PROBLEM. Jakimi widokami wita przyjezdnych miasto Krzepice na przystankach autobusowych w centrum? Ano – nie najlepszymi
Mieszkańcy miasta mają wszelkie szanse przywyknąć do widoku starych przystanków i nie zauważać, na ile szpecą one miasto. A wielu przyjezdnych, korzystających z komunikacji publicznej, to w tym właśnie otoczeniu wita się i żegna z Krzepicami. Można by rzec, że to trochę wstyd.
Problem zauważył i barwnie zarysował na ostatniej sesji jeden z radnych.
– Na terenie dzielnicy Stare Miasto mamy dwa przystanki autobusowe, na ulicach Częstochowskiej i Kościuszki. W mojej ocenie wyglądają one już troszeczkę na wymagające odświeżenia, odmalowania – zauważył Rafał Balcerzak. – Na przystanku na ulicy Częstochowskiej jest co prawda napis „Krzepice”. Ale to taki „wczesny Gierek”. Uważam, że powinno się zrobić ładny napis – zasugerował Rafał Balcerzak.
Radny zwrócił uwagę, że oba wspomniane przez niego przystanki są jednocześnie dwoma najbardziej obleganymi w gminie. Zrozumiała wydaje się więc potrzeba zadbania o ich estetykę. Na ulicy Kościuszki przystanek w ogóle nie ma tablicy z informacją, że oto dojechało się do Krzepic. To faktycznie nie pasuje do współczesnych standardów.
O centrum Krzepic trudno powiedzieć, że jest miejscem zaniedbanym. Przystanki tym bardziej wyróżniają się więc na minus. Jak wszędzie, opieka nad nimi spoczywa na barkach gminy-miasta. A oba w obecnej formie funkcjonują już od lat epoki „słusznie minionej”. Czas by było wymienić je na nowe. A doraźnie – przynajmniej odmalować, jak sugeruje radny. (jar)


Facebook
YouTube
RSS