Wszedł niemal najwyżej i zszedł najniżej jak tylko można na Ziemi. Jako żywy przykład tego, że w życiu warto stawiać sobie cele, ale i dążyć do nich rozsądnie, szkołę w Miedźnie odwiedził himalaista i grotołaz Grzegorz Michałek
Czym zasłynął Grzegorz Michałek, gość uczniów Szkoły Podstawowej w Miedźnie? Tym, że pobił rekord świata w deniwelacji.
– To postać nietuzinkowa: ratownik GOPR, grotołaz, himalaista. Wyprawa, która w rezultacie doprowadziła do ustanowienia przez niego rekordu, zakładała zejście na dno najgłębszej jaskini Krubera-Voronia i wejście na szczyt Mount Everestu. 13 sierpnia 2012 ekipa z Grzegorzem Michałkiem w składzie stanęła na dnie najgłębszej jaskini świata. Od 8 kwietnia do 15 czerwca 2013 r. trwała potem wyprawa w Himalaje z zamiarem zdobycia najwyższego szczytu na planecie. Ostateczny rekordowy wynik wyniósł 10 380 metrów – opowiada o dokonaniach gościa Urszula Mazurek-Deska, nauczycielka szkoły w Miedźnie.
Do Miedźna Grzegorz Michałek przyjechał specjalnie ze swego rodzinnego Cieszyna, dzięki współpracy szkoły z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności i Nidzicką Fundacją Rozwoju „Nida”. To kolejny już projekt, który w szkole został zrealizowany właśnie dzięki tej współpracy.
Przez dwie godziny lekcyjne gość opowiadał o swej wyprawie w głąb Ziemi, potem – ku niebu, czyli w Himalaje. Uczniowie słuchali w skupieniu i oglądali liczne zdjęcia i filmiki, które oddawały klimat wyprawy.
– Grzegorz Michałek okazał się przy tym nie tylko wybitnym grotołazem i rekordzistą świata, ale i zajmującym gawędziarzem, człowiekiem otwartym i pełnym poczucia humoru – mówi Marzena Bęben, nauczycielka przyrody.
– Od razu znalazł wspaniały kontakt z młodzieżą. Poprzez proste doświadczenia, w których uczestniczyli uczniowie i nauczyciele, w przystępny sposób wyjaśniał zjawiska fizyczne. Prezentacja stanowiła więc wspaniałą lekcję przyrody i geografii. Jak na prawdziwego pedagoga przystało, himalaista zawarł w swojej prelekcji również elementy wychowawczej refleksji – nie kryje zadowolenia Mazurek-Deska.
Do czego więc gość przekonywał uczniów z Miedźna? Między innymi do tego, że aby zdobywać szczyty, trzeba mieć dobrze poukładane w głowie, bo każda brawura czy lekkomyślność mogą doprowadzić do utraty zdrowia, a nawet życia. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Jako ratownik GOPR Michałek wie o tym doskonale.
– Sam z pokorą GOPR-owca odpuściłem zdobycie szczytu w sytuacji nagłego załamania się pogody – tłumaczył uczniom decyzję podjętą pod szczytem Mount Everestu w Himalajach. (jar)


Facebook
YouTube
RSS