Mieszkańcy ul. Chodkiewicza i Wschodniej powoli tracą cierpliwość i mają już dość czekania na oświetlenie uliczne. Powagi dodaje sytuacji fakt, że w ostatnim czasie napadnięto tu na mężczyznę i skradziono mu samochód
– Na ulicy nie ma ani jednej lampy. Proszę sobie wyobrazić, jakie ciemności tu panują w nocy – mówi Stanisław Zych, sołtys Smug. – Boimy się o bezpieczeństwo naszych dzieci i swoje – dodaje mężczyzna, który jako przykład podaje zdarzenie z przed kilku tygodni, kiedy na ciemnej ulicy napadnięto na jednego z mieszkańców, pobito go i skradziono mu samochód.
Sołtys twierdzi, że sołectwo na oświetlenie pieniądze zebrało i przekazało burmistrzowi Jerzemu Zakrzewskiemu, ale ten… pieniądze zatrzymał.
– Powiedział pan, że będziecie robić oświetlenie ledowe – zwrócił się Zych do burmistrza.
Jerzy Zakrzewski zadeklarował, że oświetlenie wykona, i to jeszcze w tym roku, wraz z wymianą oświetlenia ulicznego w całym mieście. Wkrótce przekonamy się, czy słowa dotrzyma. (mag)



Facebook
YouTube
RSS