Będący w trudnej sytuacji finansowej i zadłużony Koniecpol szuka pieniędzy na budowę wodociągów, których pozbawiona jest większość miejscowości w tej gminie. Z prośbą o pomoc wystąpił także do innych samorządów, w tym do wręczyckiej gminy. Ale od niej pomocy nie uzyska
Leżąca przy granicy powiatu częstochowskiego z województwem świętokrzyskim gmina Koniecpol musi realizować program naprawczy. Kiepska sytuacja finansowa tamtejszego samorządu i zbyt duże zadłużenie o mało nie zakończyło się w ubiegłym roku wprowadzeniem zarządu komisarycznego. Problemy jednak się nawarstwiają. Tegoroczna susza dała się we znaki prawie wszystkim, ale mieszkańcom koniecpolskiej gminy szczególnie. Ponieważ aż 14 z 23 tutejszych miejscowości nie ma sieci wodociągowej, kiedy z powodu suszy wyschły studnie, mieszkańcy zostali bez wody. Od lipca w beczkach dowożą je strażacy, co kosztuje Koniecpol średnio 1000-1500 zł dziennie. Tamtejsze nowe władze samorządowe (wybrane w listopadowych wyborach) ślą pisma o pomoc finansową zarówno do województwa, jak i władz najwyższego szczebla. Prośby o udzielenie jakiegokolwiek wsparcia finansowego rozesłały też po innych gminach i miastach. Chciałyby w ten sposób uzbierać pieniądze w pierwszej kolejności na wykonanie dokumentacji projektowej budowy wodociągu. Koszty budowy brakującej sieci szacują na 14 mln zł. Podkreślają, że są na skraju zapaści cywilizacyjnej. (PW)
Czytaj więcej w najnowszym numerze „Gazety Kłobuckiej” lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS