Pogoda nie pozwoliła na uruchomienie lodowiska na kłobuckim rynku dokładnie w mikołajki, ale okolicznościowa impreza była udana i zgromadziła tłum mieszkańców
Trudno było z góry zakładać, że 6 grudnia będziemy mieć pogodę z wczesnej jesieni, toteż mimo ogromnych starań osób odpowiedzialnych za uruchomienie oczekiwanego lodowiska pod gołym niebem na płycie rynku w Kłobucku – dokładnie w mikołajki to się nie udało. Ale pogoda ma się wkrótce zmienić, więc i lodowisko powinno ruszyć.
Natomiast cała impreza mikołajkowa, którą w niedzielę urządzono na rynku, wypadła świetnie i zainteresowała mnóstwo ludzi. Mimo chłodnego wiatru wypełnili oni szczelnie płytę rynku po stronie sceny. Tam występowali artyści z zespołu Miejskiego Ośrodka Kultury. Nieco później od strony ronda nadjechał wreszcie oczekiwany przez dzieci święty Mikołaj. Tym razem bryczką, a nie saniami – ale cóż zrobić, gdy śniegu ani śladu. Wkrótce na scenie zrobiło się nadzwyczaj tłoczno, bo Mikołaj zaczął rozdawać prezenty. Dla wszystkich przygotowano też niespodziankę w postaci fajerwerków, które rozświetliły niebo nad rynkiem tuż po zmroku. O ile dzieci mogły liczyć na słodycze, dorosłych burmistrz Jerzy Zakrzewski zaprosił na ciepłą kawę bądź herbatę i chleb ze swojskim smalcem. Dodatkową atrakcją była też wizyta klubu motocyklowego z Kłobucka. Z hukiem zajechali na rynek, mając na kaskach czerwone czapeczki. (jar)



Facebook
YouTube
RSS