W sobotę niemal w ostatniej chwili uratowano przed zaczadzeniem 6-osobową rodzinę.
W piątek tlenek węgla zabił u nas 71-letnią kobietę
Jarosław Jędrysiak
Co roku przed sezonem grzewczym trwa kampania informacyjna, podczas której straż pożarna przestrzega przed śmiertelnym zagrożeniem, jakim jest czad. Każdego może zaskoczyć bezbarwny i bezwonny gaz, który może się wydobywać ze źle działającego pieca centralnego ogrzewania, z niedopilnowanego pieca węglowego w kuchni czy nawet z wadliwej kuchenki gazowej. Tym razem do tragedii doszło na naszym terenie. Warto mieć świadomość, że ryzyko dotyczy po prostu każdego z nas.
Śmierć 71-latki
Tragedia wydarzyła się dokładnie przed tygodniem w Borowiance. Sąsiadka i zarazem krewna 71-latki poczuła się zaniepokojona, gdy w piątek przed południem zauważyła, że w domu kobiety nieoczekiwanie wciąż pali się światło, a jednocześnie drzwi są zamknięte i nikt ze środka nie daje żadnego znaku życia. To dość powodów, by wszcząć alarm. Zaniepokojona sąsiadka zatelefonowała pod numer 112 – wkrótce na miejsce dotarła policja, a chwilę potem straż pożarna, która musiała się zająć wyważeniem drzwi wejściowych do domu.
– W środku znaleziono nieprzytomną kobietę, leżącą w łóżku. Natychmiast ewakuowano ją na zewnątrz i podjęto reanimację. Niestety, bezskutecznie. Pomoc przybyła zbyt późno. Lekarz, który dotarł wkrótce na miejsce, stwierdził zgon kobiety – relacjonuje mł. bryg. Robert Ladra z Państwowej Straży Pożarnej w Kłobucku.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS