OŚWIATA. Radni gminni podjęli na lutowej sesji uchwałę w sprawie dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego. Wcześniej analizowali sprawę na wspólnym posiedzeniu Komisji Budżetowej i Polityki Społecznej. – Będzie konieczność ograniczenia kosztów utrzymania nielicznych klas, pewnie pojawią się problemy kadrowe – zapowiedział dyrektor gminnej oświaty
Piotr Wiewióra
W ostatnich tygodniach podobne uchwały, wynikające z wejścia w życie reformy oświaty likwidującej gimnazja, podejmuję wszystkie samorządy. Wręczyca zrobiła to w lutym jednogłośnie – najpierw na posiedzeniu połączonych komisji, na którym omawiany był projekt, a następnie podczas głosowania na sesji. Porównując z niektórymi innymi gminami, nie powinna mieć tylu problemów natury logistycznej, chociażby dlatego że wszystkie trzy gimnazja – we Wręczycy Wielkiej, Truskolasach i Węglowicach – funkcjonują pod jednym adresem z podstawówkami w ramach zespołów szkół. Obecni uczniowie gimnazjów będą więc je kończyć w tym samym budynkach.
– W kwestii sieci szkolnej najrozsądniejszą propozycją jest powrót do sytuacji sprzed poprzedniej reformy, czyli utworzenie szkół podstawowych ośmioklasowych tam, gdzie obecnie są podstawówki sześcioklasowe – zwrócił uwagę na komisji Zenon Kudła, dyrektor Gminnego Zespołu Ekonomiczno – Administracyjnego Oświaty.
Siedem ośmioklasowych podstawówek
Docelowo więc na terenie gminy działać ma osiem szkół podstawowych: Wręczyca Wielka, Truskolasy, Węglowice, Kalej, Kuleje, Borowe oraz prowadzone przez stowarzyszenia placówki w Bieżeniu i Grodzisku. Siedem będzie ośmioklasowych, jedna natomiast – tak jak zresztą dotychczas – trzyklasowa, czyli SP w Grodzisku prowadzona przez Stowarzyszenie na Rzecz Krzewienia Kultury i Oświaty we Wsi Grodzisko. Urzędnicy przyznają jednak, że wdrożenie reformy będzie rodziło problemy.
– Niektóre szkoły mogą borykać się z problemami lokalowymi, co uniemożliwi naukę na jedną zmianę. Najtrudniejszą sytuację w tej kwestii ma szkoła w Kalei, głównie z powodu zajęcia sporej części placówki przez przedszkole – podkreślił Zenon Kudła. – Będzie również konieczność podejmowania prób ograniczenia kosztów utrzymania nielicznych klas poprzez łączenie niektórych przedmiotów, np. artystycznych, czy wychowania fizycznego. Zapewne pojawią się też problemy kadrowe nauczycieli – dodał.
Administracyjni przechodzą. A nauczyciele?
Ta ostatnia kwestia jest wszędzie szczególnie drażliwa. Dopóki będą jeszcze klasy gimnazjalne, gmina nie spodziewa się specjalnych kłopotów.
– Oczywiście mogą być jakieś przesunięcia, przewidujemy jednak, że najbliższe dwa lata będą spokojne. Zobaczymy jak będzie później, ale raczej obejdzie się bez rewolucji – powiedział GK dyrektor oświaty. Jeśli dla części obecnych nauczycieli trzech dużych zespołów szkół z czasem zabraknie godzin, planuje się zapewnić im możliwość nauczania w siódmych i ósmych klasach mniejszych podstawówek, które dotychczas funkcjonowały osobno w formie sześcioklasowej. Oczywiście przy założeniu, że nauczyciele się na takie rozwiązanie zgodzą. Jeżeli natomiast chodzi o pozostałych pracowników szkół, to ci z gimnazjów mają od nowego roku szkolnego być zatrudnieni w powiększonych podstawówkach. Wygląda więc na to, że nikt pracy nie straci.





Facebook
YouTube
RSS