PROBLEM. Przestrogi speców od ochrony środowiska i lekarzy są jednoznaczne. Smog nas zabija. Liczby nie kłamią. Pozostaje pytanie, jak rozwiązać problem. Albo… kogo nim obarczyć
Jarosław Jędrysiak
Los zwykłych pieców na węgiel wydaje się przesądzony. Sejmik województwa będzie podejmował uchwałę poważnie ograniczającą stosowanie paliw stałych. Bardzo poważnie. Bo będzie ich można używać tylko w nowoczesnych piecach. Co nie jest tajemnicą – nietanich.
Sprawa nieuchronna
Witold Klimza wyjaśniał w Krzepicach istotę i celowość niektórych ograniczeń. Fachowcy obliczyli, że za smog w około 50 procentach odpowiadają właśnie emisje z indywidualnych instalacji grzewczych. Jeżeli więc redukcja smogu ma być rzeczywiście zauważalna, celowe jest likwidowanie jego źródła właśnie w postaci wymiany indywidualnych instalacji grzewczych i ograniczenia stosowania złej jakości paliw. Co do samego projektu uchwały sejmiku, do 6 lutego swoje uwagi mogą zgłaszać mieszkańcy województwa. Nieco więcej czasu na ewentualne sugestie będą mieć samorządy. Ale Klimza w zasadzie nie pozostawił tu złudzeń. Jak powiedział, trudno oczekiwać, że uchwała tego rodzaju zostanie odrzucona, bo nikt nie weźmie odpowiedzialności za skutki jej braku. Nowe prawo najpewniej zostanie uchwalone w marcu lub kwietniu.
Więcej w najnowszym numerze GK (5) lub na e-wydaniu.


Facebook
YouTube
RSS