Radni w Pankach najpierw przyjęli uchwałę w sprawie swoich diet, a potem zdecydowali, że znów będą o nich decydować – na kolejnej sesji
Trzeba przyznać radnym z gminy Panki, że na mocy własnych decyzji zasiadają w jednej z najtańszych rad gmin w rejonie. Gmina ta według stanu na dziś jest jedyną w powiecie, gdzie diety wypłacane są radnym osobno za każde posiedzenie, a nie w formie miesięcznego ryczałtu. Są to do tego diety stosunkowo niskie, bo w kwocie 200 zł za posiedzenie dla szeregowego radnego. Jeśli posiedzenia komisji czy sesje rady nie są zwoływane często, dla budżetu gminy jest to obciążenie mniejsze niż u sąsiadów.
Za sprawę, a nie za spotkanie
Teraz radni poszli nawet jeszcze o krok dalej w oszczędności na dietach. Komisja rewizyjna wystąpiła z propozycją wprowadzenia mocą uchwały bardziej rygorystycznej zasady wypłacania diet za poszczególne posiedzenia. Według regulacji dotychczasowych dieta należy się za każde posiedzenie. W nowej propozycji założono, że jeśli nad jakąś konkretną sprawą radni obradować będą dłużej niż jeden dzień – czyli będą się spotykać na posiedzeniach więcej niż tylko raz – to, niezależnie od liczby takich posiedzeń na jeden konkretny temat, będą pobierać za to tylko jedną dietę. Czyli tak, jak gdyby wszystko załatwili na jednym spotkaniu.
Podczas sesji 9 października ta propozycja z obrad komisji rewizyjnej została poddana pod głosowanie całej rady gminy – i została przyjęta.
Jednak ryczałt?
Co ciekawe, ta najnowsza wersja uchwały w sprawie diet być może obowiązywać będzie jedynie do następnej sesji. To dlatego, że jeszcze 9 października powrócił temat przejścia także w Pankach z diet za posiedzenie na zryczałtowane diety miesięczne.
Czytaj więcej w najnowszym numerze „Gazety Kłobuckiej” lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS