OŚWIATA. O sprawie zmiany na stanowisku dyrektora szkoły w Popowie pisaliśmy sporo rok temu, gdy wydarzenia te właśnie się toczyły. Na ciekawe dodatkowe okoliczności zwrócił właśnie uwagę poseł z naszego okręgu, który postanowił zainteresować sprawą wojewodę
Jarosław Jędrysiak
Przypomnijmy. W końcu lipca 2015 r. ogłoszono konkurs na dyrektora szkoły w Popowie. Kandydaci musieli złożyć m.in. ocenę pracy za ostatnie 5 lat. Ocena Andrzeja Zatonia, ówczesnego dyrektora, traciła ważność akurat gdy ogłoszono konkurs. A to z przyczyn formalnych wykluczyło jego kandydaturę. Nie mógł ubiegać się znów o stanowisko, które zajmował od przeszło 20 lat. Co ciekawe, w konkursie odrzucono z przyczyn formalnych wszystkich kandydatów. A kierowanie placówką ostatecznie powierzono nowej dyrektor w trybie pozakonkursowym.
Było już podobne rozstrzygnięcie
Poseł Tomasz Jaskóła, wybrany u nas do sejmu z list Kukiz’15, zdecydował się zainteresować tym tematem wojewodę Jarosława Wieczorka. W piśmie, którego kopią dysponujemy, Jaskóła opisuje sprawę i podkreśla, że choć Zatoń wystąpił o nową ocenę pracy na długo przed konkursem, bo 17 marca 2015 r., w przewidzianym ustawowo terminie do 18 czerwca wójt takiej oceny nie wydał. Dorzuca tu jeszcze jeden argument. W wyroku WSA w Poznaniu z 2013 r. sąd uznał, że „jedynie prawidłowo zakończona ocena pracy dyrektora powoduje utratę ważności opinii wcześniejszej”. Skoro więc Zatoń nie doczekał się nowej oceny, to ta poprzednia nie powinna była utracić ważności – a to brak ważnej oceny miał tu spowodować niespełnienie przez Zatonia wymogów formalnych konkursu.
Czytaj więcej w najnowszym numerze GK lub na e-wydaniu.




Facebook
YouTube
RSS