Awantura wokół Seteczki – Gazeta Kłobucka
Kłobuck

Awantura wokół Seteczki

Właściciele sklepu podkreślają, że liczba zakłóceń ciszy nocnej nie jest tak wysoka, by uzasadniac wprowadzenie ograniczeń handlu alkoholem.

Mieszkańcy podnoszą, że nocni klienci sklepu hałasują, brudzą w klatkach, a ci, którym to przeszkadza, boją się zgłaszać sprawę policji. Bo nie chcą mieć wybitego okna ani porysowanego samochodu.
Awantura wokół Seteczki

PROBLEM. Grupa mieszkańców osiedla nr 2, która zjawiła się na wtorkowej sesji rady miejskiej, nie ma wątpliwości: w pobliżu ich domów nie powinno być sklepów, które sprzedają alkohol po godzinie 22. Co innego mówi właściciel jednego ze sklepów, który uważa, że sprawę się demonizuje, a do zakłócania ciszy nocnej dochodzi bardzo rzadko

Przypomnijmy. W czerwcu rada miejska podjęła uchwałę, którą wprowadziła zakaz sprzedaży napojów alkoholowych na terenie osiedla nr 2 w godzinach od 22. do 6. rano. Stało się tak z jednej strony wskutek apeli w tej sprawie formułowanych przez mieszkańców, a z drugiej – ponieważ pojawiła się możliwość prawna wprowadzenia tego rodzaju ograniczenia. We wtorek sprawa wróciła na forum samorządu miejskiego. Bo prowadzący sklep, których dotknęły ograniczenia handlu alkoholem, wezwali radę do usunięcia naruszenia prawa – do którego miała ta uchwała doprowadzić.

Hałas jest rzadko
Właściciele sklepu uważają, że takie ograniczenie handlu alkoholem, jakie wprowadzono przy pomocy uchwały rady miejskiej, narusza ich konstytucyjne prawa. Uważają też, że opinie o skali dyskomfortu odczuwanego przez mieszkańców osiedla z tego powodu, że sklep sprzedaje alkohol także po 22., są tak właściwie bezpodstawne.
– Uchwała jest krzywdząca. Choć mówi się, że jest dużo zgłoszeń dotyczących zakłócania spokoju, z notatki, którą otrzymaliśmy z kłobuckiej komendy policji, wynika, że takich przypadków jest niewiele, jeden czy dwa w miesiącu. Czy te dwie interwencje miesięcznie to jest skala zdarzeń zagrażająca mieszkańcom? – argumentował na sesji jeden z właścicieli sklepu.
Skoro, jak dają do zrozumienia, realne zagrożenie dla bezpieczeństwa na podstawie danych policji wygląda na niewielkie, to wprowadzanie przy pomocy uchwały zakazu handlu alkoholem po 22. na terenie jednego tylko osiedla narusza zasady swobody działalności gospodarczej i równości podmiotów wobec prawa.
– Proszę się zapoznać z tym, ile interwencji było po 22. w miesiącach, w których ja prowadzę sklep. Może jedna interwencja miesięcznie. Proszę więc nie uogólniać, że z racji funkcjonowania tego sklepu jest zakłócana cisza nocna – dodał właściciel.
Dodatkową okoliczność może tu stanowić także to, że wcześniej dobrze znany kłobucczanom sklep na osiedlu nr 2, w którym można kupić alkohol, miał innego właściciela. Ci nowi w pewnym sensie zetknęli się więc z ograniczeniem czasu handlu, które wynikło ze skarg składanych przez mieszkańców wcześniej, w ciągu kilku ostatnich lat. Właściciele wspierali swą argumentację także listą podpisów osób opowiadających się za tym, aby sklep sprzedawał jak dawniej, bez wprowadzonych uchwałą ograniczeń. Listę tę jednak na forum rady zakwestionowano: nie zawierała adresów osób podpisujących się, tym samym uniemożliwiała zweryfikowanie, czy wypowiadają się tu osoby choćby w ogóle mieszkające w Kłobucku.

Brudzą, hałasują i zastraszają
Mieszkańcy, którzy chcą, żeby uchwała zakazująca handlu alkoholem po 22. nadal obowiązywała, mają tu zupełnie inny punkt widzenia.
– Mieszkam na tym osiedlu i mogę powiedzieć, że od kiedy obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu po 22., jest spokój. Niedziela jest dniem czystym, nie ma po sobocie bałaganu. Mieszkańcy odczuwają dużą różnicę – stwierdziła jedna z obecnych na sesji mieszkanek.
– Mieszkam w bloku na Rómmla 4. Zarządzałem blokiem przez jakiś czas. Choć do tej pory różni osobnicy przychodzą pod blok i spożywają alkohol, ludzie są w jakiś sposób zastraszeni. Tym, że albo ich samochody zostaną porysowane, albo okna wybite. Ci spożywający alkohol potrafią siedzieć po klatkach w bloku i załatwiać w nich swoje potrzeby. Albo tuż przed wejściem. Wiem, że do tej pory oni przychodzą w nocy, przesiadują tu, tylko ludzie boją się dzwonić na policję, bo obawiają się o siebie i o swoje mienie – zwrócił uwagę kłobucczanin.
Te obawy zgłaszania zagrożeń na policję lub zgłaszanie ich anonimowo – co policji daje mniejsze możliwości przeciwdziałania – mają właśnie przekładać się na dość korzystne statystyki liczby interwencji.

Co na to politycy?
Danuta Gosławska, która sprawę referowała radnym, zapewniła, że z jednej strony rozumie potrzebę nieograniczania działalności gospodarczej. Z drugiej jednak przekonuje ją argumentacja mieszkańców, którzy domagają się poszanowania ich prawa do ciszy nocnej. A uchwała zakazująca sprzedaży alkoholu po 22. okazała się skuteczna.
– Nie mam przed sobą w tej chwili danych liczbowych, ale wiem, że od momentu, gdy obowiązuje nasza uchwała, liczba interwencji dotyczących zakłócania ciszy nocnej spadła – podkreśliła przewodnicząca. – Ja nie mieszkam koło tego sklepu i on mi nie przeszkadza. Ale dostałam wiele sygnałów od mieszkańców, aby się tą sprawą zająć. I w końcu pojawiła się możliwość prawna, by to zrobić. Zakaz nie dotyczy pana sklepu. Dotyczy całego osiedla – dodała pod adresem przedsiębiorcy.
Podobnie interes mieszkańców podkreśla inna kłobucka radna.
– Cisza nocna jest rzeczą świętą. Mamy obowiązek zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Osiedle, gdzie znajduje się omawiany sklep, zamieszkuje ponad tysiąc mieszkańców. Tam mieszkają osoby starsze, dzieci. Ludzie, którzy rano idą do pracy i muszą być wypoczęci. Musimy dbać o to, aby mogli spać – podkreśliła Barbara Błaszczykowska. – Nikt nie ograniczył panu sprzedaży alkoholu do 22. Inne sklepy w Kłobucku sprzedające alkohol też są czynne do 22. – powiedziała obecnemu na sesji właścicielowi sklepu.
Inne potencjalne rozwiązanie wskazał Janusz Soluch.
– Gdy podejmowaliśmy tę uchwałę, działaliśmy, posiadając pewną określoną wiedzę o stanie faktycznym. Uważam, że nie należy ograniczać działalności gospodarczej. Służby porządkowe są od tego, by interweniować w sytuacji, gdy naruszany jest porządek. Mamy przykłady miejsc, w których częste patrole policji spowodowały, że nie dochodzi tam już do niepożądanych incydentów. Może należałoby iść w tym kierunku – uważa radny.
– Może panowie powinni wnioskować o rozszerzenie godzin działania sklepu, skoro pan argumentuje, że do godziny 23. pojawia się jeszcze wielu klientów, którzy zaopatrują się w artykuły spożywcze. I podobnie przed 6. rano. Może więc ograniczenie powinno obowiązywać od 23. do 5.? – sugerowała radna Danuta Kasprzyk.
– Sklep może być czynny całą dobę. Ograniczony jest tylko czas sprzedaży napojów alkoholowych – uzupełniła od razu informacje przewodnicząca Gosławska.
Witold Dominik uważa, że uchwała podczas podejmowania uchwały w czerwcu rada mogła dysponować mniejszą wiedzą w tym temacie niż ma ją obecnie. Stąd radny ma nieco wątpliwości.
– Bardzo dobrze rozumiem mieszkańców, ale rozumiem też właściciela sklepu. Trudno, żeby właściciel sklepu odpowiadał za tego typu incydenty. Od tego jest policja, żeby z tym walczyć – stwierdził Dominik. W omawianej sprawie wypowiedział się też burmistrz.
– Według mojej wiedzy uchwała ograniczająca sprzedaż alkoholu do 22. została podjęta zgodnie z prawem. Nie jestem za tym, by wrócić do stanu sprzed uchwały. Czym innym jest petycja mieszkańców w sprawie możliwości wydłużenia takiej działalności do godziny 23. i to może być poddane dyskusji już przez następną radę miejską – powiedział Jerzy Zakrzewski.
O losach wezwania do usunięcia naruszenia prawa, które wywołało całą dyskusję, zdecydowali radni. Trzynastu wezwanie to odrzuciło, pięciu się wstrzymało, jeden był przeciw. Tym samym zakaz handlu alkoholem po 22. na osiedlu nr 2 nadal obowiązuje. Właściciele sklepu mogą jednak dochodzić jeszcze swych praw w sądzie – i nie jest wykluczone, że takiej drogi nie obiorą.

3 komentarze

3 Komentarze

  1. www.villablanca-lv.com

    26 grudnia 2018 at 22:49

    An impressive share! I’ve just forwarded this onto a coworker who had been doing a little homework on this.
    And he actually ordered me dinner because I discovered it for him…
    lol. So let me reword this…. Thank YOU for the meal!! But yeah, thanx
    for spending some time to talk about this issue
    here on your web page.

  2. dovisio

    24 listopada 2018 at 01:16

    Hi mates, how is the whole thing, and what you
    wish for to say on the topic of this article, in my view its genuinely amazing
    in favor of me.

  3. Graf - Cad

    18 października 2018 at 12:58

    W końcu pijak też zwierzę …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kłobuck

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Kłobuck

K - Sprzedawał podrobione ciuchy na targowisku (1252) + fot2

Sprzedawał podrobione ciuchy na targowisku

Jarosław Jędrysiak19 sierpnia 2019
K-Zakrzew-zamknięty-996-WCZEŚNIE

Zakrzew zamknięty!

Jarosław Jędrysiak16 sierpnia 2019
K - Samodzielnie sprawdzisz swoją trzeźwość (1648) + fot

Samodzielnie sprawdzisz swoją trzeźwość

Jarosław Jędrysiak11 sierpnia 2019
K - Ukradli sprzęt za 80 tys złotych (1918) + fot - REZERWA

Ukradli sprzęt za 80 tys. złotych

Jarosław Jędrysiak10 sierpnia 2019
uczen

Świetne wyniki Dwójki

Jarosław Jędrysiak3 sierpnia 2019
K - Dlaczego rozebrali skarpę przy boisku 1

Dlaczego rozebrali skarpę przy boisku?

Jarosław Jędrysiak3 sierpnia 2019