Kłobuck

Morsujący rekordziści Guinnessa

Kilka minut w wodzie – pełnych radości.
JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Morsujący rekordziści Guinnessa

Po raz trzeci amatorzy wchodzenia zimą do zimnej wody mieli swe święto nad kłobuckim zalewem na Zakrzewie. W zlocie morsów obok kłobuckich miłośników tej formy rekreacji wzięli udział także goście z sąsiednich miast

Moment kulminacyjny nastą- pił około południa, gdy ponad setka osób na kilka minut weszła do zimnej wody, częściowo odsłoniętej spod lodu. Ale przygotowania trwały już wcześniej. Najpierw te organizacyjne – tu zaangażowali się solidnie członkowie grupy Morsujący Kłobuck. Potem – już bezpośrednio związane z głównym celem zlotu. Jeszcze przed jedenastą w rozgrzewkową trasę nordic walking ruszyła grupa prowadzona przez Magdalenę Jagielską. Potem oficjalnie otwarcia imprezy dokonał burmistrz Jerzy Zakrzewski, a już po chwili inna grupa wyruszyła w rozgrzewkę biegową wokół zalewu. Kto na bieg się nie zdecydował, rozgrzewał się na plaży pod okiem trenerów ze szkoły sportów walki Krzysztofa Miki z Wręczycy. Zaraz potem do wody weszli i nasi – z Morsującego Kłobucka – i ich goście, m.in. z Częstochowy, Blachowni, Praszki.

– Impreza rozrasta się i co roku jest nas więcej. Dwa lata temu około 60 osób, dziś może być i pod dwie setki – mówi nam Katarzyna Mazik, założycielka grupy Morsujący Kłobuck, gdy trwa jeszcze rejestracja uczestników.

Nad bezpieczeństwem morsujących czuwali strażacy z częstochowskiej jednostki ratownictwa wodno-nurkowego, kierowani przez Rafała Orłowskiego. Strażacy są też bardzo pomocni podczas przygotowania miejsca do morsowania. Usuwają z wody kawałki lodu, aby zabawa była bezpieczna.

W samym Kłobucku aktywnych morsów jest około 40, a takich, którzy w różnych okresach tego próbowali – około 100. 27 członków Morsującego Kłobucka może się pochwalić tym, że są rekordzistami Guinnessa.

– Tydzień temu kolega odebrał stosowny certyfikat w Mielnie. Do grudnia trwała weryfikacja rekordu, a jego bicie odbyło się 13 grudnia 2015 roku. Polegało to na tym, że w ponad 40 miejscach w Polsce jednocześnie wchodziły do wody różne grupy morsów. Wraz z nimi i my, z Kłobucka – mówi Katarzyna Mazik.

Dla laików morsowanie to sport ekstremalny. Ale budzący zainteresowanie. Poza tymi, którzy weszli do wody, nad zalewem było jeszcze dwa razy więcej gapiów. Kto wie, może ktoś z nich zdecyduje się na udział w przyszłym roku. Co morsowanie daje tym, którzy uprawiają je aktywnie?

To zdrowy styl życia, który jest coraz bardziej modny. Morsowanie hartuje, pomaga w regeneracji po treningach, dlatego ma coraz więcej zwolenników – mówi pionierka kłobuckiego morsowania. – To bardzo przyjemne uczucie. Wchodzimy do wody i czujemy te „szpileczki”, ale już po chwili jest przyjemne odprężenie w głębokich partiach mięśni, relaks, endorfiny. I to uczucie utrzymuje się pół dnia. To jak dobre espresso – dodaje. (jar)

Na naszym profilu facebookowym możecie obejrzeć wideorelację z tego wydarzenia!

GALERIA

Gallery Plugin

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej w Kłobuck

Ferie zimowe w Kłobucku – MOK zaprasza dzieci i młodzież

Wiktoria Wiśniewska1 lutego 2026

Burmistrz Kłobucka podsumował działania gminy na 2026 rok

Wiktoria Wiśniewska31 stycznia 2026

MOK Kłobuck w trakcie największej modernizacji od lat

Wiktoria Wiśniewska30 stycznia 2026

Kłobuck z budżetem gminy na 2026 rok

Wiktoria Wiśniewska25 stycznia 2026

Seniorzy z Kłobucka będą mogli jeździć autobusami za darmo

Wiktoria Wiśniewska24 stycznia 2026

Kłobuck gra z WOŚP: koncerty, aukcje i atrakcje dla całej rodziny

Wiktoria Wiśniewska23 stycznia 2026