PROBLEM. Aut dużo, a miejsc do zaparkowania pod kłobuckim szpitalem – niewiele. Nic dziwnego, że czasem dochodzi do nieporozumień między kierowcami. W tym przypadku jednym z nich był pacjent, drugim lekarz, który zatarasował choremu wyjazd
Jarosław Jędrysiak
W czwartek rano zadzwoniła do nas czytelniczka, która była uczestniczką i zarazem obserwatorką dość nieprzyjemnych scen pod kłobuckim szpitalem.
– Zaparkowaliśmy samochód na parkingu, a gdy mieliśmy odjeżdżać, to nie było takiej możliwości. Wyjazd zajechał nam i zastawił jeden z lekarzy – relacjonuje nam kobieta.
Nasza czytelniczka dodaje też, że lekarz nie zareagował na prośbę umożliwienia wyjazdu i odszedł, rzucając tylko: „jak źle parkujesz, to teraz stój”. Jak dowiadujemy się z relacji naszej rozmówczyni, nie tylko jej auto było zastawione, ale i innego pacjenta. I dopiero po wezwaniu policji lekarze swoje pojazdy zabrali i umożliwili wyjazd pacjentom.
Więcej w najnowszym numerze GK (4) lub na e-wydaniu.



Facebook
YouTube
RSS