ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE, FLICKR.COM
NASZE INTERWENCJE. Mieszkaniec Miedźna poinformował nas, że sprzed jego posesji nie zabrano śmieci – podczas zwykłej zbiórki odpadów komunalnych, gdy odbiera się je od wszystkich mieszkańców po kolei. Sprawdzamy, o co chodzi
Łukasz Konieczny zadzwonił do nas kilka dni temu, zdenerwowany tym, że choć przygotował do odbioru worki z odpadami i wystawił je gdzie trzeba, to jednak mu śmieciarka ich nie zabrała. Dokładniej – większości z nich.
– Miałem dwa worki więcej wystawione przed domem. Przejechała śmieciarka i zabrali tylko część, a ponadnormatywne worki mi zostawili. Co ja mam zrobić z tymi śmieciami, które u mnie zostały? Mam te dwa worki odłożyć na następny miesiąc? Znów ich nie wezmą, bo przecież będę miał też nowe śmieci, które do tej pory uzbieram – mówi Łukasz Konieczny.
Mieszkaniec Miedźna uważa, że jeśli ta cała gospodarka śmieciowa ma mieć sens, to wszystkie śmieci powinny być od mieszkańców zabierane – także wtedy, gdy w danym miesiącu wyprodukują ich więcej niż się mieści np. w dostarczonym im worku na odpady segregowane. Bo jeśli coś będzie pozostawiane, to wtedy jeden mieszkaniec będzie szukał wyjścia, a inny, mający mniej skrupułów – być może wywiezie ten nadmiar do lasu.
– Zgłaszałem do gminy, że mi tych dodatkowych worków nie odebrano. Ale tam w zasadzie nie znalazłem odpowiedzi na pytanie, co ja mam teraz z tym zrobić. Wezmę więc chyba to wszystko o wywiozę pod urząd, tam zostawię. Niech się martwią – dodaje nasz rozmówca.
Czy swą groźbę spełnił, nie wiemy. W każdym razie problem jest. I – zdaje się – dotyczy nie tylko tego jednego naszego czytelnika. Zdarzało się kilka razy, że podczas sesji w Miedźnie ktoś wspomniał, że odbieranie odpadów nie zawsze działa tak, jak powinno. Czemu z zabieraniem dodatkowych worków śmieci jest w Miedźnie kłopot, skoro można wskazać gminy, gdzie śmieciarka zabiera wszystko, co się wystawia przed posesję? Nawet jeśli jest to kilka pełnych dodatkowych worków.
Trudno, żeby mieszkaniec dochodził się z firmą odbierającą odpady, a już tym bardziej z jej pracownikami. Z firmą tą w obecnym systemie umowę zawiera zawsze gmina. Dlatego tam się kierujemy z pytaniami. O przedstawionej nam sprawie rozmawiamy z sekretarz gminy akurat w przerwie sesji rady powiatu w środę. Jakie są ramy funkcjonowania tego systemu w gminie?
– Mieszkańcy są zobligowani do segregowania odpadów. Firma powinna zabierać wszystkie śmieci. Jeśli tego nie czyni, to interweniujemy – zapewnia Agnieszka Związek. – Osoby, które mają działalność gospodarczą, powinny mieć oddzielne umowy na odbiór odpadów – dodaje.
Tego konkretnego zdarzenia sekretarz nie zna, natomiast sytuacje, w których śmieci z jakiegoś powodu nie są przez śmieciarki zabierane sprzed posesji, zdarzają się w pewnym procencie przypadków. Gdy gmina takie zgłoszenie dostaje, sama dokumentuje okoliczności i sprawdza ewentualne powody pozostawienia części odpadów. Jakie to mogą być powody? Na przykład zastrzeżenia co do posegregowania odpadów. To znaczy jeśli w worku np. na plastik znajdą się śmieci zmieszane, to worek taki wraz z plastikiem nie zostanie zabrany. Ale powinien być odebrany potem, wraz ze śmieciami zmieszanymi.
Interesowaliśmy się też, czy gmina Miedźno ma to dobrze zabezpieczone w umowie, aby wszelkie nadliczbowe worki z odpadami były przez związaną tą umową firmę zabierane. Okazuje się, że tak. W stosownym dokumencie postępowania przetargowego dotyczącego odbioru odpadów jest wprost zaznaczone, że jeśli mieszkaniec źle segreguje odpady, to trzeba to udokumentować oraz „pomimo zaistniałej sytuacji odebrać wszystkie odpady komunalne” – również w workach innych niż dostarczone przez firmę. Czy zatem gmina reaguje na to, że bywa inaczej niż zapisano? Dowiadujemy się, że reaguje. Inna sprawa, na ile w konkretnych przypadkach okazuje się to skuteczne.


Facebook
YouTube
RSS