DROGI. W gminie doszli do wniosku, że łatanie osobno każdej wyrwy w asfalcie, gdy gdzieś jest ich dużo – nie ma sensu. Dlatego zrobią to nieco solidniej – na razie w dwóch miejscach
Mieszkańcy często zwracają uwagę – i to nie tylko w gminie Przystajń – że wiosenne ratunkowe łatanie dróg to w niektórych przypadkach wyrzucanie pieniędzy w błoto. Bo gdy droga składa się z samych prawie dziur, takie prowizoryczne remonty, kojarzące się potocznie z przyklepywaniem asfaltu łopatą, są bardzo nietrwałe. I czasem już po kilku tygodniach droga znów jest do remontu.
W Przystajni doszli do wniosku, że w niektórych takich przypadkach czas na nieco solidniejszy remont. Chodzi o dwie drogi.
– Na ostatnim posiedzeniu komisji podjęliśmy decyzję, aby droga między Kuźnicą Nową a Galińskimi była remontowana w technologii z częściowym położeniem nowej nakładki asfaltowej – mówi wójt Henryk Mach.
Podobnie ma być w przypadku drogi między Stanami a Radłami. Przy czym w obu przypadkach potrzebne jest przygotowanie uproszczonego projektu – co jest w toku. Wójt szacuje, że te remonty będzie można zrealizować w okresie letnim.
Natomiast jeśli chodzi o tradycyjny pozimowy remont cząstkowy dróg gminnych, to będą go prowadzić dwie firmy – osobno dla dróg asfaltowych i dla dróg utwardzonych kamieniem. Czas na te remonty jest przewidziany zasadniczo do końca maja. Z możliwymi doraźnymi poprawkami także później. (jar)



Facebook
YouTube
RSS