zadania i z jakich środków mogą być zrealizowane. Sprawa wodociągu teoretycznie więc jeszcze nie przepadła. Jaki znajdzie finał?<br />
Liczymy, że opatowscy radni pochylą się nad problemem na serio i znajdą środki na budowę wodociągu na Zakrzewskiej bez dodatkowej zwłoki. Bo chyba nie jest trudno zrozumieć, jak pilna i potrzebna to inwestycja. W sytuacji, gdy znalazło się na podwyżkę diet, musi się znaleźć też na wodociąg. Bo będzie wstyd na całą Polskę. </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2019/02/07/podwyzszaja-diety-a-mieszkancy-nie-maja-wody/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
