Policjanci wraz ze strażnikami leśnymi patrolują okolice lasów. Podkradającym choinki z lasu proceder taki nie ujdzie na sucho
Służby mają na oku tereny leśne, ale także drogi dojazdowe do takich kompleksów. Poza tym kontroli poddawane są drzewka iglaste, którymi się handluje. Chodzi, jak co roku, o ograniczenie kradzieży drzewek z lasów.
– Każda osoba dokonująca takiej kradzieży musi liczyć się z mandatem w wysokości nawet 500 zł, który mogą wystawić policjanci i strażnicy leśni – informuje mł. asp. Marta Ladowska, rzeczniczka kłobuckiej policji.
Leśnikom zależy nie tylko na tym, by nie podkradano młodych drzewek. Straty, które są w takich sytuacjach czynione, często są znacznie większe niż wartość samych skradzionych choinek, bo wielokrotnie dochodzi też przy okazji do dewastacji drzewostanu, który się na choinki i tak nie nadaje. Na przykład jodły, które pozbawia się gałęzi przeznaczonych na stroiki, mimo iż nie w całości są wycinane, ogołocone w taki sposób i tak zwykle usychają.
– Sprzedawca żywych choinek musi posiadać odpowiednie dokumenty potwierdzającą legalność ich pochodzenia oraz zezwolenie na ich sprzedaż. Za nielegalną wycinkę drzewek grozi nawet 500 zł mandatu, a kiedy sprawa zakończy się w sądzie, trzeba się liczyć nawet z 5 000 zł grzywny – dodaje Ladowska. (jar)





Facebook
YouTube
RSS