Powiat, Bór Zajaciński, Ługi Radły, Wrzosy, Brzeziny, Przystajń

Znów się przeliczyli. Dołożą 1,1 mln zł?

Znów się przeliczyli. Dołożą 1,1 mln zł?

PROBLEM. W pierwszym przetargu na przebudowę prawie 9 km dróg powiatowych w gminie Przystajń najtańsza oferta przekraczała aż o ok. 900 tys. zł kwotę, która była przeznaczona na ten cel. W drugim najtańsza jest już o ponad 1,1 mln zł wyższa. Nie można zmniejszyć zakresu, bo przepadnie dotacja. – Decyzję podejmiemy w przyszłym tygodniu – mówi starosta kłobucki

Piotr Wiewióra

Mowa o przebudowie ciągu Bór Zajaciński–Ługi Radły– Wrzosy–Brzeziny–Przystajń. Jesienią projekt znalazł się na drugim miejscu aktualnej edycji Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej, zapewniając tym samym 3 mln zł ministerialnego dofinansowania na tę wspólną – gminy Przystajń i powiatu kłobuckiego – inwestycję. Samorządy miały z własnych budżetów pokryć resztę kosztów. Jak jednak informowaliśmy miesiąc temu, przetarg nie poszedł po myśli inwestorów. Chociaż zwykle oferty opiewają na niższe kwoty niż w kosztorysie, to tym razem było przeciwnie. Różnica wyniosła ok. 900 tys. zł. Ale ponieważ czas na realizację zadania jest do końca roku, starosta kłobucki pierwszy przetarg unieważnił i ogłosił drugi.


Jeszcze większa różnica

1 czerwca miało miejsce otwarcie ofert. I znów to samo, a nawet gorzej. Wpłynęły cztery oferty, spośród których najtańsza to ponad 8,6 mln zł. A gmina i powiat zaplanowały na ten cel 7,5 mln zł.
– Rozmawialiśmy z urzędem wojewódzkim (dokonywał oceny wniosków o dofinansowanie – przyp. red.) co do ewentualnego zmniejszenia zakresu zadania, tak żeby zmieścić się w przewidzianej kwocie – powiedział GK Henryk Kiepura, starosta kłobucki. – Ale to nie wchodzi w grę. Drugie miejsce i określoną liczbę punktów uzyskaliśmy za konkretny projekt, więc nie możemy go teraz okroić – dodał.
W tej sytuacji, jeśli inwestorzy nie chcą stracić dotacji, pozostaje im ogłosić trzeci przetarg, co niestety jest ryzykowne z uwagi na to, że mamy już połowę roku. Albo pokryć różnicę 1,1 mln zł z własnych budżetów. Zarówno gmina, jak i powiat już wcześniej liczyły się z takim scenariuszem. Dołożenie po 550 tys. zł to jednak spore obciążenie. Może zajść konieczność rezygnacji z innej zaplanowanej na 2017 rok inwestycji lub zaciągnięcia kolejnych zobowiązań. – Raczej nie obejdzie się bez niedużego kredytu – stwierdził starosta.

„Ta inwestycja musi być wykonana”
Temat poruszono podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Przystajń, na której pojawił się Henryk Kiepura. Dyskusja miała miejsce jeszcze przed otwarciem ofert.
– A jeżeli kwoty znów będą wyższe od wartości kosztorysowych? Jakie warianty wchodzą w grę? Ta inwestycja musi być wykonana – stwierdził wiceprzewodniczący rady, Zbigniew Kmieć. Starosta nie chciał sprawy komentować i sugerował, żeby z analizami poczekać do otwarcia ofert.
– Musi być wykonana w tym roku. Wszyscy o tym myślimy – rano, wieczorem, w dzień i w nocy – podkreślił wójt Henryk Mach. – Bierzemy pod uwagę dołożenie, jeśli będzie taka konieczność – zwrócił uwagę.
I wszystko wskazuje na to, że konieczność jest. Niemniej decyzji jeszcze nie ma. Władze gminy i powiatu chcę przeanalizować wszystkie możliwości i – jak poinformował starosta – ostatecznie zdecydować w przyszłym tygodniu.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiat, Bór Zajaciński, Ługi Radły, Wrzosy, Brzeziny, Przystajń

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Powiat, Bór Zajaciński, Ługi Radły, Wrzosy, Brzeziny, Przystajń