POŻAR. Do kolejnego dużego pożaru doszło na terenie stacji złomowania pojazdów w Mokrej. Słup czarnego dymu był dobrze widoczny także z Kłobucka
Pożar na terenie autozłomu w Mokrej został zauważony i zgłoszony straży pożarnej w zeszły piątek przed drugą po południu. Ze względu na skalę zdarzenia na miejsce skierowano aż kilkanaście zastępów straży pożarnej – z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kłobucku i z okolicznych OSP. Nie potwierdza się natomiast pojawiająca się w przestrzeni społecznościowej informacja o zamiarze zaangażowania w akcję wsparcia z Częstochowy. Warunki prowadzenia akcji, z uwagi na specyfikę miejsca, były bardzo trudne.
– Palił się rodzaj wiaty, w której gromadzone były między innymi opony zdemontowane ze złomowanych samochodów. Poza oponami zajęły się także zdemontowane elementy z tworzyw sztucznych. Zgromadzone na placu wraki samochodów, będące w różnym stanie i nieraz poukładane piętrowo, utrudniały strażakom dostęp do objętego pożarem obiektu. Palił się on stosunkowo szybko i ogień objął też część złomowanych pojazdów w otoczeniu wspomnianej wiaty. Akcja gaśnicza trwała długo, zakończyła się dopiero wieczorem. Na szczęście nie ucierpiał nikt z ludzi – relacjonuje brygadier Robert Ladra, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Kłobucku.
Przyczyny kolejnego już pożaru na terenie złomowiska pod Mokrą bada aktualnie policja. Postępowanie jest jeszcze we wstępnej fazie.
– Prowadzimy dochodzenie w kierunku artykułu 163 kodeksu karnego. Za wcześnie mówić o wynikach – informuje st. sierż. Kamil Raczyński z kłobuckiej komendy policji.
Wspomniany artykuł dotyczy spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo znacznemu mieniu np. poprzez pożar. (jar)



Facebook
YouTube
RSS