Zaledwie godzinę drogi z Kłobucka znajduje się jedna z największych atrakcji turystycznych północnej części województwa śląskiego. Leżący w okolicach Myszkowa i Żarek królewski Zamek Bobolice przyciąga turystów z całego świata. To również popularny cel wycieczek mieszkańców okolic Częstochowy
Jura Krakowsko-Częstochowska to kraina znana zarówno z wapiennych ostańców, jak i prastarych warowni zwanych „Orlimi Gniazdami”. W jej północnej części zamków i strażnic obronnych dotrwało do naszych czasów co najmniej kilka. W większości zachowały się w stanie ruiny, jest jednak jeden wyjątek: królewski Zamek Bobolice, który po latach rekonstrukcji powrócił do stanu z lat największej świetności.
Dziś trudno uwierzyć, że jeszcze kilkanaście lat temu ta wspaniała warownia tylko nieznacznie przypominała tą w obecnym kształcie. Wybudowany przez króla Kazimierza Wielkiego zamek po wiekach burzliwej historii do współczesności dotrwał w opłakanym stanie. O tym, jak niegdyś wyglądał, można dowiedzieć się z tablic informacyjnych znajdujących się pod zamkiem.
Odbudowa zamku to efekt prac, jakie rozpoczął jego właściciel senator Jarosław W. Lasecki. Poprzedzone latami badań działania rekonstrukcyjne na Zamku Bobolice ostatecznie zakończyły się w 2011 r. Wszystko mogło potrwać krócej, jednak na drodze stanęły urzędnicze procedury i piętrzące się formalne problemy, które wydłużyły cały proces.
Dzięki uporowi i determinacji senatora Laseckiego zamek udało się jednak odbudować. Warownia, choć powstała w średniowieczu, powróciła do kształtu, jaki miała w ostatnich latach swojego użytkowania w XVII w. Trzeba bowiem wiedzieć, że na przestrzeni wieków zamek był wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany, a początkowo obronna budowla z czasem zamieniła się w reprezentacyjny obiekt pałacowy.
Zmiany wiązały się z jednej strony z odbudową ze zniszczeń wojennych, z drugiej – z potrzebami właścicieli, którzy w dawnym średniowiecznym zamku urządzili swoją szlachecką siedzibę. Po raz pierwszy Zamek Bobolice ucierpiał poważnie w 1587 r. w trakcie najazdu wojsk arcyksięcia Maksymiliana Habsburga. Udało się go jednak odbudować przez jego właścicieli.
Kolejne władające nim rody: Krezowie, Myszkowscy, Męcińscy zamienili warownię w wygodną siedzibę z dużymi oknami, ogrzewanymi komnatami, a nawet windą towarową. Kolejny najazd podczas potopu szwedzkiego doprowadził jednak Zamek Bobolice do upadku. Choć podejmowano próby jego uratowania, a sama warownia jeszcze do XVIII w. była wykorzystywana na cele mieszkalne i gospodarcze, zaczęła coraz bardziej podupadać.
Ostateczne zniszczenie zamku dokonało się w XIX w., kiedy zwabieni pogłoskami poszukiwacze skarbów wysadzali zamkowe mury przy pomocy dynamitu. Co ciekawe, jakiś skarb tutaj znaleziono. Według legendy miał się on znajdować w tunelu łączącym Zamek Bobolice z sąsiednim Zamkiem Mirów. Trudno powiedzieć, czy to ten sam, skarby można znaleźć tu jednak i dzisiaj.
Bez wątpienia skarbem takim jest sam majestatyczny zamek. To dzięki niemu o Bobolicach zrobiło się głośno, a Jura jest jednym z najchętniej odwiedzanych rejonów Polski. Warto, planując weekendowy wyjazd, pomyśleć o Zamku Bobolice, to bowiem skarb kryjący się tuż za miedzą.





Facebook
YouTube
RSS