<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wacław Kałuża i Bogdan Kubat nie żyją &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<atom:link href="https://gazetaklobucka.pl/TAGI/waclaw-kaluza-i-bogdan-kubat-nie-zyja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<description>Tygodnik lokalny - wiadomości z Kłobucka i okolic</description>
	<lastBuildDate>Thu, 13 Dec 2018 09:54:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.4.7</generator>

<image>
	<url>https://gazetaklobucka.pl/wp-content/uploads/2021/12/favicon-32x32.png</url>
	<title>Wacław Kałuża i Bogdan Kubat nie żyją &#8211; Gazeta Kłobucka</title>
	<link>https://gazetaklobucka.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wacław Kałuża i Bogdan Kubat nie żyją</title>
		<link>https://gazetaklobucka.pl/2018/12/13/waclaw-kaluza-i-bogdan-kubat-nie-zyja/</link>
					<comments>https://gazetaklobucka.pl/2018/12/13/waclaw-kaluza-i-bogdan-kubat-nie-zyja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stanisław Wrzesiński]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2018 05:47:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kłobuck, Truskolasy]]></category>
		<category><![CDATA[Popularne]]></category>
		<category><![CDATA[Wacław Kałuża i Bogdan Kubat nie żyją]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://serwer267746.lh.pl/?p=28322</guid>

					<description><![CDATA[POŻEGNANIE. W ostatnim okresie na cmentarzach w Kłobucku i Truskolasach pożegnaliśmy Wacława Kałużę (65 l.) i Bogdana Kubata (69 l.), którzy przez prawie pięćdziesiąt lat w różnych rolach nierozerwalnie związani byli z kulturą fizyczną i sportem naszej małej Ojczyzny, czyli powiatu kłobuckiego Najtrudniej jest pisać o kimś w czasie przeszłym, a jeszcze trudniej wówczas, gdy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><span style="color: #fe7f00;"><b>POŻEGNANIE.</b></span> W ostatnim okresie na cmentarzach w Kłobucku i Truskolasach pożegnaliśmy Wacława Kałużę (65 l.) i Bogdana Kubata (69 l.), którzy przez prawie pięćdziesiąt lat w różnych rolach nierozerwalnie związani byli z kulturą fizyczną i sportem naszej małej Ojczyzny, czyli powiatu kłobuckiego </p></blockquote>
<p>Najtrudniej jest pisać o kimś w czasie przeszłym, a jeszcze trudniej wówczas, gdy się z tym kimś współpracowało przez wiele lat, a tak było w moim przypadku, gdyż zarówno z Wacławem Kałużą, jak i Bogdanem Kubatem spotykałem się wielokrotnie, rozmawiając nie tylko o sporcie, ale również o codziennych problemach, pracy, rodzinie, życiu…</p>
<p>Dla Wacława Kałuży, do którego znajomi zwracali się po prostu Wacek, kłobucki Ośrodek Sportu i Rekreacji był w zasadzie drugim domem. Tutaj go również poznałem w 1994 roku, gdy rozpoczynałem pracę nauczyciela wychowania fizycznego w ZS nr 2 w Kłobucku, łączoną z funkcją instruktora sekcji lekkiej atletyki OSiR-u Kłobuck (dyrektor Krzysztof Nowak). Ponad cztery lata współpracowaliśmy codziennie. Ja – ucząc młodzież i trenując młodych lekkoatletów, a pan Wacek – wykonując ważną, ale zarazem niewdzięczną i jakże często niedocenianą pracę gospodarza obiektu sportowego, polegającą na przygotowaniu tegoż obiektu do wielu różnego rodzaju imprez sportowych i festynów czy pielęgnowaniu piłkarskich boisk do licznych cotygodniowych meczów. Pan Wacek, który, miał zarówno filozoficzne, jak i praktyczne podejście do życia, przeżył – nie tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu – kilku burmistrzów i dyrektorów OSiR-u, potrafił barwnie opowiadać o wielu wydarzeniach czy imprezach sportowych i pozasportowych, których był przecież uczestnikiem lub naocznym świadkiem, a których w czasie jego wieloletniej pracy było setki, jeśli nie tysiące.</p>
<p>Bogdana Kubata wraz z jego przyjacielem i druhem, jakim bez wątpienia był Jan Krok, poznałem rok później, w 1995 roku, gdy obydwaj sędziowali zwycięski dla mnie finał, w którym prowadzone przeze mnie dziewczęta z ZS nr 2 w Kłobucku, wygrywając w finale z IV LO im. Sienkiewicza, wywalczyły mistrzostwo województwa częstochowskiego w piłce ręcznej dziewcząt szkół średnich. Następnie, z racji moich mieszkaniowych przenosin najpierw do Truskolas, a następnie Kulejów, spotykaliśmy się prawie codziennie w sklepach na Zamłyniu czasem dłużej, czasem krócej, i komentowaliśmy wspólnie lub z innymi różnego rodzaju wydarzenia (w tym zwłaszcza dotyczące wychowania fizycznego i sportu). Bogdan Kubat był niesłychanie skromnym i spokojnym człowiekiem, pedagogiem, pasjonatem sportu, społecznikiem, myśliwym i podróżnikiem (zwiedził 19 krajów). Mieszkał w Zamłyniu k. Truskolas, w przeszłości był nauczycielem wychowania fizycznego w szkołach podstawowych we Wręczycy Wielkiej, Węglowicach, Kalei i Kulejach. Ze swoimi podopiecznymi odnosił liczne sukcesy sportowe, zwłaszcza w szkolnych rozgrywkach piłki ręcznej województwa częstochowskiego. Był również znanym i cenionym w regionie częstochowskim (wraz z Janem Krokiem) filarem szkolnych rozgrywek piłki ręcznej (będąc arbitrem tychże rozgrywek od Praszki, poprzez Częstochowę, aż po Szczekociny). Przez wiele lat był także nauczycielem-doradcą metodycznym w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Częstochowie, przygotowując do tego trudnego i odpowiedzialnego zawodu liczne grono uczących obecnie pedagogów. Na przełomie lat 70. i 80. był trenerem najpierw młodzieży, a następnie seniorskiej A-klasowej drużyny Olimpii Truskolasy (w 1986 r., wraz z młodzieżowym zespołem Olimpii z Jerzym Brzęczkiem w składzie, uczestniczył w krajowym finale Ogólnopolskiego Turnieju „Piłkarska Kadra Czeka” w Dębicy-Straszęcinie). Za swoje sportowe wyniki oraz działalność otrzymał m.in. brązową odznakę „Zasłużony działacz kultury fizycznej” oraz przyznaną przez Zarząd Główny Szkolnego Związku Sportowego w Warszawie honorową odznaką za zasługi w sporcie szkolnym. Ponadto przez trzy kadencje pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Sportu w Radzie Gminy Wręczyca Wielka. Największymi jego pasjami poza sportem było myślistwo połączone z fotografią oraz podróże. W Kole Łowieckim „Knieja” w Nowinach był sekretarzem i przewodniczącym Komisji Rewizyjnej oraz aktywnym członkiem Komisji Historii Łowiectwa. W 1998 roku Polski Związek Łowiecki przyznał mu srebrny medal „Zasłużony dla łowiectwa województwa katowickiego”. Od 2013 roku był współorganizatorem licznych spotkań przyrodniczo-łowieckich „Spotkanie z przyrodą” z udziałem uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i przedszkolaków z terenu powiatu kłobuckiego. Cześć Ich Pamięci. </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://gazetaklobucka.pl/2018/12/13/waclaw-kaluza-i-bogdan-kubat-nie-zyja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
