Opatów

Grzechy główne Łacnego

Czy przewodniczący dobrze wypełnia swoje obowiązki? Jego główny oponent w radzie uważa, że absolutnie nie – i że powinna być zmiana na stanowisku szefa rady.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Grzechy główne Łacnego

KONTROWERSJE. Co takiego zrobił (czy nie zrobił) Łacny, żeby stawiać sprawę jego rezygnacji lub odwołania z funkcji przewodniczącego rady? I czy do tego odwołania dojdzie?

Starcia słowne między przewodniczącym Witoldem Łacnym a radnym Andrzejem Zalskim to na opatowskich sesjach sytuacja częsta. Podczas ostatnich obrad radny ze Zwierzyńca przez dłuższy czas krytycznie oceniał szereg działań Łacnego jako przewodniczącego gminy. Całej obszernej wypowiedzi nie sposób tu przytaczać, wypunktujmy więc tylko główne zarzuty i skupmy się bliżej na tym bodaj głównym.

Zaczął Zalski od kwestii dotacji dla szkoły w Zwierzyńcu – prowadzonej przez stowarzyszenie – która miała być, zdaniem gminy, wykorzystana w sposób nieuzasadniony. Stowarzyszenie odwołało się skutecznie – i w zasadzie sprawa nadal jest w punkcie wyjścia. A przecież już odbyła się swego czasu sesja, na której w obecności licznych mieszkańców stowarzyszeniu publicznie stawiano zarzuty podważające jego wiarygodność. Kto tę sesję zwołał? Łacny. Teraz stowarzyszenie domaga się przeprosin – bo chce bronić swego dobrego imienia. Choćby i w sądzie. Druga sprawa to wymagania straży wobec budynku placówki w Zwierzyńcu. Skoro są tu dzieci – budynek musi spełniać określone normy. Stowarzyszenie nie jest jednak właścicielem obiektu. Jest nim gmina. Zalski wypomniał Łacnemu, że to przewodniczący obarczał obowiązkiem dostosowania budynku szkoły właśnie stowarzyszenie. Tymczasem w stowarzyszeniu mają dokument z komendy głównej straży pożarnej, który wskazuje jako podmiot zobowiązany właściciela, czyli gminę.

Kluczowy w ocenie działań przewodniczącego wydaje się jednak inny argument Zalskiego. W okresie ostrego sporu doszło w gminie Opatów do tego, że do samorządu wpłynęła petycja nauczycieli z gminy, by Zalskiego odwołać z komisji oświaty.

– Nie wiem, dlaczego przewodniczący skierował to do komisji rewizyjnej, a rada się do tego przychyliła. Jakim prawem komisja rewizyjna ma rozpatrywać zasadność odwołania radnego z pełnionej funkcji? – punktował radny ze Zwierzyńca. – Przewodniczący rady gminy powinien wiedzieć, do czego jest komisja rewizyjna – podkreślił. Szczególnie źle wygląda tu fakt, że od tamtej pory sprawa jakby ucichła – i nie widać, aby był jej nadawany jakikolwiek bieg lub aby ją ostatecznie zamknięto.

– Tak działać nie można. To jest złamanie statutu – uważa Zalski.

Nie tylko ta sprawa utknęła w samorządowej „zamrażarce” wniosków. Radny wskazał też własne wnioski, które pozostawione zostały bez dalszego procedowania – czyli tak, jakby ktoś bez odwołania się do kolegialnej decyzji rady sprawę „zamiótł pod dywan”. Radny ze Zwierzyńca dorzucił tu jeszcze znaną już sprawę ulotki przedreferendalnej z Panek, gdzie Łacny jest podpisany jako przewodniczący rady gminy – i wypowiada pochlebną opinię o wójcie sąsiedniej gminy, nie mając do tego upoważnienia od własnej rady. Zalski idzie więc daleko w swej ocenie przewodniczącego Łacnego.

– Jest bardzo wiele spraw nurtujących nas, gminę, które nie docierają na forum rady. Po co mamy przewodniczącego, skoro o wielu ważnych sprawach nie wiemy nic? – pytał. – Niedługo będziemy traktowani jak stado baranów, które się zgoni w kierdel i które będą musiały na komendę beczeć. A to wszystko dzieje się za sprawą pana przewodniczącego – podkreślił.

Wniosek radny wyciąga z tego jeden.

– Apeluję do pana przewodniczącego, aby złożył samorezygnację i ustąpił z funkcji. Jeśli nie, to zwołamy sesję nadzwyczajną i uruchomimy ścieżkę prawną – powiedział Zalski.

Reakcja na bardzo długi wywód Zalskiego była nader skromna. Łacny zapowiedział, że sprawy, o których wspomniał radny, będą procedowane. Radny odpalił celną ripostą: „w tej kadencji, czy w przyszłej?”.

Całą sprawę i ocenę działania rady, a zwłaszcza przewodniczącego, pozostawiamy czytelnikom. Czy gdyby doszło do wspomnianego uruchomienia procedury odwołania Łacnego w głosowaniu – bo na samorezygnację się nie zanosi – to Zalski znajdzie w radzie tyle „szabel”, by tę sprawę zakończyć wygranym głosowaniem? Szacując na podstawie składu rady w świetle list wyborczych – nie. Ale kto wie, na ile arytmetyka może się tu poddać innym argumentom.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opatów

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Opatów

Sukces tenisistów z Opatowa

Jarosław Jędrysiak14 kwietnia 2024

Okazja do usunięcia azbestu

Jarosław Jędrysiak4 grudnia 2023

Nie płacą za odpady. Urząd przestrzega spóźnialskich

Jarosław Jędrysiak28 listopada 2023

Boisko już otwarte, pracownia też

Jarosław Jędrysiak24 października 2023

Tłumy na inscenizacji historycznej w Opatowie

Jarosław Jędrysiak18 września 2023

Rekonstrukcja historyczna za tydzień w sobotę

Jarosław Jędrysiak3 września 2023