KONTROWERSJE. Kilka dni temu radni głosowali za utworzeniem Gminnego Centrum Kultury w Popowie. Ale nie wszyscy. – Nie jestem przeciw powstaniu centrum, ale przeciw temu, jak ma być powoływany jego dyrektor. To furtka dla nepotyzmu – mówi nam w kuluarach jeden z głosujących „przeciw” uchwale
Jarosław Jędrysiak
Budynek oznaczony jako Gminne Centrum Kultury w Popowie, tuż obok drogi z Wąsosza, już istnieje. Uchwała, nad którą głosowano, stanowiła więc formalny akt utworzenia jednostki pomocniczej gminy Popów pod taką właśnie nazwą. Jednocześnie tworzonej jednostce nadano tą samą uchwałą statut. W statucie zaś, co naturalne, określono tryb powoływania dyrektora. I – zdaniem tych, co głosowali przeciw – tu jest pies pogrzebany.
Statut pisany pod konkretną osobę?
– W tej sprawie dotarły do mnie od ludzi różne informacje, dlatego mam takie pytanie do pana wójta: czy celem utworzenia stanowiska dyrektora Gminnego Centrum Kultury jest stworzenie ciepłej posadki dla pani Oli (nazwisko do wiadomości redakcji)? – zapytał wójta przed głosowaniem radny Paweł Zatoń.
Więcej w najnowszym numerze GK (45) lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS