PROBLEM. Sołectwo Wręczyca Wielka zajęło drugie miejsce w konkursie Najpiękniejsza Wieś Województwa Śląskiego 2015. W nagrodę Urząd Marszałkowski w Katowicach przekazał 15 tys. zł, które zdecydowano wydać na zakup i montaż urządzeń do ćwiczeń na powietrzu. Ale wciąż nie wiadomo, gdzie zostaną zlokalizowane, ponieważ propozycji urzędu gminy nie zaakceptowali mieszkańcy
Piotr Wiewióra
Dyskusja na ten temat miała miejsce podczas ubiegłotygodniowej sesji, podczas której pismo przedstawił w imieniu sołectwa Krzysztof Ujma. Jest w nim mowa, że mieszkańcy nie zgadzają się na ulokowanie przyrządów na placu zabaw przy ul. Strażackiej. Argumentują, że to teren nie należący do gminy (dzierżawiony od miejscowej parafii – przyp. red.), który w dodatku nie sprawdził się jako plac zabaw. A to dlatego, że korzysta z niego stosunkowo niewiele osób (być może przez bliskie sąsiedztwo ruchliwej drogi wojewódzkiej), a jak już korzysta, to nie w tym celu, w jakim powinno.
– Nie należy montować przyrządów w tymczasowym miejscu, tylko tam gdzie będą one służyły na stałe – kwitują, podsuwając propozycję terenu za Gminnym Ośrodkiem Kultury we Wręczycy Wielkiej. – Jest bezpieczny, spełniający wymogi i powinien pozytywnie wpłynąć na ożywienie tego placu – komentują.
Przyspieszyli i wstrzymali
Okazało się, że gmina zdążyła już podpisać umowę z jedną z firm na dostawę i montaż urządzeń na placu zabaw. Ale w związku m.in. z pismem mieszkańców zawiesiła jej wykonanie do czasu ostatecznych ustaleń co do lokalizacji. Wójt Henryk Krawczyk tłumaczył na sesji, że i w grudniu, i w styczniu sygnalizował, żeby nie zamawiać przyrządów, dopóki nie będzie wskazane odpowiednie miejsce. Ale jeśli już by trzeba było, to – jak powiedział – najlepiej pod kątem placu zabaw, który jest do tego najlepiej przygotowany. – Sołtys Broś był u mnie w styczniu i namawiał, żeby już je zamawiać, bo wtedy urządzenia będą tańsze. Tak więc zrobiliśmy i zgodnie z umową miały być zamontowane do końca kwietnia – wyjaśnił wójt. – Ale sołtys był też u mnie cztery dni temu, a dzisiaj otrzymaliśmy to pismo. Zadzwoniliśmy więc do firmy, że na razie zawieszamy – poinformował.
Wójt skomentował też, że teren za GOK-iem, wskazywany przez sołectwo, nie wchodzi w grę.
– To jest obecnie skarpa. A okolica była zagospodarowana m.in. pod parking przy udziale środków unijnych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jeśli to ruszymy, to kiedy przyjdzie kontrola, pewnie każe zwrócić dotację. Na tę chwilę nie widzę tego miejsca – przyznał Krawczyk.
Krzysztof Ujma powiedział GK, że mieszkańcy oczywiście zrozumieją, jeśli przeszkodą będzie tzw. trwałość projektu. Jednocześnie podkreślił jednak, że miejscem pod przyrządy nie musi być skarpa, ale np. utwardzona kostką środkowa część parkingu, gdzie trenażery mogłyby stanąć na stałe.
Połączenie drogowe. Albo Sokół
Na stałe zresztą były w tym rejonie planowane już wcześniej, tylko nieco dalej. Gmina zamierza bowiem zbudować drogowe połączenie ul. Strażackiej z osiedlem koło szkoły – na tyłach GOK. I w ramach tej inwestycji miałby też powstać plac rekreacji i wypoczynku z prawdziwego zdarzenia. Problem w tym, że póki co nie jest ona jeszcze przygotowana i nie ma zabezpieczonych na nią pieniędzy. Nie wiadomo więc, kiedy może dojść do skutku.
– Nie mamy gwarancji, że za rok dostaniemy pieniądze na tę inwestycję. A jak zaczniemy montaż przyrządów odsuwać w czasie, to w końcu zapomnimy, za co otrzymaliśmy pieniądze z województwa – skomentowała radna Anita Toborek, która podsunęła, żeby rozważyć miejsce na terenie Klubu Sportowego „Sokół” we Wręczycy. W dniu sesji rady gminy nikt jeszcze na ten temat z Sokołem nie rozmawiał. Ale sprawa będzie dyskutowana i w tym kontekście – na najbliższym wspólnym posiedzeniu Komisji Budżetowej i Polityki Społecznej. Może na nim dojdzie do porozumienia i ostatecznych ustaleń.



Facebook
YouTube
RSS