Popów

Sąd korzystnie dla Zatonia

Z powyższych wyroków, już prawomocnych, wynika więc, że tak właściwie Zatoń albo w ogóle powinien nadal być dyrektorem i kończyć pełną 5-letnią kadencję,albo – jeśli już postępowanie konkursowe prowadzono w sierpniu 2015 roku – być dopuszczony do tego konkursu.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Sąd korzystnie dla Zatonia

KONTROWERSJE. O konflikcie wokół niedopuszczenia do konkursu na dyrektora Andrzeja Zatonia było głośno przed dwoma laty. Tymczasem kolejne wyroki, które w związku z tą sprawą zapadają, wskazują istotne błędy w decyzjach podejmowanych przez władze gminy Popów

Jarosław Jędrysiak

Przypomnijmy najważniejsze. Andrzej Zatoń, ówczesny dyrektor szkoły w Popowie, nie został dopuszczony do nowego konkursu na to stanowisko. Do tego trzeba było przedłożyć aktualną ocenę pracy, której przez kilka miesięcy z gminy się nie doczekał. Bo gmina oceniła go negatywnie, kuratorium pozytywnie – i nie wypracowano wspólnego stanowiska. W konkursie Zatoń mógł więc przedłożyć tylko starą ocenę. Komisja uznała ją za nieaktualną. Jego kandydaturę odrzucono. Stanowisko dyrektora utracił. Ale zaczął dochodzić sprawiedliwości, a w całej sprawie nieprawidłowości dopatrzył się też wojewoda.

Za krótko był dyrektorem
Wojewoda zauważył, że Zatoń był powołany na stanowisko dyrektora na okres od 2012 do 2015 roku. A tymczasem ustawa o systemie oświaty określa, że stanowisko to powierza się na 5 lat. Na krócej – tylko w uzasadnionych przypadkach. Dlatego jako organ nadzoru wojewoda skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, aby ustalić, czy takie uzasadnienie tutaj było. Wójt uzasadniał ten 3-letni okres m.in. perspektywą planowanych zmian organizacyjnych w oświacie. Zdaniem sądu to i inne przedstawione argumenty nie były wystarczające. Także dlatego, że gmina kierowała się tu przesłankami, które nie odnosiły się do stanu rzeczywiście istniejącego w chwili wydania zarządzenia o tylko 3-letnim okresie powierzenia funkcji dyrektora. A takiego odniesienia prawo wymaga.

Konkurs nie mógł być zatwierdzony
W kolejnym wyroku sąd z Gliwic uznał, że wójt z naruszeniem prawa zatwierdził wynik konkurs na dyrektora szkoły, do którego nie dopuszczono Zatonia i pozostałych kandydatów. Wojewoda, który to zaskarżył, zajął stanowisko, że wójt powinien był postępowanie unieważnić, bo Zatonia nie dopuszczono do konkursu bezpodstawnie. Tu rzecz rozbija się o wspomnianą ocenę pracy. Wojewoda zauważył, że skoro Zatoń na czas wystąpił o ocenę pracy, a mimo to nie otrzymał jej do daty konkursu, to wciąż ważność zachowywała jego stara ocena pracy – ta pozytywna. Gmina stała tu na stanowisku, że liczy się obiektywny fakt posiadania aktualnej oceny z ostatnich 5 lat, a taką Zatoń się nie legitymował. Sąd zauważył, że organ prowadzący szkołę nie miał podstaw do zaniechania wydania oceny pracy dyrektora szkoły w terminie 3 miesięcy. Nawet w przypadku braku możliwości uzyskania wspólnego stanowiska z organem nadzoru pedagogicznego. Wójtowi pozostawało więc konkurs unieważnić, a nie zatwierdzać jego wynik.

Komisja z naruszeniem prawa
Z powyższych wyroków, już prawomocnych, wynika więc, że tak właściwie Zatoń albo w ogóle powinien nadal być dyrektorem i kończyć pełną 5-letnią kadencję, albo – jeśli już postępowanie konkursowe prowadzono w sierpniu 2015 roku – być dopuszczony do tego konkursu. Świeży wyrok WSA dodaje do tego, na razie nieprawomocnie, że sama komisja do przeprowadzenia konkursu w 2015 roku została powołana z naruszeniem prawa. Wojewoda zaskarżył zarządzenie wójta, bo składu komisji nie podano imiennie. Członków wyznacza wedle prawa kilka podmiotów, potem wójt zatwierdza to powołaniem komisji o konkretnym składzie osobowym. Aby mieć pełnię kontroli. Tu, nie wskazując imiennie, część uprawnień wójta przeniesiono na te kilka podmiotów. A tak nie można. Wójt w referowanym w uzasadnieniu wyroku stanowisku bronił się, że nadzór nad doborem członków komisji sprawował poprzez jej przewodniczącego. Ale i to uznano za niedopuszczalne. W wyroku z 4 kwietnia 2017 roku, którego uzasadnienie zostało teraz opublikowane, WSA w Gliwicach przyznał rację wojewodzie – potwierdzając, że komisję konkursową powołano tu z rażącym naruszeniem prawa.

Za późno
Kolejne zapadające wyroki, choć są po myśli Zatonia, w zasadzie nie zmienią stanu faktycznego. Dotyczą bowiem decyzji, które podjęte zostały ponad rok temu. W tej sytuacji możliwe jest stwierdzenie ich niezgodności z prawem, ale nie nieważności. Aby były uznane za nieważne, wyroki musiałyby zapaść już w zeszłym roku. Tymczasem wtedy dopiero rozpoczynały się te postępowania. Zatoń uważa, że wzięto się za to tak późno, bo musiał zmienić się klimat polityczny i kadry po ostatnich wyborach. Niezależnie od tego trudno nie skonstatować, że wymowa wyroków – choćby w sensie moralnym – nie stawia w najlepszym świetle sposobu postępowania władz gminy wobec, jakkolwiek by było, jednego ze swych obywateli. A to jest na pewno i smutne, i niepokojące.

Powiedzieli:

Andrzej Zatoń (były dyrektor): Myślę, że mam satysfakcję, bo te wyroki pokazują, że to, co robiono wobec mnie, dokonywane było z naruszeniem prawa. Dziś już te rozstrzygnięcia niczego nie zmienią, ale mają dla mnie duże znaczenie, bo w całej tej sprawie byłem niesłusznie oczerniany. Dla mnie to była więc walka o dobre imię. Natomiast na stanowisko już nie wrócę i zresztą nie oczekuję tego. Mam pracę i mam nadzieję, że będę ją dalej miał.

Bolesław Świtała (wójt): To są wyroki sądu administracyjnego. Toczą się jeszcze postępowania. Do momentu wydania wyroków przez sąd rejonowy nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Natomiast gdy te rozstrzygnięcia zapadną, będziemy wówczas podejmować decyzję co do dalszych kroków urzędu i co do tego, czy się odwoływać, jeśli odwołania będą potrzebne. Na razie przyjmujemy to wszystko ze spokojem.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popów

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 514 786 400

Więcej w Popów

Honorowe krwiodawstwo na pikniku w Popowie

Jarosław Jędrysiak19 czerwca 2024

Rusza rozbudowa oczyszczalni ścieków

Jarosław Jędrysiak13 maja 2024

Przez wieś jak po drodze ekspresowej

Jarosław Jędrysiak23 kwietnia 2024

Cenna akcja w Popowie

Jarosław Jędrysiak11 kwietnia 2024

Sołtysi są doceniani

Jarosław Jędrysiak20 marca 2024

Ile wydali na inwestycje?

Jarosław Jędrysiak2 marca 2024