<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Spróbują podważyć zezwolenie dotyczące odpadów? &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/sprobuja-podwazyc-zezwolenie-dotyczace-odpadow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jan 2019 17:05:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.8</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>Spróbują podważyć zezwolenie dotyczące odpadów? &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Spróbują podważyć zezwolenie dotyczące odpadów?</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2019/01/08/sprobuja-podwazyc-zezwolenie-dotyczace-odpadow/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2019/01/08/sprobuja-podwazyc-zezwolenie-dotyczace-odpadow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Jędrysiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jan 2019 16:58:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lgota, Kłobuck]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<category><![CDATA[Spróbują podważyć zezwolenie dotyczące odpadów?]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=28623</guid>

					<description><![CDATA[KONTROWERSJE. Podczas spotkania w Lgocie, jak można się było spodziewać, wyrażano oczekiwanie, iż władze samorządowe sprawią, że przetwarzanie odpadów ropopochodnych zostanie zakończone. Rozważano nawet pewne możliwości w tym zakresie Zacznijmy od odpowiedzi, którą starostwo powiatowe udzieliło na nasze pytania dotyczące działalności pod Lgotą. Konsultacje nie są przewidziane Mieszkańcy zgłaszali nam pretensje, iż nikt nie pytał [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>KONTROWERSJE.</b></span> Podczas spotkania w Lgocie, jak można się było spodziewać, wyrażano oczekiwanie, iż władze samorządowe sprawią, że przetwarzanie odpadów ropopochodnych zostanie zakończone. Rozważano nawet pewne możliwości w tym zakresie</p></blockquote>
<p>Zacznijmy od odpowiedzi, którą starostwo powiatowe udzieliło na nasze pytania dotyczące działalności pod Lgotą.</p>
<p><strong>Konsultacje nie są przewidziane</strong><br />
Mieszkańcy zgłaszali nam pretensje, iż nikt nie pytał ich o zdanie na temat przetwarzania odpadów nieopodal wsi, nim starosta wydał na to zgodę. Starostwo wyjaśnia tu, że przepisy ustawy o odpadach nie przewidują konsultacji społecznych przed wydaniem takiego zezwolenia. Innymi słowy, nawet gdyby starosta takie badanie opinii mieszkańców przeprowadził i w efekcie uzyskał wiedzę, że choćby i wszyscy mieszkańcy są temu przeciwni, to i tak nie mógłby na tej podstawie odmówić wydania decyzji, która uruchomiła obecnie prowadzoną tuż pod Lgotą działalność.<br />
Poważne wątpliwości mieszkańców dotyczyły nadzoru nad dotrzymywaniem przez firmę warunków określonych w wydanym zezwoleniu. Według starostwa kontrole takie należą głównie do Inspekcji Ochrony Środowiska. Szóstego grudnia samo starostwo prowadziło za to kontrolę interwencyjną. Ponadto ma dokumentację fotograficzną poletka i rozłożonej tam bentomaty przed rozpoczęciem przetwarzania odpadów. Bentomata ma wymagany certyfikat. Firma złożyła wyniki badań gruntu przed rozpoczęciem działalności oraz badań tego gruntu, który jest przeznaczony do oczyszczania. Przedkłada w starostwie również karty ewidencji i przekazania odpadów.<br />
Mieszkańcy podpowiadali nam, że nigdzie nie widzieli folii, którą odpady mają być nakrywane w czasie deszczu. Firma odpowiadała w tej materii, że folia jest – i sugerowała, że będzie stosownie reagować na rozpowiadanie, że jej nie ma. Starostwo też potwierdza nam, że podczas kontroli 6 grudnia taką folię tam widziano.</p>
<p><strong>Nie mogli odmówić?</strong><br />
Starostwo potwierdza podane nam przez firmę dane dotyczące ilości już przywiezionych odpadów. Dodaje, że na razie są one składowane, a proces odzysku przewidziany jest na okres wiosenno-letni, gdy są odpowiednie do tego temperatury. Zadaliśmy też pytanie, czy w ogóle starosta musiał wydawać firmie zgodę na przetwarzanie odpadów pod Lgotą. Czy nie mógł po prostu odmówić, by tego rodzaju działalność prowadzono po prostu gdzieś indziej? W końcu w Lgocie już kiedyś była wielka awantura o odpady. I można się było spodziewać, że mieszkańcy będą i teraz stawiać veto.<br />
– Wniosek spełniał wymagania określone w stosownym artykule ustawy o odpadach i nie zachodziły przesłanki odmowy wydania zezwolenia – odpowiada nam korespondencyjnie z upoważnienia starosty członek zarządu powiatu Krzysztof Nowak.<br />
Ziemia, która zostanie oczyszczona w procesie bioremediacji, ma być – zgodnie z odpowiedzią starostwa na nasze pytania – wykorzystana na terenie naszego powiatu do rekultywacji wyrobiska w Lgocie.</p>
<p><strong>Gorąco na spotkaniu</strong><br />
Czas na zwięzłą relację, co działo się na spotkaniu mieszkańców Lgoty.<br />
Nie było zaskoczeniem, że niektórzy z mieszkańców ostrze pretensji kierowali zwłaszcza w kierunku starosty – to jego podpis widnieje pod zgodą na rozpoczęcie w Lgocie przetwarzania odpadów. Starosta bronił się, iż decyzja została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami, a jednocześnie nie było podstaw do tego, by podmówić firmie jej wydania. Całą urzędową procedurę, jaka miała tu miejsce, mieszkańcom zreferowano.<br />
Wspomniano też, że zgodnie z obowiązującymi przepisami nie ma możliwości dokonania niezapowiedzianej kontroli na poletku bioremediacyjnym. Trzeba ją zapowiedzieć tydzień wcześniej. Jak na tę informację zareagowali mieszkańcy – można się domyślić. Wyrażanie obaw i nieufności – to dyplomatyczne określenie ich stanowiska.</p>
<p><strong>„Szorstka przyjaźń” zawadą?</strong><br />
Nowe wątki do dyskusji wniosła wypowiedź przedstawicieli gminy Kłobuck.<br />
– Źle się stało, panie starosto, że ta decyzja została podjęta. Nie kwestionuję uwarunkowań prawnych. Ale brakło troszkę wyczucia – ocenił Jerzy Zakrzewski.<br />
Burmistrz dodał, że podobna instalacja do przetwarzania odpadów miała powstać na Brodach-Malinie. Tam do niej nie doszło, bo firma nie uzyskała decyzji środowiskowej. W sprawie Lgoty gmina oczekiwałaby podobnego raportu.<br />
– Tę informację firma miała z gminy. Pomijając ją, poszła do starostwa. I dostała decyzję. Gdybyście poszli w tym samym kierunku, że wymagany jest taki raport, musieliby wrócić do nas i taki raport złożyć – dodał Zakrzewski.<br />
Burmistrz uważa przy tym, że metody, które chciała stosować firma zainteresowana terenem w BrodachMalinie, „to jest XXI wiek”. Nie ma tak dobrej opinii o metodzie wykorzystywanej pod Lgotą.<br />
Jak wiemy, powiat nie komunikował się z gminą w procesie wydawania decyzji (nie musiał, ale mógł). Wydanej decyzji nie przesłał też gminie od razu, a udostępnił ją dopiero w listopadzie. Wcześniej gminę zaalarmował sołtys Lgoty i mieszkańcy. Czy swoista szorstka przyjaźń burmistrza i starosty stanęła tu na przeszkodzie dobrej komunikacji?</p>
<p><strong>Miasto ma wątpliwości</strong><br />
Zakrzewski dorzucił kilka informacji, które – o ile zostałyby potwierdzone – mogłyby mieć znaczenie dla całej sprawy.<br />
– Po interwencji mieszkańców i sołtysa dokonaliśmy wręcz pewnego małego śledztwa. Wystąpiliśmy do firmy, która dostarcza tę ziemię firmie Hydrogeotechnika. Tu na zebraniu padła informacja o 8 tys. ton. A my mamy informację, że stamtąd wywieziono już ponad 12 tys. ton. Pytanie, gdzie te ponad 4 tys. ton? – powiedział Zakrzewski. To nie wszystko.<br />
– Chciałbym, żeby to pan starosta usłyszał. W uzasadnieniu decyzji jest napisane, że firma Ecopar ma umowę dzierżawy z firmą Hydrogeotechnika. Wystąpiliśmy do państwa z całkiem inną procedurą, podatkową. Uzyskaliśmy informację, że nie macie takiej umowy. A w uzasadnieniu piszecie, że firma posiada umowę na dzierżawę. Czy firma przedstawiła umowę, czy tylko powiedziała, że ją ma? – dorzucił burmistrz.</p>
<p><strong>Starosta odpowiada</strong><br />
Henryk Kiepura zauważył, że w przypadku wspomnianych zamiarów przetwarzania odpadów w Brodach-Malinie sytuacja była inna. Tam miała powstać instalacja wymagająca raportu oddziaływania na środowisko. W przypadku Lgoty firma wybrała inny tryb załatwienia sprawy, niewymagający uzyskania takiego raportu.<br />
– Nie chcę się wypowiadać na temat metody. Ale tę stosowaną w Lgocie dopuszcza rozporządzenie ministra. I wcale nie z roku 1915, a z roku 2015. Trzy lata temu minister środowiska dopuścił tę metodę do stosowania – argumentował starosta kłobucki.<br />
Umowa, o której braku wspomniał Zakrzewski, według Kiepury jest w pakiecie dokumentów. Informacja, że jej nie ma – którą uzyskało miasto – musi więc być nieporozumieniem.<br />
– Mamy kłopot z tą sprawą. I jeżeli tylko byłby punkt zaczepienia, który na to pozwoli, wydam decyzję cofającą wydane zezwolenie – zapowiedział Kiepura.</p>
<p><strong>Będą szukać sposobu?</strong><br />
Co do ewentualnego szukania takowych punktów zaczepienia z dyskusji na zebraniu zdaje się wynikać, iż jednym z nich mogłaby tu być rozbieżność w liczbie ton, o której wspomniał burmistrz. Oczywiście o ile ta rozbieżność opiera się na faktach, a nie na jakiegoś rodzaju nieporozumieniu – jak to się już na zebraniu okazało w kwestii istnienia bądź nieistnienia umowy dzierżawy gruntu. Na pewno to wymaga sprawdzenia. Jak powiedziano podczas spotkania – fakty i przypuszczenia zweryfikuje policja.<br />
Inne sugestie dotyczyły zainteresowania się rozwiązaniami zastosowanymi na poletku pod Lgotą. Mieszkańcy zauważyli tam np. stojącą, zamarzniętą wodę. Uważają, że nie powinno jej być; że to może być powód do podważania wydanej decyzji. Jeszcze inny głos dotyczył dawniejszej decyzji marszałka województwa, iż na interesujący nas teren w Lgocie nie mogą być sprowadzane odpady niebezpieczne. Marek Prubant, przewodniczący wręczyckiej rady gminy, zwracał z kolei uwagę na ryzyko dla ujęć wody, które znajdują się w pobliżu i z których korzystają mieszkańcy gminy Wręczyca. Jeden z mieszkańców zauważył, że w decyzji starosty zapisano, iż „w wyniku przetwarzania odpadów nie będą powstawały odpady”. A skoro pracę tę wykonują ludzie, to choćby ich odzież ochronna, po zużyciu, staje się właśnie odpadem. Ile w tej swoistej burzy mózgów zmieściło się rzeczywistych, a ile rzekomych argumentów do ewentualnej próby podważenia wydanej już decyzji, okaże się zapewne z czasem.<br />
– Pojawiają się tematy, które wcześniej do nas nie docierały. Sprawdzimy wszystkie te wątpliwości – zapewnił Henryk Kiepura. – Zrobimy wszystko, żeby ten problem rozwiązać – zapowiedział.<br />
– Może uda nam się wybrnąć z tego problemu, jeśli połączymy siły, porównamy nasze dokumenty z waszymi – zwrócił się do starosty Jerzy Zakrzewski.<br />
W naszej relacji ze spotkania brakuje wypowiedzi przedstawicieli firmy. Zabrakło ich też obecnym tam mieszańcom, gdyż nikt reprezentujący ten podmiot nie był na zebraniu obecny. Do kolejnych wątków sprawy jeszcze wrócimy. </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2019/01/08/sprobuja-podwazyc-zezwolenie-dotyczace-odpadow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
